Wyścigowe piękno i determinacja – Danica Patrick. Filmy
Mistrzyni kartingu, zawodniczka Formuły Forda, serii Toyota Atlantic Championship i Indy Racing League. Zawzięta i piękna, wciąż dąży do startów w elitarnej Formule 1.
![]() |
|
fot. danicaracing.com
|
Danica Patrick, pochodzi z małego miasteczka Beloit w stanie Wisconsin. Urodziła się 25 marca i jako zodiakalna ryba, skończy w roku 2011 29 lat. Karierę rozpoczęła stosunkowo późno, zresztą podobnie jak i inne kobiety za kierownicą samochodów wyścigowych. Mimo to, w 1992 roku, zdobyła mistrzostwo USA w kartingu. W wieku 16 lat wyjechała do Europy i wystartowała w Brytyjskiej Formule Ford, tej samej, od której w Europie zaczynał Ayrton Senna, przez wielu uważany za najwybitniejszego kierowcę wszech czasów.
![]() |
|
fot. danicaracing.com
|
Szybko została zauważona. Połączenie damskiej płci oraz zaciętości na torze, przyciągało sponsorów, a co za tym idzie zespoły wręcz biły się o to, by chciała jeździć dla nich. Wkrótce, w Wielkiej Brytanii wywalczyła tytuł wicemistrza kraju w Formule Ford Festival
Kariera w USA
Od 2003 roku wróciła do swojego rodzimego kraju, startując w serialu Toyota Atlantic Championship (tym samym, w którym dwa lata temu testy odbywała Natalia Kowalska). Startując tam w latach 2003-2004 odnosiła spore sukcesy, zajmowała pozycje w czołowej trójce, a w roku 2004 zdobyła po raz drugi tytuł wicemistrzyni. Zaznaczyć należy jednak, że serial ten nie stoi na wysokim poziomie; w zasadzie brak porównania z jakimikolwiek seriami europejskimi. Najlepszym przykładem jest tutaj również Natalia Kowalska, która w testach Toyoty lśniła niczym gwiazda, a po przejściu do Formuły 2 (mniej więcej 4 klasy poniżej Formuły 1) nie wyszła z cienia innych zawodników.
Od 2005 roku Danica Patrick startuje w serii o nazwie Indy Racing League. Jest to odpowiednik Formuły 1, jednak w specyficznym, amerykańskim wydaniu. Kierowcy ścigają się zarówno po torach owalnych (takich jak w NASCAR), zwyczajnych torach tzw. „drogowych”, oraz na obiektach specjalnych, np. lotniskach czy ulicach miast. Pod względem umiejętności zawodników, jest to zdecydowanie najmocniejsza seria amerykańska. Znów jednak – choć z żalem – trzeba przyznać, że startujący tam kierowcy nie przystają doświadczeniem równym mistrzom z Europy. Dotychczas brak zawodników we współczesnej historii, którzy po przejściu z Indy do F1, odnieśli by jakiekolwiek sukcesy, natomiast przejście w drugą stronę, jest częstym sposobem na spędzenie ostatnich lat przez czołowych zawodników Formuły z Europy.
![]() |
|
fot. danicaracing.com
|
Danica na tle stawki w Indy nie błyszczy. Ma problemy z rozgrzewaniem opon i często popełnia błędy tuż po wyjeździe z postoju, czy po restarcie wyścigu, tuż po neutralizacji. Odstaje od swoich zespołowych kolegów i w zasadzie nie zajeła mocnych pozycji w tej serii.
Jej największym sukcesem jest zwycięstwo na torze owalnym na Twin Ring Motegi, jednak laur ten w jednym z najlepszym bolidów w stawce, nie był niczym nadzwyczajnym, zwłaszcza jednokrotne.
Awanturnica
Danica ma też drugą twarz, tę którą wolą Amerykańscy widzowie. Danica nie jest gwiazdą, w sensie sportu, jest po prostu gwiazdą – celebrytką. Amerykanie uwielbiają oglądać show, które serwuje im Danica w telewizji, jej częste kłótnie z innymi zawodnikami w boksach (w jej ślady poszła ostatnio w Polsce Ola Furgał, startująca w Kia Lotos Cup, która za spoliczkowanie kolegi-zawodnika została ukarana grzywną pieniężną). Danica ma też na swoim koncie bójkę z inną zawodniczką. Znana jest z pozowania do zdjęć dla wielu magazynów dla panów.
Trzeba oddać jednak sprawiedliwość fakt, że jako kobieta jest obecnie najlepszą zawodniczką w historii, może nie tyle pod względem umiejętności, co osiągnięć.
O przewidywanym przejściu Patrick do F1 pisałyśmy tutaj.
O tym, jak Danica nie dostała się do zespołu USF1 w F1 przeczytasz tu.
O próbach Danici w Nascar znajdziesz informacje tutaj.
O pierwszej kobiecie w Nascar i Indy 500 dowiesz się tu.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?



Zostaw komentarz: