Odnaleziono 11 fabrycznie nowych, 25-letnich BMW
Do niezwykłego odkrycia doszło w jednym z opuszczonych magazynów w Bułgarii. Odnalezione samochody to egzemplarze BMW serii 5 E34.
Niezwykłe znalezisko owiane było tajemnicą i narosło wokół niego sporo teorii. Najbardziej popularna mówiła, że samochody te zamówiono dla wysoko postawionych bułgarskich dygnitarzy, którzy ostatecznie woleli jeździć Mercedesami. BMW trafiły więc do magazynu.
Odnalezione samochody to wersje 520i,525i, a nawet 525ix, czyli z napędem na wszystkie koła, której powstało zaledwie 2272 sztuk. Samochody są fabrycznie nowe, nigdy nie były zarejestrowane i mają kilkukilometrowe przebiegi. Fani BMW już zacierali ręce na myśl o kupnie youngtimera w stanie fabrycznie nowym. Auta miały trafić na aukcję w cenie wywoławczej 15 tys. euro za sztukę.
Na koniec kwestia sprzedaży tych aut. Jeśli marzył się wam zakup nowej, 25-letniej „piątki”, to niestety musimy was rozczarować. Samochody nie mają żadnych dokumentów i nigdy nie były zarejestrowane. Nie można ich też zarejestrować jako nowe, ponieważ nie spełniają kryteriów wymaganych do uzyskania homologacji w UE. Na pocieszenie dodamy tylko, że odnalezione egzemplarze wcale nie są w świetnym stanie – niektóre rdzewieją, innym brakuje części, albo mają uszkodzenia karoserii oraz powybijane szyby (prawdopodobnie za sprawą odpadających kawałków sufitu).
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: