Dziś, wczoraj i jutro. Kobiety w sporcie motorowym

18 kwietnia 2013
Dziewięć kobiet, które z pewnością mają wystarczająco dużo odporności, by ścigać się na torze i rywalizować z mężczyznami.

Przedstawiamy sylwetki dziewięciu zawodniczek, które zapisały się w historii motosportu, rozwijają się w nim obecnie bądź są jego nadzieją na przyszłość. Każda z nich byłaby prawdopodobnie w stanie udowodnić, że Stirling Moss się myli!

Sabine Schmitz
fot. materiały prasowe

Sabine Schmitz praktycznie wyrosła na torze Nürburgring. Jako kierowca pokazowej taksówki BMW (oferta dla fanów, którzy chcieliby pojechać u boku profesjonalnego kierowcy) pokonała ponad 20 tysięcy okrążeń. Dwukrotnie (w 1996 i 1997 roku) wygrała 24-godzinny wyścig na Nürburgring.

Pat Moss
fot. materiały prasowe

Trudno pominąć sylwetkę Pat Moss, chociażby dlatego, że to siostra... Stirlinga Mossa właśnie. Wygłaszając swoją ryzykowną opinię, najwyraźniej o niej zapomniał. A przecież Pat była pierwszą kobietą w historii, która wygrała międzynarodowy rajd, i powtórzyła ten sukces trzykrotnie. Pięciokrotnie cieszyła się z tytułu European Ladies’ Rally Champion. I to ona jako pierwsza zwyciężyła w międzynarodowym rajdzie za kierownicą Mini Coopera.

Alice Powell
fot. materiały prasowe

Alice Powell to prawdopodobnie największa dziś nadzieja brytyjskiego sportu motorowego na umieszczenie kobiety w Formule 1. Mając zaledwie 18 lat zwyciężyła w mistrzostwach Formuły Renault BARC i jest pierwszą kobietą, która zdobyła punkty w GP3 na torze w Monzy. Obecnie ma lat 20 i wszystko wskazuje na to, że jeszcze o niej usłyszymy.

Vicki Butler-Henderson
fot. materiały prasowe

Vicki Butler-Henderson to znana osobowość telewizyjna. Współpracuje z Jeremym Clarksonem przy Top Gear, pisywała również artykuły dla magazynów motoryzacyjnych. Przede wszystkim jednak jest szybka, bardzo szybka. Swoją przygodę ze sportem zaczęła jako dwunastolatka od kartingu, obecnie posiada zaś nie tylko licencję wyścigową, ale również bierze udział w wyścigach łodzi motorowych. Ta dziewczyna to dynamit, panie Moss.

Maria Teresa de Filippis
fot. materiały prasowe

Maria Teresa de Filippis była pierwszą kobietą w historii, która brała udział w wyścigach F1. W 1958 i 1959 roku pięciokrotnie brała udział w wyścigach Grand Prix i zakwalifikowała się do trzech finałów. W ramach ciekawostki – dwukrotnie pokonała Stirlinga Mossa, raz na SPA-Francorchamps, gdzie Moss wycofał się z wyścigu, i raz podczas GP Włoch w 1958, gdzie zajęła wyższą lokatę.

Danica Patrick
fot. materiały prasowe

Daniki Patrick nikomu przedstawiać nie trzeba. Co prawda Europejczycy mają zwyczaj kręcić nosem na prestiż wyścigów IndyRace i NASCAR, w których Amerykanka święci sukcesy, ale biorąc udział w Daytona 500 (i zdobywając pole position) pokonała trasę dwukrotnie dłuższą od każdego wyścigu F1, klasyfikując się ostatecznie na ósmym miejscu.

Michele Mouton
fot. materiały prasowe

Michele Mouton to rajdowa legenda, mistrzyni RFN w 1986 roku i wicemistrzyni świata w 1982. Wystartowała łącznie w 50 rajdach Mistrzostw Świata, wygrała cztery z nich, dziewięciokrotnie stała na podium. Zdobyła łącznie 229 punktów. W 1975 brała udział w 24-godzinnym morderczym wyścigu na torze Le Mans. Obecnie jest przewodniczącą Komisji Kobiecych Sportów Motorowych z ramienia FIA.

Desire Wilson
fot. materiały prasowe

Desire Wilson również należy do nielicznych kobiet, które utorowały sobie drogę do F1. Ścigała się dwukrotnie. Zajęła również siódme miejsce w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1983 roku.

Beitske Visser
fot. materiały prasowe

I wreszcie nie możemy zapomnieć o Beitske Visser, świeżo upieczonej członkini ekipy juniorów Red Bulla. Jak do tej pory 13 osób z tej ekipy trafiło ostatecznie do F1, trzy z nich nadal się ścigają.

 

Są też Lella Lombardi, Susie Wolff i Maria de Villota, która nie zrezygnowała ze sportu pomimo tragicznego wypadku, w którym straciła oko...

 

Czy naprawdę kobiety nie mają dość wytrzymałości, by dać sobie radę w wyścigach Formuły 1?

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!