Stirling Moss: F1 nie dla kobiet

16 kwietnia 2013
Legenda sportu motorowego, Brytyjczyk Stirling Moss, wypowiedział się dosyć zdecydowanie w kwestii ewentualnych startów kobiet w F1. Jego zdaniem, płeć piękna nie ma dość odporności i wytrzymałości, by rywalizować na torze.

Zastrzeżenia Mossa dotyczą przede wszystkim odporności psychicznej. Nie wątpi, że kobiety są w stanie podołać wyścigom fizycznie. Jego zdania nie zmienia ani fakt, że kobiety zostają kierowcami testowymi, ani ich obecność w zarządach ekip Formuły 1.

Wypowiedź Mossa bardzo zdziwiła Susie Wolff, która sama marzy o profesjonalnych startach, a obecnie pełni rolę kierowcy testowego w Williamsie. W komentarzu zasugerowała, że być może 83-letni Moss wypowiada się z perspektywy innego pokolenia:

„Trudno mu sobie wyobrazić kobietę za kierownicą bolidu – jestem w stanie to zrozumieć. Niemniej w czasach, kiedy on sam się ścigał, każda rywalizacja była narażeniem życia. Postęp technologiczny to zmienił. Dziś jest dużo bezpieczniej” – powiedziała Susie.

Stirling Moss nie wierzy, by kobiety mogły odnosić sukcesy w F1
fot. materiały prasowe

Jak do tej pory, w wyścigach F1 rywalizowało zaledwie pięć kobiet i tylko jedna z nich, Lella Lombardi, zdobyła pół punktu w klasyfikacji. Ostatnią z pań, które zmierzyły się z Formułą 1, była jej rodaczka Giovanna Amati w 1992, jednak trzykrotnie nie udało jej się przejść kwalifikacji.

Obecnie największymi sukcesami w motosporcie może pochwalić się Danica Patrick, która serii wyścigowej Daytona 500 IndyRace zdobyła pole position.

W 2012 roku Maria de Villota straciła oko podczas testów dla Marussi.

Kobiety są obecne również w zarządach – Monisha Kaltenborn w Sauberze i Claire Williams u boku ojca w Williamsie.

Susie Wolff jest niemile zaskoczona wypowiedzią Mossa
fot. Williams

Stirling Moss, który zwyciężył w sumie w 16 wyścigach pomiędzy 1951 a 1961 rokiem, nie jest zaskoczony, że kobiet w tym sporcie jest tak mało:

„Obawa przez utratą życia i zdrowia wystarczy, by położyć się cieniem na pragnieniu wygranej i całkowicie ją uniemożliwić” – stwierdził.

Nieco łagodniej wypowiada się Bernie Ecclestone. Jego zdaniem, nie ma przeciwwskazań, by kobiety brały udział w wyścigach F1. Jednocześnie jednak sądzi, że żadna z nich raczej nie przebije się do któregoś z czołowych zespołów.

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!