Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
To będzie najwyższa estakada drogowa w historii Polski. Jej filary sięgają 80 metrów, a pod spodem bez trudu zmieściłaby się wieża Mariacka z Krakowa lub rakieta Falcon 9.
Na Podkarpaciu, w ramach budowy ważnego odcinka drogi ekspresowej S19 Via Carpatia, właśnie osiągnięto przełomowy moment – zakończono budowę wszystkich podpór estakady ES-26.
Inwestycja realizowana jest na odcinku Babica – Jawornik, w trudnym, pagórkowatym terenie między miejscowościami Żarnowa i Godowa. To właśnie tutaj powstaje ośmioprzęsłowy kolos o długości 1082 metrów i szerokości 29 metrów. Moment ukończenia podpór ma znaczenie symboliczne i praktyczne – oznacza pokonanie najbardziej wymagającej fazy konstrukcyjnej i otwiera drogę do montażu ustroju nośnego, czyli właściwego pomostu, oraz dalszego wyposażania obiektu.
80 metrów w górę. Co tam wejdzie pod spód?
Monumentalność ES-26 najlepiej oddają porównania, które działają na wyobraźnię. Wieża bazyliki Mariackiej w Krakowie, od wieków dominująca w panoramie miasta i kojarząca się z potęgą gotyckiej architektury, ma około 80 metrów wysokości. Okazuje się, że ten narodowy symbol bez problemu mógłby stanąć u stóp nowej estakady, chowając się całkowicie pod jej najwyższą podporą.
To jednak nie jedyne porównanie ze światowego podwórka. Rakieta Falcon 9 firmy SpaceX, która regularnie wynosi satelity, zaopatrzenie dla Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) oraz realizuje misje załogowe, mierzy około 70 metrów. Ona również zmieściłaby się pod konstrukcją. To zestawienie pokazuje, jak monumentalna jest infrastruktura drogowa powstająca w regionie podkarpacia – udowadnia, że polska inżynieria wkracza w wymiary zarezerwowane dotąd dla najbardziej śmiałych projektów infrastrukturalnych.
20 basenów olimpijskich i pociąg towarowy stali
Rozmach przedsięwzięcia widać nie tylko w pionie, ale i w liczbach. Ilość materiałów użytych do budowy samych podpór robi piorunujące wrażenie.
- Beton: do budowy podpór estakady ES-26 wykorzystano aż 51 800 m³ mieszanki betonowej. Dla zobrazowania tej ilości posłużmy się basenem olimpijskim, który mieści około 2500 m³ wody. Oznacza to, że objętość betonu, jaka poszła na podpory, wypełniłaby po brzegi ponad 20 basenów olimpijskich.
- Stal: zbrojenie podpór pochłonęło 9250 ton stali. Tyle waży łącznie około 460 wagonów towarowych. Gdyby ustawić je jeden za drugim, utworzyłyby skład o długości około 7 kilometrów.
Inżynieria na najwyższym poziomie: deskowania i wózki
Budowa w tak wymagającym terenie to prawdziwy majstersztyk inżynieryjny. Zespół firmy Intercor, odpowiedzialny za realizację, zastosował nowoczesne rozwiązania technologiczne, w tym systemy deskowań samowznoszących. To właśnie one umożliwiły prowadzenie prac na dużych wysokościach w powtarzalnych cyklach, przy zachowaniu wysokiej precyzji geometrycznej. Technologia ta nie tylko ograniczyła czas montażu, ale także zminimalizowała ryzyko błędów wykonawczych.
Obecnie, po ukończeniu podpór, wykonawca koncentruje się na ważnym etapie – realizacji segmentów ustroju nośnego. Prace prowadzone są z wykorzystaniem nowoczesnych metod betonowania nawisowego oraz rusztowań stacjonarnych, z zastosowaniem specjalnych dwustronnych wózków formujących segmenty konstrukcji. To jedna z największych mobilizacji takiego sprzętu w Polsce, a od sprawnego wykonania tych segmentów zależy tempo i organizacja kolejnych faz budowy.
Pięć żurawi w akcji
Aby sprostać logistycznym wyzwaniom, na placu budowy w miejscu powstawania obiektu ES-26 pracuje obecnie pięć żurawi wieżowych. Są one odpowiedzialne za transport elementów konstrukcyjnych, zbrojenia, prefabrykatów oraz innych komponentów niezbędnych do realizacji bieżących prac. Dzięki ich zaangażowaniu możliwe jest zachowanie ciągłości robót oraz efektywna koordynacja działań poszczególnych zespołów wykonawczych.
Budowa estakady ES-26 to spektakularny przykład wykorzystania zaawansowanych technologii w trudnych warunkach terenowych. Każdy etap prac potwierdza skalę i złożoność inwestycji, która po ukończeniu stanie się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów inżynieryjnych w Polsce i spektakularnym ogniwem międzynarodowego szlaku Via Carpatia łączącego Europę Północną z Południową.
Najnowsze
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
Zapomnijcie o SUV-ach! Mercedes VLE to elektryczny kolos na osiem osób, który ma opływową sylwetkę jak rasowe coupe i wnętrze jak apartament. Pytanie tylko, czy świat jest gotowy na taką rewolucję? -
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
-
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
Zostaw komentarz: