Fabrycznie nowe BMW 740i z 1997 roku do kupienia. I to w Polsce!

Chętnych na stare (nie tylko klasyczne), świetnie zachowane samochody nie brakuje. Szczególnie kiedy mówimy o niemieckich markach premium. A co powiecie na fabrycznie nową, 23-letnią serię 7?

Historia tego egzemplarza jest dość zagadkowa, chociaż nie ma tu raczej mowy o oszustwie. Otóż w 1997 roku pewna pani, rocznik 1927, kupiła w salonie nowiutkie BMW 740i. Albo kupił je ktoś inny, ale na nią samochód został zarejestrowany. Od momentu opuszczenia dilera, auto przejechało 255 km, a obecnie znajduje się… w Gogolinie Śląskim. Bardzo jesteśmy ciekawi co sprawiło, że nowa limuzyna BMW tam trafiła i stała nieużywana przez 23 lata.

Samochód jest bardzo przyjemnie skonfigurowany – zielony metallic z beżowym wnętrzem i drewnianymi wstawkami. Pod maską pracuje V8 4,4 l o mocy 286 KM, sparowane z 5-biegową skrzynią automatyczną. Auto przyspiesza do 100 km/h w 7 s i może jechać 250 km/h.

Odnaleziono 11 fabrycznie nowych, 25-letnich BMW

Wyposażenie opisywanego 740i nie jest kompletne, ale możemy liczyć na automatyczną klimatyzację, podgrzewane i elektrycznie sterowane fotele, a także… magnetofon. Zabrakło na przykład nawigacji satelitarnej, która do niczego by się dzisiaj nie nadawała, ale E38 było pierwszym europejskim samochodem oferującym taki dodatek, więc byłby on ciekawy z kolekcjonerskiego punktu widzenia.

Według zapewnień sprzedawcy samochód jest w idealnym, fabrycznym stanie. Przez cały czas był przechowywany w kapsule powietrznej z mechaniczną cyrkulacją powietrza, więc 23 lata stania nie powinny być zauważalne. Świetną kondycję potwierdzają zdjęcia, tak idealnie czystej komory silnika, jak i świeżutkiego wnętrza (ta lekko marszcząca się na fotelach skóra!).

Nowe BMW 740i E38 jest wystawione na sprzedaż na niemieckim portalu ebay i w chwili pisania artykułu licytowały go 184 osoby, a cena wynosiła 133 250 euro. Jeśli was to nie odstrasza, to możecie zapoznać się z tą ofertą tutaj.

Zobacz też:
Zobaczcie przejazd opustoszałymi ulicami Nowego Yorku
Blokowanie tirów na autostradzie – zabawa dla całej rodziny?
Kobieta „kradnie” kabel ładującej się Tesli
Zawracał w korytarzu życia i zajechał drogę wozowi strażackiemu
Dwaj 14-latkowie uciekali autem przed policją!

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus w samochodzie. Jak porządnie zdezynfekować wnętrze?
Przez koronawirusa pracę w Polsce może stracić nawet 1,3 mln osób! Także w motoryzacji
Amerykańskie firmy przestawiają się z produkcji samochodów na… respiratory
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Policja wprowadza nowe zasady kontroli drogowej na czas epidemii koronawirusa

Trwająca epidemia, oraz wydany kilka dni temu zakaz opuszczania domu bez wyraźnego powodu, sprawiły, że ulice polskich miast niemal zupełnie opustoszały. Policja nadal jednak je patroluje i interweniuje na widok wykroczeń. W związku jednak z panującą sytuacją, procedury takich kontroli musiały ulec zmianie.

Większość społeczeństwa siedząca w domach i puste ulice to idealny czas na przejażdżkę? Być może, chociaż należy pamiętać, że nie powinniśmy poruszać się nigdzie bez wyraźnej potrzeby. Błędem będzie także uznanie, że w obecnej sytuacji możemy pozwolić sobie na przykład na szybszą jazdę. Policja przypomina, że drogówka cały czas jest obecna na ulicach, a koronawirus zmienił jedynie procedurę kontroli drogowej.

Policjanci obecnie mogą na różne sposoby ograniczać ryzyko zarażenia siebie oraz kontrolowanych kierowców. Przykładowo kierowca może nie otwierać szyby w całości, a jedynie nieznacznie ją uchylić, aby możliwa była swobodna rozmowa, ale unikając bezpośredniego kontaktu. Kontrola prawa jazdy może odbyć się na zasadzie przyłożenia dokumentu do szyby, żeby funkcjonariusze mogli odczytać interesujące ich dane. W razie potrzeby, policjanci są też wyposażeni w rękawiczki ochronne oraz w płyn do dezynfekcji rąk, gdyby zaszła potrzeba wykonania innych czynności, niż tylko kontrola dokumentów.

Samotna przejażdżka motocyklem w czasie epidemii – co na to prawo?

Wśród tych czynności jest oczywiście sprawdzenie trzeźwości kierującego. Pisaliśmy już o tym, że w związku z epidemią koronawirusa, policja wstrzymała przesiewowe kontrole trzeźwości (więcej o tym przeczytacie tutaj), ale klasyczne alkomaty z wymiennymi ustnikami są urządzeniami bezpiecznymi.

Z naszej strony możemy jedynie dołączyć się do apelu nadkomisarza Sylwestra Marczaka, który na wideo udostępniony przez Stołeczną Policję przybliżył nowe zasady kontroli drogowej i wzywa do „wspólnego i odpowiedzialnego działania”, które pozwoli na pokonanie koronawirusa. Pamiętajcie więc, aby swoim zachowaniem nie angażować w żaden sposób służb, które i bez tego mają pełne ręce roboty.

 

Zobacz też:
Zobaczcie przejazd opustoszałymi ulicami Nowego Yorku
Blokowanie tirów na autostradzie – zabawa dla całej rodziny?
Kobieta „kradnie” kabel ładującej się Tesli
Zawracał w korytarzu życia i zajechał drogę wozowi strażackiemu
Dwaj 14-latkowie uciekali autem przed policją!

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus w samochodzie. Jak porządnie zdezynfekować wnętrze?
Przez koronawirusa pracę w Polsce może stracić nawet 1,3 mln osób! Także w motoryzacji
Amerykańskie firmy przestawiają się z produkcji samochodów na… respiratory
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Policjanci tańczą dla dzieci objętych kwarantanną. W Polsce!

W sieci pojawiło się już trochę filmików, pokazujących że nawet w trudnym czasie epidemii koronawirusa, w wielu ludziach nadal jest pozytywna energia i chęć podnoszenia na duchu innych. Oto kolejna taka historia, ale tym razem wydarzyła się ona w Polsce.

Obrazki policjantów, którzy podczas patrolu zatrzymują się i puszczają z radiowozów muzykę, a nawet tańczą, aby rozbawić okolicznych mieszkańców, wielokrotnie pojawiały się już w internecie. Często pochodzą one z Włoch oraz z Hiszpanii, zwykle z regionów objętych całkowitym zakazem opuszczania domostw. Jest coś budującego w tym, kiedy stróże prawa, oddelegowani do egzekwowania przestrzegania kwarantanny, w tak spontaniczny i radosny sposób pokazują mieszkańcom, że są z nimi i wszystko będzie dobrze.

Przeczytaj też: Seriale i programy motoryzacyjne na Netflixie – nasze TOP 5
oraz TOP 10 filmów motoryzacyjnych na Netflixie

W Polsce na szczęście sytuacja jest o wiele lepsza, niż we Włoszech czy w Hiszpanii, ale puste ulice miast oraz ponad 84 tys. osób objętych kwarantanną, potrafią przygnębić. Tym większe uznanie dla dwojga polskich funkcjonariuszy, którzy postanowili przekazać trochę pozytywnej energii.

Postronna osoba nagrała policjantkę i policjanta, którzy wpadli na wyjątkowo sympatyczny pomysł, aby umilić czas dzieciom odbywającym 14-dniową kwarantannę. Z głośników radiowozu puścili piosenkę Y.M.C.A. i wspólnie wykonywali układ choreograficzny do tego przeboju. Świetnie się przy tym bawili, a zgromadzone przy oknach dzieci musiały mieć sporą frajdę z takiego niespodziewanego programu rozrywkowego. Występ zakończył policjant, składając wszystkim życzenia zdrowia.

Zobacz też:
Zobaczcie przejazd opustoszałymi ulicami Nowego Yorku
Blokowanie tirów na autostradzie – zabawa dla całej rodziny?
Kobieta „kradnie” kabel ładującej się Tesli
Zawracał w korytarzu życia i zajechał drogę wozowi strażackiemu
Dwaj 14-latkowie uciekali autem przed policją!

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus w samochodzie. Jak porządnie zdezynfekować wnętrze?
Przez koronawirusa pracę w Polsce może stracić nawet 1,3 mln osób! Także w motoryzacji
Amerykańskie firmy przestawiają się z produkcji samochodów na… respiratory
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Edyta Klim

Kinga Wójcik i jej kartingowy styl życia

Wyścigi to jej pasja numer jeden. Nie wyobraża sobie życia bez zapachu benzyny i ryku silnika. Dużo dla nich poświęca i wciąż się rozwija, by w przyszłości sięgnąć po swoje marzenie.

Kiedy zaczęłaś rywalizować w kartingu i co Cię do tego skłoniło?

Mój tata, gdy był młody, też się ścigał. Wiele mi mówił o tym sporcie i podobały mi się jego opowieści. A gdy w moim mieście odbywały się zawody – to mnie tam zabierał i tak się zaczęła moja przygoda z kartingiem. Pierwszy raz wystartowałam w wieku 11 lat. 

Czyli masz od rodziny pełne wsparcie?

Tak, mam bardzo duże wsparcie od moich najbliższych, szczególnie od rodziców, którzy zawsze są ze mną na wyścigach, a także od mojej młodszej siostry Liliany (9 lat), która już rozpoczęła treningi w gokarcie. Wspierają mnie we wszystkich sytuacjach i zawsze mogę od nich usłyszeć dobre słowo.

Pierwsze dobre wyniki zobaczyłaś od razu, czy musiałaś włożyć dużo pracy i zapału, żeby zobaczyć, że sukces jest w zasięgu ręki?

Pierwsze dobre wyniki zaczęłam osiągać pod koniec pierwszego sezonu. Zdobyłam wtedy tytuł „Best Lady” Mini Rok w Finale Światowym ROK Cup 2017 we włoskim Lonato. Oczywiście włożyłam w to dużo wysiłku i zaangażowania. Jak w każdym sporcie wyczynowym – trzeba się poświęcić oraz dostosować swoje otoczenie, szkołę, przyjaciół i rodzinę, aby treningi i wyjazdy na zawody odbywały się bez problemu.

Możesz już liczyć na wsparcie sponsorów?

Tak i korzystając z okazji, serdecznie im wszystkim dziękuję za wsparcie. Dziękuję moim głównym sponsorom: firmie produkującej biżuterię WONDER Handmade, która pod względem płci świetnie pasuje do budowania wizerunku oraz firmie ROMEX z branży metalowej. Ogromne podziękowania należą się także kilkunastu partnerom z różnych gałęzi biznesu, stale ze mną współpracującym, którym odwdzięczam się poprzez promowanie ich wizerunku.

Przeczytaj też inne wywiady i rozmowy z ciekawymi motokobietami – tutaj.

Chciałabyś związać swoją przyszłość ze sportem, czy też jest i będzie to Twoje hobby?

Chciałabym związać swoją przyszłość z motorsportem. Jest to też moje hobby i nie wyobrażam sobie życia bez zapachu benzyny i ryku silnika. To muzyka dla moich uszu. Jeśli nadarzyłaby się taka okazja i możliwość, to chciałabym wystartować w wyższych seriach wyścigowych, jak np. Formuła 4. Może kiedyś uda mi się dotrzeć do W Series (bolidy Formuły 3), gdzie ścigają się tylko dziewczyny – jest to moje marzenie.

A masz już jakiś wymarzony kierunek nauki?

Moją drugą pasją jest fotografia. Od zeszłego roku chodzę do pierwszej klasy Technikum Fotograficznego w Radomiu. Sprawia mi to wiele przyjemności, ale nadal numerem jeden są wyścigi.

Jak wiele czasu i energii poświęcasz na treningi na torze i te kondycyjne?

Tak naprawdę, to robię to cały czas. W każdej wolnej chwili trenuję na torze w Radomiu, pod okiem trenera – mojego taty Marcina Wójcika. Trenuje też siłowo w radomskim Es Fit Studio, pod okiem Kuby Hebdy, który przygotowuje dla mnie specjalny program ćwiczeń. Odbywam też treningi mindfulness z Karoliną Kochanowską, przygotowujące mnie mentalnie do wyścigów i nie tylko…

Bardzo się angażujesz w podnoszenie umiejętności – czy jesteś zadowolona ze swoich postępów i wyników?

Uważam, że mam jeszcze dużo do zrobienia, a tak naprawdę, to cały czas człowiek się rozwija, zmienia się perspektywa i przybywa doświadczenia. Oczywiście, umiejętności też się przy tym podnoszą, ale też wiem, że jest to niekończąca się praca w staraniu się, aby być jak najlepszą.

Które z zawodów pozostaną w Twojej pamięci na długo i dlaczego?

Na pewno będą to pierwsze zawody. Pamiętam, jak wiele emocji tam było – gdy startowałam w wyścigu, jako jedyna dziewczyna w stawce. Wspomniany start we Włoszech również pozostanie na długo w mojej pamięci, gdyż były to moje pierwsze zawody za granicą i w dodatku takie, w których występują jedni z najlepszych kierowców świata, nie tylko kartingowi, ale też z Formuły 1. Ogromną gwiazdą tych zawodów był Rubens Barrichello.

W Twoim odczuciu płeć na torze ma znaczenie?

Ogromne! Po pierwsze męski temperament daje znać o sobie, więc niektórzy chłopcy dostają, wręcz białej gorączki, kiedy jestem przed nimi (śmiech). Kolejna sprawa to kondycja. Spotkałam się kilka razy opinią, że jazda gokartem to żaden wysiłek, siedzi się w foteliku, kręci kółkiem, wciska gaz i hamulec. Nic bardziej mylnego! Dla mnie to jak bieg długodystansowy w połączeniu z siłowaniem się na ręce! A ile znacie dyscyplin siłowych lub wytrzymałościowych, w których kobiety rywalizują na równi z mężczyznami?

Do tego każdy start wymaga ogromnego skupienia i precyzji bez przerwy, przez 20-30 minut trwania wyścigu, przy przeciążeniach 3,5, a nawet 4G. Takich wyścigów podczas weekendu jest około 4-5. W mojej ocenie taka rywalizacja, nie do końca jest sprawiedliwa pod kątem płci. Może w przyszłości się to zmieni z pomocą federacji FIA oraz federacji krajowych, które starają się popularyzować ten motor sport wśród dziewcząt.

Jakie plany masz zamiar zrealizować w tym sezonie?

Ten sezon stoi pod znakiem zapytania, gdyż wszystkie imprezy sportowe zostały odwołane z powodu COVID-19 (koronawirusa). Jednak jestem dobrej myśli, że wszystko wróci do normy i sezon kartingowy się rozpocznie. Myślę, że jestem do niego dobrze przygotowana. Chcę stawać, jak najczęściej, na podium, a przy tym dobrze się bawić oraz czuć radość ze ścigania.

Zobacz też:
Zobaczcie przejazd opustoszałymi ulicami Nowego Yorku
Blokowanie tirów na autostradzie – zabawa dla całej rodziny?
Kobieta „kradnie” kabel ładującej się Tesli
Zawracał w korytarzu życia i zajechał drogę wozowi strażackiemu
Dwaj 14-latkowie uciekali autem przed policją!

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus w samochodzie. Jak porządnie zdezynfekować wnętrze?
Przez koronawirusa pracę w Polsce może stracić nawet 1,3 mln osób! Także w motoryzacji
Amerykańskie firmy przestawiają się z produkcji samochodów na… respiratory
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Mercedes-Benz C 111 – samochód marzeń z czterowirnikowym silnikiem Wankla. Dziś mija 50 lat od jego premiery

C 111-II zadebiutował 50 lat temu. Był niebywale niski jak na tamte czasy, miał unoszone drzwi do góry i karoserię z tworzywa sztucznego wzmocnionego włóknem szklanym, a pod maską tkwił czterowirnikowy silnik Wankla. Mimo że był to pojazd eksperymentalny do tej pory wzbudza emocje.

Mercedes-Benz C 111 to pojazd ikona wśród aut sportowych i ulubieniec mediów, jeżdżące laboratorium do testowania silnika Wankla i nowych rozwiązań technicznych oraz legendarny rekordzista – a to jeszcze nie wszystko. Jego drugi etap rozwoju, model C 111-II, z czterowirnikową (4x 602 cm3) odmianą silnika M 950 F o mocy 350 KM obchodzi w tym roku okrągłe urodziny.

Premiera
Ten supersportowy wóz zadebiutował 50 lat temu, podczas 40. salonu samochodowego w Genewie, w dniach 12-22 marca 1970 r. Miał nadwozie o wysokości zaledwie 112 cm, z unoszonymi drzwiami i 262-centymetrowym rozstawem osi, otrzymał karoserię wykonaną z tworzywa sztucznego wzmocnionego włóknem szklanym (GFRP), przykręconą do stalowej ramy. Jego maksymalna prędkość wynosiła 300 km/h. Do dziś Mercedes-Benz C 111-II, ze swoim charakterystycznym lakierem Weissherbst, pozostaje publiczną atrakcją – można go zobaczyć w sekcji technicznej Muzeum Mercedes-Benz.

Przeczytaj też: Seriale i programy motoryzacyjne na Netflixie – nasze TOP 5
oraz
TOP 10 filmów motoryzacyjnych na Netflixie

Dalszy etap rozwoju
C 111-II powstał na bazie C 111, zaprezentowanego jesienią 1969 r. Pod względem technicznym wyróżnia go przede wszystkim czterowirnikowy, prawdziwie sportowy silnik Wankla. Dział designu pod nadzorem Bruno Sacco i Josefa Gallitzendörfera rozpoczął prace nad samochodem latem 1969 r. W porównaniu do poprzednika projektanci poprawili pole widzenia kierowcy, modyfikując błotniki, dach i pokrywę bagażnika. Dopracowano również aerodynamikę: pomiar w tunelu aerodynamicznym wykazał, że w porównaniu do C 111 opór powietrza zmalał o 8%. Wnętrze C 111-II robiło wrażenie nowoczesną estetyką. Przydatność samochodu na co dzień podkreślało miejsce na jedną dużą i dwie małe walizki z zestawu sygnowanego przez Mercedes-Benz.

Samochód marzeń
C 111 od samego początku stanowił nie lada atrakcję. W rezultacie sprawdził się plan ustanowiony przez zarząd ówczesnej firmy Daimler-Benz AG: 20 maja 1969 r. jego członkowie postanowili, że C 111 zostanie zaprezentowany publiczności jako samochód marzeń, podczas wystawy we Frankfurcie nad Menem, w dniach 11-21 września 1969 r. Po sensacyjnym debiucie C 111 uczestniczył w wielu innych targach i wystawach: w Paryżu, Londynie, Turynie, Wiedniu, Essen, Brukseli oraz Chicago. Później przyszedł czas na premierę ewolucyjne wersji C 111-II, w marcu 1970 r. w Genewie.

Przeczytaj też: Test Mercedes CLA200 Shooting Brake – bananowe życie

Czeki in blanco
Zamożni miłośnicy samochodów aut byli gotowi zapłacić znaczące sumy za C 111. Na przykład w Londynie w 1969 r. entuzjasta motoryzacji zaproponował zapłacenie za niego nawet pół miliona marek niemieckich. W ciągu kolejnym miesięcy czeki in blanco trafiły nawet do Stuttgartu. Jednak producent nie pozostawił wątpliwości, że ten eksperymentalny prototyp nie był na sprzedaż. Początkowo pojazd, który później otrzymał nazwę C 111 (i wewnętrznie oznaczenie kodowe C 101), był pomyślany dla zupełnie innej grupy docelowej: w 1963 r. rozważano zamontowanie silnika Wankla w „małym, niedrogim samochodzie sportowym”, pozycjonowanym poniżej „Pagody” SL (W 113). Bardziej szczegółowo strategię tę zdefiniowano w 1968 r. – jako „mały, sportowy wóz” bez szczególnego wyposażenia z zakresu komfortu, nadający się również do udziału w sporcie motorowym i skierowany do „młodych ludzi”.

Wrażenia z jazdy
50 lat temu goście salonu nie tylko podziwiali C 111-II jako główną atrakcję wystawy w Genewie, ale widzieli go także w ruchu – Mercedes-Benz przywiózł do Szwajcarii dwa z pięciu planowanych egzemplarzy drugiej serii. Prototyp o numerze wewnętrznym 31, a tym samym pierwszy zbudowany C 111-II, można było zobaczyć podczas prezentacji prasowej i próbnych jazd testowych w dniach 10-11 marca 1970 r. na torze Circuit de Monthoux pod Genewą.

Cyfrowy świat
Nie tylko rysy karoserii C 111 były futurystyczne. To pierwszy na świecie pojazd, który został w całości zaprojektowany na komputerze. Jego twórcy wykorzystali metodę ESEM (metoda elementów elastostatycznych), opracowany w Mercedes-Benz wariant metody elementów skończonych (FEM). Cyfrowa technika pozwoliła nawet na obliczenie obciążeń dynamicznych. Mercedes-Benz szacuje, że dzięki tej metodzie okres projektowania został skrócony o około 4 miesiące. 

V8 zamiast silnika Wankla
W grudniu 1970 r. C 111-II zamiast silnika Wankla otrzymał 3,5-litrowy silnik V8 Mercedesa. Należący do Mercedes-Benz Classic pojazd sprawia, że C 111 „żyje” do dziś – i wciąż przyciąga uwagę na imprezach poświęconych klasycznej motoryzacji. Kolejny wyjątkowy egzemplarz, stanowiący część kolekcji firmowych aut, to C 111-II z 1975 r.: jego podłoga ma „kanapkową” konstrukcję, z dwiema powłokami wykonanymi z żywicy syntetycznej wzmocnionej włóknem szklanym o grubości zaledwie kilku milimetrów, które tworzą bazową strukturę z udziałem pianki poliuretanowej.

Test masła i miejsce na narty
W porównaniu ze swoim poprzednikiem C 111-II szczycił się wieloma rozwiązaniami z zakresu komfortu. Miało to szczególne znaczenie dla Rudolfa Uhlenhauta, kierownika działu rozwoju osobowych Mercedesów. Oprócz zwykłego bagażnika pojazd zapewniał dodatkowe miejsce na bagaż na pokrywie bagażnika (z mocowaniem pasami), a także umożliwiał transport nart. Co więcej, Uhlenhaut poddał C 111-II praktycznemu „testowi masła”, w ramach którego ustalano, czy podczas szybkiej jazdy umieszczona w bagażniku kostka masła ulegnie roztopieniu pomimo środków chroniących przestrzeń bagażową przed nagrzewaniem.

Przeczytaj też: Test Mercedes G 350d – czterdziestolatek w życiowej formie

Wyjątkowe barwy
Obecnie publiczny wizerunek C 111-II i jego poprzednika jest nierozerwalnie wiązany z pomarańczowym, metalizowanym lakierem Weissherbst. Jednak początkowo, pod koniec lat 60. XX wieku, w prototypie zastosowano lakier Vermillion oraz „wyścigowe” pasy. W 1969 r., w chwili premiery, C 111 otrzymał specjalny biały odcień z jasnopomarańczowymi akcentami. Dopiero przed premierą C 111-II w Genewie zadecydowano, że „wygra” charakterystyczny lakier Weissherbst.

Rekordzista
Po C 111-II i jego odpowiedniku z plastikową podłogą Mercedes-Benz zarzucił prace nad supersportowym samochodem z silnikiem Wankla. Jednak gwiazda eksperymentalnych aut wciąż świeciła – stanowiła podstawę dla bardzo udanych, bijących rekordy pojazdów C 111-II D (1976), C 111-III (1977) i C 111-IV (1979).

Prosto z drukarni
Książka „Mercedes-Benz C 111” da nowe spojrzenie na rozwój samochodu. Publikacja zostanie wkrótce wydana przez wydawnictwo Motorbuch Verlag Stuttgart. Powstała w oparciu o dogłębne badania, a także wyczerpujące, szczegółowe informacje 
i fotografie z archiwów Daimler AG, w tym wiele niepublikowanych dotąd zdjęć, które po raz pierwszy dokumentują całą historię rozwoju tego fascynującego pojazdu.

Zobacz też:
Zobaczcie przejazd opustoszałymi ulicami Nowego Yorku
Blokowanie tirów na autostradzie – zabawa dla całej rodziny?
Kobieta „kradnie” kabel ładującej się Tesli
Zawracał w korytarzu życia i zajechał drogę wozowi strażackiemu
Dwaj 14-latkowie uciekali autem przed policją!

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus w samochodzie. Jak porządnie zdezynfekować wnętrze?
Przez koronawirusa pracę w Polsce może stracić nawet 1,3 mln osób! Także w motoryzacji
Amerykańskie firmy przestawiają się z produkcji samochodów na… respiratory
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze