Infiniti zamyka salony w Polsce. A co z serwisami?

31 marca 2020 roku Centra Infiniti w Gdańsku, Krakowie, Poznaniu, Sosnowcu, Warszawie i Wrocławiu wydadzą ostatnie samochody klientom. Co zakończenie sprzedaży nowych aut w Polsce oznacza dla obecnych właścicieli modeli japońskiej marki?

Jak zapewnia Grzegorz Szczypior, prezes Grupy IP: „nie żegnamy się – jeszcze przez tydzień zapraszamy na wyjątkową wyprzedaż, a jednocześnie potwierdzamy utrzymanie na wiele lat pełnej opieki serwisowej”. Uspokaja tym samym obecnych właścicieli modeli Infiniti, którzy będą mogli liczyć na takie samo wsparcie producenta, jak dotychczas.

Przeczytaj też: Sprawdź nasz test Infiniti Q50 z silnikiem Diesla

Serwisować auta będzie można we wszystkich lokalizacjach, w których dotąd funkcjonowały Centra Infiniti. Od 1 kwietnia obsługę gwarancyjną i pogwarancyjną marki Grupa IP będzie realizować wraz z największym dealerem w Polsce – wielooddziałową Grupą PGD. Formalnie IP będzie dalej prowadziło serwisy w Warszawie, Wrocławiu i Gdańsku, a Grupa PGD otrzyma autoryzacje na kontynuowanie działalności serwisowej Infiniti w Sosnowcu, Krakowie i Poznaniu. 

Przeczytaj też: Przez koronawirusa pracę w Polsce może stracić nawet 1,3 mln osób! Także w motoryzacji

Firma zachęca też do zapoznanie się z ofertą na ostatnie egzemplarze modeli Infiniti dostępne w Polsce. Do wyboru pozostało kompaktowe Q30, sedan klasy średniej Q50 oraz duży SUV QX60, a rabaty na nie sięgają 30%. Przedstawiciele Infiniti zapewniają możliwość przejścia całego procesu zakupowego online, bez wizyty w salonie, a samochody przed wydaniem są ozonowane i dezynfekowane.

Przeczytaj też: Testujemy Infiniti QX70S z benzynowym V6 pod maską

Polskie przedstawicielstwo Infiniti rozpoczęło działalność w listopadzie 2008. Przez lata salon w Warszawie notował największą sprzedaż w całej Europie, a do dzisiaj japońska marka sprzedała w naszym kraju ponad 4400 samochodów. Czy Infiniti wróci kiedyś na nasz kontynent? Nie jest to wykluczone, ale wtedy w ofercie będą już tylko auta elektryczne.

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Ducati Streetfighter V4 i V4S zadebiutowały. Włosi zdradzili tajemnice modelu

Obecna sytuacja wymusiła zmiany także w motoryzacji, odwoływane są targi i prezentacje. Taki rozwój wypadków skłonił Ducati do przeniesienia swoich działań do świata online. Modele Ducati Streetfighter V4 i V4S miały mieć swoją Polską premierę – dla szerszego grona, na targach Warsaw Motorcycle Show. Niestety, targi zostały przełożone.

Ducati Streetfighter V4 jest konstrukcyjnie spokrewniony z Panigale V4, ale zdemontowano z niego owiewki i zamontowano szeroką kierownicę.W przedniej sekcji motocykla estetycznie ukrywa się ekran TFT 5”, a linie płynnie przechodzą w dwuwarstwowe owiewki boczne. Dwupłatowe spojlery po obu stronach – zapewniają 28 kg siły docisku przy 270 km/h. Nowy Streetfighter V4 napędzany jest silnikiem Desmosedici Stradale o pojemności 1103 cm3. W tej konfiguracji jednostka V4 90° dostarcza 208 KM (153 kW) mocy przy 12 750 obr/min.

Premiery Ducati na sezon 2020: Streetfighter V4, Panigale V4 oraz Panigale V2

Wartości mocy i momentu obrotowego można zwiększyć do 220 KM i 130 Nm po montażu wyścigowego układu wydechowego Ducati Performance od Akrapovič. Zawieszenie modelu Streetfighter V4 powierzono widelcowi Showa BPF o średnicy goleni 43 mm wraz z tylnym amortyzatorem Sachs, posiadającymi pełną regulację. Kompletu dopełniają amortyzator skrętu Sachs oraz potężne zaciski hamulcowe Brembo Stylema, współpracujące z przednimi tarczami o średnicy 330 mm.

Ducati Streetfighter V4 i V4S

Model Streetfighter V4 posiada 5-ramienne felgi z odlewanego aluminium, tymczasem Streetfighter V4S otrzymał 3-ramienne felgi Marchesini z kutego stopu aluminium. Streetfighter V4 posiada pakiet najnowszych technologii i asystentów. Centralnym punktem obsługi systemów jest 5-calowy wyświetlacz TFT pochodzący prosto z Panigale V4. Ekran zdominowany jest przez wirtualny obrotomierz wraz z kontrolkami shift-light.

Kawiarnia motocyklowa Ducati

Bezpieczeństwo i pomoc w przeniesieniu osiągów na asfalt leży w gestii zaawansowanej elektroniki, która rozwinięta została w MotoGP. Opiera się na 6-osiowym czujniku IMU, bezustannie monitorującym pozycję i zachowanie motocykla.

Ducati Streetfighter V4 i V4S

Systemy czuwają nad każdą fazą jazdy, a ich ustawieniami zarządzają trzy tryby jazdy z możliwością personalizacji. W zestawie znalazły się:
ABS Cornering EVO – Układ ABS, który jest czuły na zakręty. Pomaga utrzymać stabilność nawet przy pochyleniach oraz przeciwdziała unoszeniu tylnego koła. Ma 3 tryby pracy.

Ducati Streetfighter V4 i V4S

Ducati Traction Control (DTC) EVO 2 – Kontrola trakcji o nowej strategii, pochodzi z MotoGP, a znalazła się już w Panigale V4 R. System interweniuje w oparciu o uślizg koła i pochylenie motocykla, działając z „przewidującą” strategią. Zapobiega utracie przyczepności tylnego koła, zapewniając więcej mocy i stabilności przy przyspieszaniu z zakrętu.

Ducati Streetfighter V4 i V4S

– Ducati Slide Control (DSC) – Jako dodatek do kontroli trakcji, kontroluje dostarczany moment obrotowy w zależności od kąta wychylenia slajdu. Jego celem jest utrzymanie takiego uślizgu, który będzie łatwy do opanowania oraz zapewni najszybsze wyjście z zakrętu.

Kolekcja lifestyle’owa Ducati Scrambler

Ducati Wheelie Control (DWC) EVO – Najnowszy system jest jeszcze bardziej precyzyjny. Przeciwdziała nadmiernemu unoszeniu przedniego koła, aby zapewnić pełne możliwości przyspieszania.

Ducati Streetfighter V4 i V4S

Ducati Power Launch (DPL) – Asystent szybkiego startu, współpracuje z innymi systemami. Po jego włączeniu oraz po wrzuceniu pierwszego biegu, komputer zarządza poziomem obrotów silnika i dostarczaną mocą. Przy atomowym starcie motocyklista może skupić się wyłącznie na odpowiednim wypuszczaniu sprzęgła.

Spartański gokart z silnikiem Ducati

Ducati Quick Shift up/down (DQS) EVO 2 – Nowy system szybkiej zmiany biegów bez użycia sprzęgła, zarówno na wyższe oraz na niższe przełożenia. DQS potrafi odczytać wiele sygnałów, jak kąt złożenia, aby zapewnić pełną precyzję i stabilność jazdy.

Ducati Streetfighter V4 i V4S

Engine Brake Control (EBC) EVO – Za sprawą tego systemu, moment hamujący silnika przestaje być zbyt silny, niezależnie od kąta złożenia czy prędkości jazdy. System pomaga optymalizować stabilność motocykla nawet w ekstremalnych warunkach.

Volkswagen sprzeda Ducati?

Jako wyposażenie dodatkowe Ducati Performance, model StreetFighter V4 może zostać wyposażony w kolejne trzy systemy. Ducati Lap Timer GPS (DLT GPS) pozwala zapisywać czasy okrążeń w oparciu o GPS. Ducati Data Analyser + GPS (DDA+ GPS) jest zaawansowanym systemem do analizy telemetrii i pracy wszystkich układów i podzespołów motocykla. Z kolei Ducati Multimedia System (DMS) pozwala podłączyć motocykl do smartfonu za pomocą Bluetooth, aby sterować muzyką, rozmowami, wiadomościami SMS.

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Amerykańskie firmy przestawiają się z produkcji samochodów na… respiratory

Fabryki samochodowe na całym świecie wstrzymują pracę w obliczu epidemii koronawirusa. Niektóre jednak są ponownie uruchamiane, ale zamiast aut wytwarzają niezbędny sprzęt medyczny.

Największe zapotrzebowanie jest obecnie na odzież ochronną (w tym maseczki ochronne), płyny do dezynfekcji rąk i przedmiotów oraz respiratory, ponieważ jednym z objawów koronawirusa są poważne problemy z oddychaniem. Swoją pomoc w produkcji tego niezbędnego sprzętu zadeklarowało już kilku producentów samochodów.

Ford rusza do walki z koronawirusem. Będzie produkować respiratory, maski ochronne i nie tylko

Wśród nich są też amerykańskie koncerny. Pisaliśmy już o Fordzie, który wykorzysta nie tylko swoje fabryki, ale także niektóre części, które pierwotnie były projektowane jako elementy wyposażenia samochodów. Nie próżnuje też General Motors, który pomaga firmie medycznej Ventec Life Systems w zwiększeniu produkcji respiratorów. Koncern zaangażował do tego celu swoich poddostawców, którzy zaczęli wytwarzanie niezbędnych komponentów. Swoją pomoc w tej kwestii zapowiedział też szef Tesli Elon Musk.

Produkowali samochody, teraz są największą fabryką maseczek ochronnych

Szefostwo Forda i General Motors rozmawiało też z przedstawicielami Białego Domu na temat pomocy jaką mogą zapewnić w obecnej sytuacji. O współpracy z tymi koncernami, a także z Teslą, poinformował sam Donald Trump, pisząc że firmy dostały zielone światło na produkcję respiratorów oraz innych niezbędnych metalowych komponentów i wzywając, aby pokazały na co je stać.

Trwa epidemia, ale co z karami za niezarejestrowanie samochodu?

Mówiło się też o tym, że prezydent może wprowadzić w życie „Defense Production Act”, czyli prawo pozwalające zmusić prywatne firmy do przestawienia produkcji na dobra niezbędne do zażegnania kryzysu. Zostało ono ustanowione w 1950 roku na potrzeby Wojny Koreańskiej i od tego czasu wielokrotnie wykorzystywane. Tym razem wygląda jednak na to, że sami włodarze koncernów rozumieją powagę sytuacji i sami oferują swoją pomoc.

Zobacz: Blokowanie tirów na autostradzie – zabawa dla całej rodziny?

Sam przemysł motoryzacyjny w Stanach Zjednoczonych znalazł się, tak jak w pozostałych częściach świata, w bardzo trudnej sytuacji. Zamknięte fabryki i puste salony samochodowe oznaczają ogromne spadki przychodów. Z kolei przestawianie niektórych zakładów na produkcję sprzętu medycznego również nie jest tanim przedsięwzięciem. Donald Trump zapowiedział już, że rząd podejmie działania mające pomóc poszczególnym gałęziom gospodarki w tym przemysłowi motoryzacyjnemu. W grę wchodzą nie tylko dotacje, ale także wykupowanie pakietów akcji firm będących w poważnych tarapatach.

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Franek Lassota – ma 11 lat i zakusy na bycie mistrzem kartingu

Konieczność chodzenia do szkoły, nauki języków i regularnych treningów nie zostawia dzieciom z drużyn juniorskich czasu wolnego na zabawy z rówieśnikami. Mimo to nie brakuje chętnych do poświęcenia każdej wolnej minuty na sport. Jak swój dzień organizują mali mistrzowie?

Romantyczne historie o piłkarzach, którzy prosto z gry z kolegami w brazylijskich fawelach trafili do reprezentacji kraju, to zaledwie promil wśród profesjonalnych sportowców. Za fasadą szczęśliwego zbiegu okoliczności i wrodzonego talentu kryją się lata przygotowań pod okiem profesjonalnych doradców. Aby dojść na szczyt, już kilkuletnie dzieci uczą się dyscypliny i odpowiedzialności za swoje wyniki, a ich rodzice obserwują, czy pasja do sportu nie przesłania im całego świata.

Gokarty – adrenalina w wydaniu juniorskim. Dziecięce marzenia o Formule 1

W przypadku Franka czas jest regulowany rytmem całego teamu CRG i wyjazdami na tory gokartowe – mówi Konrad Lassota, ojciec Franciszka, który w 2019 roku dołączył do kolejnego w swojej karierze zespołu, którym jest legendarne włoskie CRG Team. Jedenastolatek od 4 lat ściga się w oficjalnych zawodach kartingowych, występując na torach w Polsce, Włoszech, Niemczech i Hiszpanii.

Nie można ich przełożyć, tak jak ćwiczeń z indywidualnym nauczycielem, ani połączyć tego w ramach klasy sportowej, więc żadne zaległości w szkole nie wchodzą w grę. Zdarza nam się odrabiać lekcje na lotnisku czy w pokoju hotelowym, ale napięty grafik nie jest wymówką do zaniedbania obowiązków. Choć pogodzenie wszystkich zajęć wiąże się ze sporymi kosztami, bo do treningów i wyjazdów zagranicznych dochodzi jeszcze nauka angielskiego, który jest najważniejszym językiem używanym w międzynarodowym zespole. Na pewno możemy powiedzieć, że dzieci uprawiające wymagające sporty są lepiej zorganizowane i skupione na celu. Po prostu nie mogą sobie pozwolić na stratę czasu. To niesamowite, że dziesięcioletni chłopcy na pytanie „wszystko albo nic” odpowiedzą „wszystko”, a później będą na to sumiennie pracować.

Wśród psychologów popularna jest teoria 10 tysięcy godzin, według której na osiągnięcie mistrzowskiego poziomu w swojej dziedzinie potrzebne jest przepracowanie nieco ponad 416 dni bez przerwy. Zebrane godziny treningów gwarantują najwyższy stopień umiejętności. W ten sposób młodzi kierowcy kartingowi zostaliby światową elitą jeszcze przed skończeniem 15 roku życia. Co więc decyduje o sukcesie zaledwie garstki z nich? W sportach motorowych niezbędna jest umiejętność szybkiego reagowania na sytuację, opanowanie i wykorzystywanie przewagi nad przeciwnikami. W przeciwieństwie do zawodów rozgrywanych jeden na jednego, przygotowanie do wyścigu wymaga poznania słabych stron kilkudziesięciu rywali i wykorzystania tej wiedzy na torze.

Młody kierowca pod okiem trenerów poznaje też techniczną stronę sportu, a więc tajniki budowy gokarta i różnice w nawierzchniach, które wpływają na prędkość jazdy i przyczepność. Do tego dochodzi regularne przeszkolenie z zakresu bezpieczeństwa, ćwiczenia wpływające na kondycję fizyczną i odkrywanie kolejnych torów w całej Europie. Całkiem sporo jak na juniorów, którzy dopiero za 6 lat będą mogli zdobyć swoje pierwsze prawo jazdy.

Profesjonalne uprawianie sportu to intensywna ścieżka kariery. Kiedy w czasie mistrzostw słyszymy, że trzydziestolatek nie dostał powołania do zespołu ze względu na wiek, nie myślimy o tym, że on ma za sobą dwadzieścia wyczerpujących fizycznie i psychicznie lat. Franek nie wyobraża sobie życia bez gokartów, więc nie pozostaje nam nic innego jak wspieranie go w drodze na szczyt – dodaje z uśmiechem jego ojciec. 

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze

Przez koronawirusa pracę w Polsce może stracić nawet 1,3 mln osób! Także w motoryzacji

Przerażająca perspektywa ogromnej rzeszy Polaków na bezrobociu w skutek epidemii koronawirusa to wariant pesymistyczny. Niestety ten „optymistyczny” wcale optymizmem nie napawa. Także w motoryzacji.

Wizję nawet ponad miliona Polaków bez pracy nakreśliła Krajowa Izba Gospodarcza, do której wyliczeń dotarła „Rzeczpospolita”. Zgodnie z nimi epidemia koronawirusa może oznaczać nawet pięcioprocentowy spadek PKB i utratę źródła dochodów przez od 1,12 do 1,28 mln osób.

Trwa epidemia, ale co z karami za niezarejestrowanie samochodu?

Według wariantu bardziej pozytywnego wzrost PKB wyniesie 1 procent, a pracę straci od 320 do 480 tys. osób. Taka przyszłość nas czeka, jeśli szybko nie zostanie uruchomiona wymierna pomoc dla przedsiębiorców i program ochrony gospodarki oraz miejsc pracy.

Niestety według „Rzeczpospolitej” proces zwalniania pracowników już się rozpoczął. Gazeta dotarła do właściciela firmy transportowej, który stracił wszystkie zlecenia i zmuszony był do zwolnienia dużej części załogi. Pozostawił jedynie najbardziej niezbędne osoby pracujące w biurze, które pomogą we wznowieniu działalności po zakończeniu epidemii.

Ford rusza do walki z koronawirusem. Będzie produkować respiratory, maski ochronne i nie tylko

Najbardziej obecnie jest zagrożony sektor hotelarski (120 tys. zatrudnionych osób) oraz turystyczny (700 tys. osób). W ich przypadku, nawet po zakończeniu epidemii, jeszcze przez pewien czas mogą poważnie odczuwać skutki koronawirusa.

W bardzo trudnej sytuacji znalazła się też branża motoryzacyjna (300 tys. osób), którą epidemia poważnie dotknęła i to na kilku płaszczyznach. Z jednej strony mamy fabryki samochodów, które wstrzymały produkcję i chociaż póki co płacą swoim pracownikom postojowe, to trudno szacować jak długo pozostaną zamknięte i jak długo będą w stanie utrzymywać całą załogę.

Fabryki w Tychach i Gliwicach przerywają pracę! Wszystko przez koronawirusa

Z drugiej strony jest problem zgłaszany przez Związek Dealerów Samochodów – salony obecnie świecą pustkami i chociaż kolejne firmy starają się zachęcać do konfigurowania i zamawiania samochodów online, to poważne spadki sprzedaży są nieuniknione. Szczególnie, że obecnie część wydziałów komunikacji przestało działać, uniemożliwiając rejestrację pojazdów.

Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce

Epidemia koronawirusa może okazać się druzgocąca także dla firm leasingowych – przedsiębiorcy nie będą teraz kupować nowych aut, a floty będą raczej borykać się ze zwolnieniami pracowników, niż wymianą lub rozszerzaniem parku samochodów. Firmy boją się też problemów z rejestracją, więc zakupy odkładają na później. Związek Dealerów Samochodów wysłał w tej sprawie apel o pomoc do premiera Morawieckiego, prosząc o wprowadzenie nowelizacji na mocy której nawet w obecnej sytuacji urzędy miałyby obowiązek rejestrować pojazdy. W ten sposób może udać się uniknąć zupełnego zastoju na rynku, a w konsekwencji masowych zwolnień i utraty płynności finansowej przez firmy.

Przeczytaj też:
Ksiądz stoi w jadącym aucie i przepędza koronawirusa
Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Nasze raporty o koronawirusie:
Koronawirus coraz bardziej uderza w przemysł motoryzacyjny – którym markom grozi bankructwo?
Koronawirus: kiedy odbędą się wyścigi, rajdy i zawody w sportach motorowych?
Bolt reaguje na koronawirusa, ale dyskryminuje polskich kierowców
Koronawirus diametralnie zmienia pracę firm transportowych. Mapa z informacjami o kontrolach sanitarnych
Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.

Najnowsze