Oświetlenie UV w kabinie samochodu - czyli jak Hyundai walczy z COVID-19

Oświetlenie UV w kabinie samochodu - czyli jak Hyundai walczy z COVID-19

20 maja 2020
Temat COVID-19 wciąż nie schodzi z pierwszych stron przeróżnych mediów, a podstawową formą ochrony przed zarażeniem się nim, jest utrzymanie wysokiego standardu czystości. A jak o nią zadbać w naszym samochodzie? Tu nieoczekiwanie z pomocą przychodzą inżynierowie Hyundaia.

Obecnie, by zdezynfekować wnętrze samochodu, trzeba udać się do firmy, która jest wyposażona w odpowiedni sprzęt. To jednak kosztuje i pochłania czas, a jak mówi powiedzenie - czas to pieniądz. A co, gdyby tak spróbować zrobić to we własnym zakresie? Zapewne takie pytanie pojawiło się w głowach inżynierów Hyundaia, którzy wpadli na prosty, acz genialny pomysł.

Przeczytaj także: Koronawirus w samochodzie. Jak porządnie zdezynfekować wnętrze?

Jak powszechnie wiadomo, światło ultrafioletowe ma właściwości sterylizacyjne, w tym zdolność do likwidacji wirusów. Dlatego Hyundai postanowił zacząć badania nad możliwością użycia go w kabinie samochodu. A w jaki sposób? Bardzo prosty: źródło ultrafioletu miałoby znaleźć się w lampkach, które na co dzień oświetlają wnętrze auta. Jak twierdzą Koreańczycy, to idealny sposób na walkę z koronawirusem, gdyż rozkład światła z tychże lampek pozwala w tym samym czasie wysterylizować siedzenia, wykładziny, deskę rozdzielczą czy też kierownicę. Co więcej, oprócz możliwości odkażających powierzchnie, Hyundai bada zdolność takiego rozwiązania także do neutralizowania patogenów unoszących się w powietrzu. Niestety oprócz wspomnianych zalet, światło ultrafioletowe ma też swoją "ciemną" stronę, a mianowicie może działać niszcząco na materiały wykończeniowe w samochodzie, ale przede wszystkim jest szkodliwe dla ludzkiej skóry. To oznacza, że może być stosowane wyłącznie w pustej kabinie, a to wymusza odpowiednie procedury, takie które zapobiegną nieszczęściu, do którego rękę może przyłożyć choćby rozkojarzony właściciel pojazdu lub pozostawione w środku dziecko.

Przeczytaj także: Hyundai i Uber planują wprowadzenie latających taksówek

Pomysł na dezynfekcję zamkniętych przestrzeni światłem ultrafioletowym nie jest niczym nowym, bo po raz pierwszy taką operację przeprowadzono już w latach 30. ubiegłego wieku. Miało to miejsce w USA, w Filadelfii, a celem było odkażenie budynków w jednej z tamtejszych szkół, co zakończyło się sukcesem. Obecnie lampy emitujące światło ultrafioletowe są wykorzystywane do dezynfekcji m.in. wagonów metra, różnych miejsc publicznych czy też szpitalnych sal operacyjnych.

Przeczytaj także: Test: Hyundai Kona Hybrid - bardziej przyjazna środowisku

Wracając jednak do meritum. Jak widać, znów prawdziwe okazało się stare porzekadło głoszące, że potrzeba jest matką wynalazku. Niestety, Hyundai nie podał żadnej daty ani nawet przedziału czasowego, w którym można by spodziewać się zastosowania takiego rozwiązania w samochodach na szeroką skalę. Dlatego nie pozostaje nam nic innego, jak cierpliwie czekać na dalszy rozwój wydarzeń...

Źródło: Hyundai Motor Group

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!