Tesla ponownie zrewolucjonizuje auta elektryczne? Wkrótce pokaże „superbaterie”

Odwiecznym problemem samochodów elektrycznych są wysoce niedoskonałe akumulatory. To sprawiło, że auta na prąd przegrały walkę z pojazdami spalinowymi, gdy kształtowała się motoryzacja i to też jest powodem ich nierównej walki w ostatnich latach.

Baterie litowo-jonowe wykorzystywane obecnie w autach elektrycznych są wysoce doskonalsze od akumulatorów chlorkowo-wodorowych lub niklowo-kadmowych. Mimo tego są źródłem właściwie wszystkich problemów samochodów elektrycznych. Ich bolączką jest nadal zbyt mała wydajność, która powoduje, że chcąc uzyskać pojazd mający akceptowalny zasięg, musimy umieścić w nim bardzo duży zespół ogniw. A to sprawia, że auto jest drogie i ciężkie.

Jakby tego było mało, ładowanie baterii trwa długo i są one wrażliwe na niskie temperatury, w których bardzo zmniejsza się ich wydajność. Pewnym rozwiązaniem są szybkie ładowarki, ale nie można ich postawić sobie pod domem, a ceny za korzystanie z nich potrafią być tak wysokie, że jazda autem elektrycznym bywa droższa, niż w przypadku auta spalinowego. Częste używanie szybkich ładowarek znacznie skraca też cykl życia baterii, które z czasem magazynują coraz mniej energii elektrycznej.

Przeczytaj też: Kobieta „kradnie” kabel ładującej się Tesli

Wszystkie te problemy chce rozwiązać Tesla, która już niedługo ma zaprezentować możliwości swoich nowych „superbaterii”. Wszystko co o nich wiemy, to jedynie plotki, ale plotki mające spore szanse okazać się prawdą. Nowy rodzaj akumulatorów będzie najpewniej oferować znacznie większe możliwości magazynowania energii, co samo w sobie rozwiąże wiele problemów. Auta będą potrzebowały mniejszych baterii, dzięki czemu będą tańsze i lżejsze. Pojawi się też możliwość produkowania samochodów o znacznie większym niż obecnie zasięgu.

Mówi się także o umożliwieniu superszybkiego ładowania (od 20 do 80 procent w 5 minut) i znacznie dłuższym cyklu życia baterii. Może Tesla rozprawi się także z problemem obecnych ogniw polegającym na znacznym spowolnieniu szybkości ładowania powyżej 80 procent pojemności (wynika on z przesyłania elektryczności zawsze do wszystkich ogniw, a nie tylko tych, które są jeszcze nienaładowane). Nowe akumulatory mają do tego zachować swoją wydajność nawet przez 1,6 mln km.

Przeczytaj także: Tesla ochroni przed bronią biologiczną?

Wszystko to są jedynie domysły, podobnie jak dywagacje z jakiej technologii może skorzystać Tesla w swoich „superbateriach”. Intuicja podpowiada, że może chodzić o baterie grafenowe lub wykorzystujące stały elektrolit. Ich zapowiadane możliwości pokrywają się z powyższymi prognozami dotyczącymi ogniw Tesli, a obydwie technologie są dopracowywane od pewnego czasu. Zajmuje się nimi kilka firm i według obecnych zapowiedzi akumulatory wykorzystujące grafen lub stały elektrolit, mają w przyszłym roku trafić do smartfonów. Czyżby Tesla miała podobny plan, tylko o znacznie większej skali? A może opracowali jeszcze inną technologię?

Na odpowiedzi na te pytania jeszcze chwilę poczekamy. Zainteresowani mogą obejrzeć poniższe wideo (w języku angielskim), którego autor bardziej szczegółowo rozważa na czym może polegać zapowiadana rewolucja Tesli.

Przeczytaj też: Uber o koronawirusie: daj kierowcy napiwek. A my zawieziemy lekarzy i szpitalny personal za darmo

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Zobaczcie przejazd opustoszałymi ulicami Nowego Yorku
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?
Koronawirus w samochodzie. Jak porządnie zdezynfekować wnętrze?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus – jak bezpiecznie tankować paliwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Kobieta „kradnie” kabel ładującej się Tesli

Samochody elektryczne mają wiele plusów, ale niosą ze sobą nowe wyzwania. Takie jak problemy ze znalezieniem miejsca do ładowania, długi czas uzupełniania energii oraz… samolubni ludzie, którzy odłączają nasze auto od prądu.

W Polsce typowym problemem właścicieli aut elektrycznych jest blokowanie miejsc z słupkami do ładowania przez właścicieli spalinowych samochodów. Bo wiecie, przecież i tak nikt z tego nie korzysta, a poza tym miejsc parkingowych mało. A potem trać czas człowieku na szukanie innej stacji ładowania, chyba, że zaraz wyczerpie ci się bateria. Wtedy masz problem.

W krajach gdzie elektryki są bardziej popularne, takie zachowania są rzadziej spotykane, za to natknąć się można na inne przejawy ludzkiej podłości. Na przykład odczepianie kabli z ładujących się samochodów, żeby naładować swoje auto. W większości przypadków jest to na szczęście niemożliwe, ponieważ pojazd po zamknięciu blokuje wtyczkę. Ale nie zawsze tak jest.

Wiedziała o tym pewna pani, która chodziła po parkingu i szarpała za wtyczki ładujących się tam aut. Wreszcie znalazła Teslę Model 3, której właściciel korzystał z przejściówki, więc kabel nie został zablokowany. Spokojnie odłączyła go od samochodu niczego nieświadomego kierowcy i podpięła do swojego. Ten pokaz aspołecznego zachowania i skrajnej samolubności wykonała na oczach dwóch małych córek oraz męża (reszta rodziny też została nagrana, ale autor wideo wyciął ten fragment). Oby dziewczynki nie przyswajały tego typu wzorców.

Kradzież kabla została zarejestrowana przez pokładowe kamery Tesli, które zazwyczaj pomagają w parkowaniu, ale mogą też działać w trybie „strażnika”. Dzięki temu auto zarejestruje sytuację, w której ktoś je uderzy lub będzie przy nim majstrował. Na przykład kradnąc kabel.

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Zawracał w korytarzu życia i zajechał drogę wozowi strażackiemu

Choć to bardzo przykre, nadal są wśród nas bezmyślni i samolubni kierowcy, którzy potrafią zaryzykować życie i zdrowie innych, żeby tylko nie stać w korku. Ten kierujący zrobił coś jeszcze gorszego.

To przez takich kierowców rozpoczęła się dyskusja wokół tworzenia korytarzy życia, która zakończyła się nowelizacją w Prawie o ruchu drogowym i wprowadzeniu obowiązku tworzenia miejsca na drodze dla służb, jadących do wypadku. W sieci zaczęły wypływać nagrania, pokazujące jak samolubni i bezmyślni kierujący korzystali z korytarzy życia, aby wrócić nimi do najbliższego zjazdu z drogi ekspresowej lub autostrady. Blokując w ten sposób przejazd karetek i wozów strażackich.

Jazda pod prąd korytarzem życia? Ci kierowcy wpadli na jeszcze „lepszy” pomysł

Bohater tego nagrania wykazał się, choć to trudne do uwierzenia, jeszcze większą bezmyślnością. Nie tylko wpadł na pomysł, żeby zawrócić i pojechać pod prąd korytarzem życia. On podczas tego manewru zajechał drogę wozowi strażackiemu, który w efekcie wylądował na boku. Jak można nie zobaczyć i nie usłyszeć wozu strażackiego jadącego na interwencję? Nie mamy pojęcia.

Korytarz życia? Niektórzy nadal nie wiedzą co to

Wozem jechało sześciu strażaków i w wyniku zderzenia dwóch z nich odniosło obrażenia.

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Zobaczcie przejazd opustoszałymi ulicami Nowego Yorku

Epidemia koronawirusa odcisnęła swoje piętno na większości miast, które zwyczajnie opustoszały. Dotyczy to nawet takich metropolii jak Nowy York.

Autorem nagrania jest Hansen Lukman, który zwykle zamieszcza na swoim kanale testy samochodów. Tym razem wybrał się na przejażdżkę po Nowym Yorku za kierownicą Hyundaia Velostera N. Jak wygląda ta jedna z największych światowych metropolii w dobie koronawirusa?

Pusto, bardzo pusto. Na ulicach można spotkać pojedyncze samochody oraz pieszych (w tym jednego przebiegającego na czerwonym świetle), ale przed epidemią wszystkie te okolice tętniły życiem. Jedyne oznaki tego, że miasto nie jest kompletnie wyludnione to duży korek na Moście Waszyngtona oraz kolejka do sklepu spożywczego.

Lukman podczas swojej przejażdżki odwiedza jedne z najbardziej rozpoznawalnych miejsc w Nowym Yorku. Na nagraniu zobaczycie między innymi Madison Square Garden, Central Park oraz Times Square. Wycieczka kończy się na Manhattanie i opuszczeniu miasta przez Tunel Lincolna, w którym można posłuchać co potrafi wydech Velostera N.

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Uber o koronawirusie: daj kierowcy napiwek. A my zawieziemy lekarzy i szpitalny personal za darmo

W czasie, kiedy większość firm nie pracuje, a Polacy mają ograniczoną możliwość przemieszczania się, spada także liczba przewozów zarówno siecią taksówkarską, jak i popularnym w naszym kraju Uberem. Przedstawiciele firmy właśnie rozesłali do wszystkich użytkowników informacje, co należy robić wsiadając do auta Ubera i za co mamy być wdzięczni kierowcy... Na szczęście jest też wspaniała inicjatywa firmy.

Apel, żeby klaskać w niedzielę o godzine 17.00, by uhonorować w ten sposób i podziękować lekarzom, którzy toczą walkę z wirusem – w pełni rozumiemy. Dziś jednak firma Uber rozesłała swoim użytkownikom następujący komunikat, dotyczący „troski o bezpieczeństwo” w dobie pandemii covid-2019:

Zdrowie i bezpieczeństwo społeczności jest naszym priorytetem. Przekazujemy porady dla osób, które chcą pomóc w stawieniu czoła obecnej sytuacji.

Daj kierowcy napiwek. Kierowcy pracują obecnie naprawdę ciężko, starając się zadbać o nasze społeczności. Okaż swoją wdzięczność napiwkiem – mała uprzejmość ma ogromne znaczenie. Napiwek można dodać do dowolnego przejazdu z Uberem z ostatnich 30 dni, nawet po fakcie. Wystarczy otworzyć aplikację, przejść do historii konta i wybrać przejazdy, do których chcesz dodać napiwek.

Dawanie napiwków jest miłe. Z pewnością wyraża wdzięczność dla kierowcy, że przewiózł nas w miłej atmosferze, przy np. dobrej muzyce, trasa była zaplanowana w taki sposób, że dojechaliśmy na miejsce o czasie lub wcześniej, albo po prostu – miło nam się gawędziło. Można też mieć w zwyczaju dawanie napiwków – wiele osób w ten sposób wynagradza innym dobrze wykonaną pracę. Z tym nie polemizujemy, a nawet takie zachowania uważamy za godne naśladowania. Zwłaszcza, jeśli nasze uposażenie pozwala na dawanie napiwków każdemu usługodawcy, który pracuje w sposób zaangażowany.

Przeczytaj także: Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców

Jednak czasy mamy nieco inne i wysyłanie dziś komunikatu z prośbą „daj kierowcy napiwek” oraz sugerowanie, że wykonuje on bardzo ciężką pracę, jest co najmniej nie na miejscu. Zdecydowanie cięższą pracę wykonują wspomniani lekarze, ratownicy medyczni, laboranci diagnozujący, czy ktoś jest zarażony koronawirusem, czy nie, no i rzecz jasna policjanci.

Kierowcy – zarówno Ubera (jak Bolt wspiera, ale i dyskryminuje Polaków czytaj tu) – w związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa SARS-Cov-2 po prostu próbują przeżyć. Zdrowi. Nikt im nie wynagrodzi potencjalnej utraty zdrowia, przestojów i spadku liczby kursów, no chyba, że firmy wdrożą wreszcie jakieś działania naprawcze, aby wspomnianą we własnym komunikacie społeczność kierowców poratować w tej trudnej sytuacji. Oczekiwanie, że to my, pasażerowie, mamy wzmóc aktywność związaną z dawaniem napiwków, aby poprawić sytuację uberowców, jest po prostu nie fair. Firma daje jasny przekaz: my nie pomożemy – wy pomóżcie. Tym, którzy jeszcze nie zachorowali. W innej sytuacji są Ci, u których zdiagnozowano COVID‑19.

Kierowcy i dostawcy, u których zdiagnozowano COVID‑19 lub którzy otrzymali od organów zdrowia publicznego indywidualne zalecenia dotyczące samodzielnej izolacji, będą otrzymywać pomoc finansową w okresie zawieszenia konta przez maksymalnie 14 dni. Udzieliliśmy już pomocy kierowcom w niektórych obszarach, których dotyczy ten problem, i pracujemy nad szybkim wprowadzeniem tych działań na całym świecie.

Dobre i to. Niestety wprowadzona forma pomocy (nie wiemy w jakiej wysokości) obejmuje okres 14. dni, a potem kierowcy muszą sobie radzić sami. 

Przeczytaj też: TOP 10 filmów motoryzacyjnych na Netflixie

Jak zachować się, wybierając kurs Uberem?
W komunikacie również czytamy, jak należy się zachowywać, wybierając kurs z Uberem.

W przypadku przejazdów: 
• Umyj ręce. Umyj ręce przed rozpoczęciem i po zakończeniu przejazdu.
• Zasłoń usta i nos. Jeśli kichasz lub kaszlesz, ukryj buzię w zgięciu łokcia lub zasłoń ją chusteczką.
• Usiądź z tyłu. Siadając na tylnym siedzeniu, zachowujesz bezpieczny dystans między sobą a kierowcą.
• Otwórz okno. Jeśli to możliwe, opuść szybę, aby poprawić wentylację.

Maseczki ochronne na twarz czy żel do dezynfekcji rąk widocznie nie są obecnie w modzie. W przeciwieństwie do kierowców Bolta, którzy otrzymali środki do dyzynfekcji swoich samochodów, kierowcy Ubera przeczytali:

Pracujemy nad tym, by zapewnić kierowcom środki dezynfekcyjne ułatwiające utrzymanie czystości w ich pojazdach. Ilość zapasów jest bardzo ograniczona, ale nawiązaliśmy współpracę z producentami i dystrybutorami, aby pozyskać jak najwięcej tych środków. Będą one w pierwszej kolejności dostarczane kierowcom w miastach z największymi potrzebami.

Kierowcy mogliby się też zdecydować na montaż w samochodzie specjalnej przegrody, która ogranicza ryzyko zarażenia. Zobacz jak wygląda montaż takiej przegrody na poniższym filmie. Wiemy, że niektóre taksówki mają już zamontowane takie rozwiązanie.

Zawieziemy lekarzy za darmo
Jednocześnie firma zdecydowała się na bardzo dobry krok. Właśnie ogłosiła, że w siedmiu największych aglomeracjach Polsce: Warszawie, Krakowie, Trójmieście, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi i na Śląsku, kierowcy zamówieni przez aplikację Ubera zawiozą lekarzy i personal szpitalny, czy medyczny – za darmo – do placówek służby zdrowia. Wystarczy podać w aplikacji specjalny kod, który Uber dostarczy lekarzom i placówkom szpitalnym w tym tygodniu. Firma zapewnia, że takich kodów będzie aż 10 tysięcy, a każdy z nich umożliwi darmowy przejazd o wartości 40 złotych.

Bezpieczeństwo zawsze było i jest na pierwszym miejscu dla firmy Uber. Mamy specjalną jednostkę dedykowaną m.in. współpracy z organizacjami zdrowia publicznego na całym świecie, w celu natychmiastowego reagowania w sytuacjach kryzysowych. Pozostajemy w ścisłym kontakcie z lokalnymi organizacjami ochrony zdrowia i będziemy nadal stosować się do ich wskazówek, aby zapobiegać rozprzestrzenianiu się koronawirusa – powiedział Michał Konowrocki, CEE Cities Lead w firmie Uber.

Taka inicjatywa jest absolutnie godna pochwały; oczywiście przy założeniu, że zarówno kierowca zadba – na razie we własnym zakresie – o dezynfekcję samochodu, być może zainwestuje w maseczkę ochronną, natomiast pasażer (także lekarz, pielęgniarka, ratownik medyczny), gdy tylko będzie miał jakiekolwiek podejrzenia dotyczące własnego zdrowia i możliwości zarażania wirusem sars-cov-2, po prostu zrezygnuje z darmowego (w przypadku medyków) kursu – np. do najbliższego szpitala zakaźnego – i zamiast zamawiać Ubera wykona telefon do sanepidu lub szpitala bezpośrednio.

Lista szpitali objętych akcją (wybrana według dostępności przejazdów za pomocą aplikacji):

  • Krakowski Szpital Specjalistyczny im. Jana Pawła II
  • Szpital Specjalistyczny im. Stefana Żeromskiego SP ZOZ w Krakowie
  • Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. J. Gromkowskiego we Wrocławiu
  • Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie
  • NSSU UJ Kraków-Prokocim
  • Poradnia Chorób Zakaźnych Wojewódzki Szpital Zakaźny w Warszawie
  • Oddział przyjęć Centralnego Szpitala Klinicznego MON Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie
  • Specjalistyczny Zespół Opieki Zdrowotnej nad Matką i Dzieckiem w Poznaniu
  • Pomorskie Centrum Chorób Zakaźnych i Gruźlicy w Gdańsku
  • Szpital kliniczny im. Karola Jonschera Uniwersytetu Medycznego im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
  • Wielospecjalistyczny Szpital Miejski im. Józefa Strusia z Zakładem Opiekuńczo-Leczniczym. Samodzielny Publiczny Zakład Opieki Zdrowotnej z siedzibą w Poznaniu
  • Uniwersyteckie Centrum Medycyny Morskiej i Tropikalnej w Gdyni
  • Szpital Specjalistyczny w Chorzowie
  • Szpital Specjalistyczny nr 1 w Bytomiu
  • Uniwersytecki Szpital Kliniczny im. Jana Mikulicza-Radeckiego, Oddział Kliniczny Zakaźny, Klinika Pediatrii i Chorób Infekcyjnych we Wrocławiu
  • Wojewódzki Specjalistyczny Szpital Im. Dr Wł. Biegańskiego w Łodzi
  • Uniwersyteckie Centrum Kliniczne Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego – Dziecięcy Szpital Kliniczny im. Józefa Polikarpa Brudzińskiego w Warszawie, Oddział Kliniczny Obserwacyjno – Izolacyjny i Pediatrii

Kiedy aplikacja nie zadziała?
Sytuacja w Polsce jest dynamiczna. Firma Uber ma możliwość zawieszenia działania aplikacji. Uczyni to zapewne wtedy, gdy zostaną wprowadzone ograniczenia w swobodnym poruszaniu się osób. Dziś takie rozporządzenie wprowadzono w Polsce. Czy to oznacza, że wkrótce aplikacja i tak przestanie działać, aby wymusić na społeczeństwie nie wychodzenie z domu? Mamy nadzieję, że nie. 

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze