Koronawirus „odwołał” GP Australii, kierowcy znaleźli inny sposób na rywalizację
Odwołanie Grand Prix Australii, które rozpoczyna sezon Formuły 1 było wielkim zawodem, ale też decyzją, której domagało się coraz więcej osób. Oprócz kibiców zawiedzeni byli także kierowcy, którzy wpadli na inny sposób, aby rozegrać wyścig w bezpiecznych warunkach.
Na temat nieodwołania pierwszego w sezonie wyścigu F1 wypowiadało się krytycznie wiele osób, w tym Lewis Hamilton, który uznał to za szokujące postępowanie i oskarżył organizatorów o to, że ważniejsze od zdrowia, są dla nich pieniądze. Później świat obiegła informacja, że jeden z członków zespołu McLarena jest zarażony koronawirusem, więc wszyscy jego członkowie muszą udać się na kwarantannę i przejść testy. Dzień później, a na dwa dni przed planowanym startem, ogłoszono decyzję o odwołaniu GP Australii.
Decyzja słuszna, ale trudna dla wszystkich, również dla kierowców. Ale pojawiła się swego rodzaju alternatywa. O pomyśle zorganizowania alternatywnego wyścigu, poinformował na Twitterze Lando Norris z McLarena. Niedługo po nim chęć wzięcia udziału w takich zawodach wyraził też Max Verstappen, Juan Pablo Montoya i Rubens Barrichello. Pomysł podchwycili także kierowcy Formuły E, zwycięzca Indianapolis 500 Simon Pagenaud, a także dwukrotny e-sportowy mistrz świata F1 Brendon Leigh.
Wyścig, który nieformalnie nazwano „Not the Aus GP” („Nie GP Australii”) odbył w grze się rFactor 2, która jest zaawansowanym symulatorem wyścigów. Całość była transmitowana na żywo, a zapis z tego nietypowego wydarzenia możecie zobaczyć poniżej.
Sprawdź najważniejsze informacje dla kierowców, dotyczące koronawirusa
Przeczytaj także:
W ramach walki z koronawirusem państwo może zabrać ci auto!
Koronawirus w drive-thru? Na świecie można, a w Polsce?
Koronawirus zlikwidował korki? Nie wszędzie
Gwałtowne spadki cen ropy naftowej – czy paliwo na stacjach będzie tańsze?
Volkswagen wstrzymuje produkcję! Również w Polsce
Sprzątasz wnętrze samochodu? Uważaj na drobnoustroje! Czytaj o tym tutaj.
Kierownica brudniejsza, niż… sedes w publicznej toalecie? Czytaj o tym tu.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: