Katarzyna Frendl

Koronawirus: lockdown w mazowieckim już w przyszłym tygodniu? Co to oznacza dla kierowców?

Wczoraj wykryto w Polsce wirusa COVID-19 u 17260 osób, z czego najwięcej - 2596 w województwie mazowieckim. Rząd ma zdecydować do końca tygodnia, czy ogłosi lockdown w tym rejonie. Jakie przyniesie to skutki dla kierowców?

Przy założeniu, że rząd ogłosi lockdown w województwie mazowieckim – gdzie zachorowań jest obecnie najwięcej z całej Polski – na podobnych zasadach, jak to uczynił wcześniej w województwie warmińsko-mazurskim i pomorskim, to można zakładać, że zostaną zamknięte hotele. Nocleg będą mogli zarezerwować cudzoziemcy, pracownicy sezonowi, zawodnicy i trenerzy podczas zgrupowań, adwokaci i radcowie prawni, dziennikarze za okazaniem legitymacji, członkowie misji dyplomatycznych, oczywiście pracownicy służby zdrowia oraz służb porządkowych. Zamkną się także kina, teatry, muzea, baseny (nie dla pacjentów i kadry narodowej), sauny, solaria, obiekty sportowe, galerie sztuki, kasyna, a działalność galerii handlowych zostanie ograniczona. W tych ostatnich nieczynne będą wszystkie sklepy oprócz spożywczych i budowlanych, meblowych, aptek, drogerii, kiosków, księgarń czy sklepów zoologicznych. Będziemy mogli skorzystać w galerii z pralnii i fryzjera oraz kosmetyczki, ale np. odzieży nie kupimy. Dzieci w szkołach będą uczyć się zdalnie w pierwszym okresie, a przy poprawiającej się sytuacji i nieznacznym luzowaniu obostrzeń edukacja przejdzie w tryb hybrydowy.

Jacy kierowcy mogą korzystać z hoteli?

Podczas lockdownu – który obecnie jest wprowadzony na terenie województwa pomorskiego i warmińsko-mazurskiego, a spodziewany jest również w mazowieckim – hotele pozostają zamknięte dla zwykłych turystów. A co z dużą grupą zawodową, jaką są kierowcy ciężarówek? Ci mogą skorzystać z noclegu w hotelu podczas wykonywania transportu drogowego, czyli wówczas, gdy po prostu wykonują swoją pracę. 

Z noclegu w hotelu skorzystają również dziennikarze, także motoryzacyjni, podczas wykonywania swojej pracy (testy samochodów / motocykli, prezentacje nowych modeli, spotkania dotyczące wywiadów), przy założeniu, że mogą okazać w recepcji lub podczas potencjalnej kontroli legitymację służbową. Za legitymację służbową w środowisku dziennikarskim uważa się legitymację prasową.

Grodzisk Mazowiecki już ogłosił lockdown!

Powiat Grodzisk Mazowiecki jest na drugim miejscu, jeśli chodzi o liczbę zakażeń w województwie mazowieckim i odpowiada niestety za aż 70% liczby osób z koronawirusem w tym rejonie. Dlatego Burmistrz miasta, Grzegorz Benedykciński, ogłosił lokalny lockdown. Jak powiedział TVN24:

Zamknięte będą dwa centra kulturalne, 17 świetlic, place zabaw, basen, boiska i hale sportowe, czyli te obiekty, gdzie obywały się różnego rodzaju zajęcia. 

Zamknięty pozostaje również basen. Lokalne obostrzenia będą obowiązywać w Grodzisku Mazowieckim prze półtora tygodnia.

Ruch w Warszawie podczas trzeciej fali wirusa

Podobnie jak w przypadku pierwszej fali pandemii i wprowadzenia znacznie bardziej rygorystycznych obostrzeń, możemy się w stolicy spodziewać zdecydowanego spadku natężenia ruchu samochodowego. Będzie to powodowane przede wszystkim koniecznością pozostania w domach osób, których dzieci będą uczyć się zdalnie w domach. Jednocześnie większość pracodawców, którzy powoli przywracali pracę w biurach, znów podejmie decyzję o wprowadzeniu pracy online. Nie znaczy to jednak, że w związku z większą płynnością ruchu możemy bić rekordy prędkości w mieście. Przypominamy, że na większości dróg w Warszawie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h, a na obwodnicy 120 km/h.

Przeczytaj także: Koronawirus opustoszył drogi. Niektórzy myślą, że są na torze wyścigowym

Most Poniatowskiego w Warszawie
 

Jak wiemy taka zmiana natężenia ruchu to brak dłuższych przestojów na światłach, czy stania w korkach i potencjalnie szybsza możliwość dotarcia do celu. Nie spodziewajmy się jednak zmniejszenia zanieszyszczenia w Warszawie – te pochodzi tylko w nieznaczym stopniu od transportu o czym pisałyśmy więcej pod poniższym linikiem.

Przeczytaj także: Drogi opustoszały, a w polskich miastach nadal jest smog! Czyżby aktywiści nie mieli racji?

Lockdown w Warszawie – co z Wielkanocą?

Niewykluczone, że obostrzenia w województwie mazowieckim zostaną przedłużone również na okres wielkanocny. Wówczas należy spodziewać się dużego obłożenia parkingów i rejonów galerii handlowych, w których nadal pozostaną otwarte sklepy spożywcze, czy bazarów, zwłaszcza w przedświąteczny weekend i niedzielę handlową, która została wyznaczona na 28 marca. 

Podobnie jak w zeszłym roku podczas Wielkanocy resort może wydać rekomendację do pozostania w domach i nie przemieszczania się na dłuższych dystansach w okolicach Świąt. Ruch może być mniejszy, choć w sobotę 3 kwietnia, gdy część Polaków zdecyduje się na poświęcenie świątecznego „koszyczka” – z pewnością zwiększy się natężenie w rejonie kościołów.

Pamiętajmy jednak o wzmożonych kontrolach policyjnych w okresie Świąt, zarówno jeśli chodzi o przekraczanie prędkości, jak i jazdę po alkoholu. Za wyjazd, także samochodem, z domu podczas kwarantanny i objęcia kontrolą Sanepidu lub izolacji z pozytywnym wynikiem testu, grozi bardzo wysoka kara.

Przeczytaj też: Koronawirus: Kontrole trzeźwości nie zostaną wstrzymane w czasie świąt

Dla przypomnienia:

W kwarantannie przebywa osoba zdrowa, ale taka która miała styczność z osoba chorą i może zachorować – w tym przypadku mandat do 500 zł lub kara administracyjna do 30 000 zł. Natomiast w izolacji przebywa osoba chora – a więc taka, która wie że zakaża – w tym przypadku mandat do 500 zł lub kara administracyjna do 30 000 zł oraz odpowiedzialność karna, która w zależności o rozmiaru i skutków czynu może zakończyć się karą bezwzględnego pozbawienia wolności (źródło: gov.pl)

Podróżujesz samochodem za granicę? Musisz liczyć się z konsekwencjami

W całej Polsce nadal obowiązują wprowadzone w lutym obostrzenia – przedłużono je do 28 marca lub do kolejnej daty, którą wyznaczy ponownie Rządowy Zespół Zarządzania Kryzysowego. Jest to m.in. obowiązek kwarantanny dla osób – nawet jeśli przyjadą do Polski swoim samochodem, a nie transportem zbiorowym – podróżujących z południa – Czech i Słowacji. Kwarantanna nie dotyczy kierowców i ich pasażerów, którzy mogą pochwalić się podczas ewentualnej kontroli negatywnym wynikiem testu na koronawirusa lub zaszczepieniem. 

Wczoraj odnotowano dużo zachorowań także na południu Polski – w śląskim 2452 i małopolskim 1497 – co może oznaczać transfer wirusa właśnie od naszych sąsiadów, dlatego rząd podtrzymuje wcześniejsze zasady przyjazdu do kraju z Czech i Słowacji.

Także na innych naszych granicach należy liczyć się z utrudnieniami. Kontrola może dotyczyć badania temperatury ciała, ale także pytań o cel przemieszczania się.

Przeczytaj też: Podróżowanie samochodem w czasie epidemii koronawirusa – pytania i odpowiedzi

Pamiętajmy o maseczkach za kierownicą i dezynfekcji

Jeśli podróżujemy samochodem sami, nie musimy zakładać maseczki. Gdy wieziemy swoje dzieci do przedszkola lub mamy na pokładzie członków własnej rodziny, także nie ma konieczności i wymogu jazdy w maseczkach. Powinniśmy natomiast – i na to z pewnością zwróci uwagę policjant podczas potencjalnej kontroli – mieć założone maseczki (wszyscy pasażerowie w samochodzie), gdy jedzie z nami choć jedna osoba, która z nami nie mieszka.

Ze względu na pogodę nadal podróżujemy autem przy zamkniętych oknach, w zamkniętej przestrzeni – transfer wirusa na małej powierzchni jest bardzo prawdopodobny. Aby go uniknąć należy zakryć usta i nos maseczką, którą rekomenduje Ministerstwo Zdrowia (najlepiej medyczną lub z filterem).

Przeczytaj także: COVID-19: czy maseczka w aucie będzie obowiązkowa? Nie, ale są warunki 

Warto też raz na tydzień dezynfekować niektóre elementy samochodu, aby mieć pewność, że nie przenieśliśmy z zewnątrz wirusów i bakterii na najczęściej dotykane przez nas – bez rękawiczek – przedmioty, tj. klamki, dźwignia zmiany biegów, hamulca ręcznego, czy kierownica. Więcej o prawidłowej dezynfekcji przeczytasz klikając w poniższy link.

Przeczytaj też: Jak i czym bezpiecznie dezynfekować auto, by mu nie zaszkodzić?

O zasadach profilaktyki, czyli „maseczka, dystans, dezynfekcja”, ale także zakładanie rękawiczek jednorazowych, warto pamiętać podczas tankowania samochodu. Jak to zrobić bezpiecznie?

Przeczytaj: Koronawirus – jak bezpiecznie tankować paliwo?

Lockdown a wymiana opon na letnie

Podobnie jak w zeszłym roku, dla wszystkich osób, które wykorzystują samochód do swoich codziennych obowiązków, dojazdów do pracy i zaspokajania bieżących, codziennych potrzeb, będzie możliwość zmiany opon z zimowych na letnie. Jednak podczas prognozowanego lockdownu w mazowieckim i innych województwach objętych zwiększonymi obostrzeniami, rekomendacją dla kierowców, którzy nie przemieszczają się w tym okresie swoim autem oraz dla tych objętych obowiązkową kwarantanną jest to, aby nie spieszyli się z wymianą opon. Mogą poczekać z wizytą w warsztacie.

Przeczytaj też: Sezonowa wymiana opon jednak dozwolona w trakcie pandemii koronawirusa

Lockdown w mazowieckim – kiedy decyzja?

Ministerstwo Zdrowia ma weryfikować dostępność i liczbę łóżek szpitalnych do końca tygodnia i wówczas podejmie decyzję. Niestety obecnie stosunek liczby deklarowanych wolnych łóżek do liczby rzeczywistych wolnych miejsc w całej Polsce, ale także w okolicach Warszawy i samej stolicy nie napawa optymizmem. Niewykluczone, że wkrótce poznamy datę wprowadzenia obostrzeń na terenie województwa mazowieckiego, która jest prognozowana na przyszły tydzień.

Przeczytaj też: Koronawirus – publikujemy najważniejsze informacje dla kierowców

Koronawirus – liczba zachorowań 

Obecnie (stan na 11:30 11.03.2021) w województwie mazowieckim (za www.gov.pl/web/uw-mazowiecki):

3614 / 2860 – Ogółem liczba łóżek dla pacjentów z COVID-19 / zajęte łóżka z potwierdzonym COVID-19

385 / 325 – Ogółem respiratory dla pacjentów COVID-19 / zajęte respiratory

Dziś (11.03.2021) odnotowano najwięcej zachorowań na COVID-19 w Polsce – to aż 21045 przypadków. Najwięcej jest nadal w woj. mazowieckim (3756), śląskim (2597) i pomorskim (1704). Zmarło 375 pacjentów.

 

Aktualizacja: od 15 do 28 marca Rząd wprowadzi restrykcje w całym województwie mazowieckim i lubuskim.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

„Supersamochód nie sprawdzi się na śniegu”. Czy to słuszna opinia?

Supersamochód, mnóstwo mocy, śnieg i słaba przyczepność. Co może pójść nie tak?

Maserati MC20 to coupé o mocy 621 KM, zaprojektowane z pełnym naciskiem na osiągi, stworzone do wyścigów. Ale czy poradzi sobie ze śniegiem? Nigdy wcześniej nie widziano, aby MC20 wyzwalał swoją potężną moc na nawierzchni o bardzo niskiej przyczepności.

Maserati MC20 na śniegu

Nowy supersportowy samochód Maserati jest obecnie poddawany serii testów na niezawodność (na drogach i torach, w różnych warunkach jazdy) oraz intensywnych próbach zimowych na zaśnieżonych drogach Valtelliny i Ghiacciodromo Livigno, najbardziej znanym torze śnieżno-lodowym we Włoszech.

Przeczytaj też: Maserati MC20 to coupé o mocy 621 koni mechanicznych, stworzone do wyścigowego stylu życia

W zimowych warunkach supersportowy samochód był testowany w celu oceny zimnego rozruchu silnika, działania jego elastycznych elementów w niskich temperaturach oraz zachowania się samochodu na zimnych nawierzchniach asfaltowych o niskiej przyczepności.

Jak widać, ekstremalne warunki nie zatrzymały nowego MC20. Samochód, zrodzony z wyścigowego DNA marki, ale zaprojektowanym do produkcji seryjnej, poradzi sobie w każdych warunkach.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Producent piosenek dla Britney Spears, Sia i Pixie Lott opracuje dźwięk do elektryka Lotusa

Chcielibyście, żeby wasz silnik śpiewał „Oops, I did it again”?

Spokojnie, tak się nie stanie. Chociaż w przyszłości… kto wie.

Póki co Lotus rozpoczął współpracę ze znanym brytyjskim producentem muzycznym, by ten zainspirowanym nutą silnika kultowego Type 49, opracował szereg dźwięków dla nowego w pełni elektrycznego hipersamochodu Evija.

Przeczytaj też: Lotus zbuduje nowy sportowy samochód. Co o nim wiemy?

Patrick Patrikios współpracował wcześniej między innymi z Britney Spears, Pixie Lott, Sią czy Ollym Mursem. W 2018 roku był nominowany do nagrody Brit Award za współpracę z Little Mix, a utwory, nad którymi pracował, były odtwarzane ponad miliard razy.

Patrickowi spodobał się pomysł wykorzystania dźwięku słynnego Type 49, jako punktu wyjścia do opracowania szereg dźwięków dla nowego w pełni elektrycznego hipersamochodu Evija:

Chcieliśmy stworzyć krajobraz dźwiękowy dla Evija, który byłby rozpoznawalnym i charakterystycznym Lotusem. Siedziałem z zespołem programistów w Hethel i dyskutowałem, co to powinno być. Chcieliśmy mieć coś nierozerwalnie związanego z Lotusem, abyśmy mogli opracować schemat dźwiękowy dla jego przyszłych samochodów elektrycznych.

W tym V8 jest czystość, surowa krawędź i emocja, która porusza coś w twojej duszy, tak jak najlepsze piosenki.

Lotus Evija & Lotus Type 49

Jak producent piosenek opracowuje dźwięk do elektryka Lotusa?

Podstawowym zadaniem Patricka było wytworzenie zewnętrznego „hałasu”, który ma emitować Evija, gdy będzie się rozpędzać od 0 do 100 km/h w czasie krótszym niż dziewięć sekund. Jednak korzystając ze stworzonego przez siebie pejzażu dźwiękowego Evija, opracował również dzwonki i dźwięki do wszystkiego, od aktywacji kierunkowskazów po ostrzeżenie o nie zapięciu pasów bezpieczeństwa.

Patrick Patrikious & Lotus Evija

Cały skomplikowany proces rozpoczął się od nagrania dźwięku silnika Type 49, które Patrick wprowadził do swojego komputera. Podczas cyfrowej manipulacji dźwiękiem on i zespół Lotusa zdali sobie sprawę, że spowolnienie dźwięku silnika stworzyło podobną częstotliwość do naturalnego dźwięku, jaki podczas jazdy wytwarza całkowicie elektryczny układ napędowy Evija:

Dostosowałem prędkość odtwarzania i filtrowanie cyfrowe Type 49, aby wygenerować krajobraz dźwiękowy dla Evija – to był bardzo organiczny proces. Wszyscy chcieliśmy stworzyć coś, co wywołałoby emocjonalną więź między samochodem a kierowcą. Dźwięk ma ogromny wpływ na tworzenie i kształtowanie emocji.

Podsumowując swoją pracę, Patrick powiedział:

Jestem zachwycony tym, że dźwięk jednego z najbardziej kultowych samochodów wyścigowych Lotusa wszechczasów był inspiracją dla jego najnowszego pojazdu. Jest w tym zachowana jakaś symetria, która jest piękna.

Przeczytaj też: Lotus E-R9 – inspirowany odrzutowcem elektryk, zaprojektowany do wygrywania wyścigów

Najnowsze

Zaparkował auto w strefie, ale nie zapłacił. Teraz miasto chce od niego 32 tys. zł!

Czy wysokość opłaty za parkowanie samochodu, może przekroczyć jego wartość? Okazuje się, że tak! I to wielokrotnie!

Niemal dwa lata temu informowaliśmy was o przypadku samochodu porzuconego na pewnym płatnym parkingu, którego odebranie wymagałoby opłacenia 43 tys. zł (szczegóły w linku poniżej)! Nowy przypadek astronomicznej opłaty za parkowanie nie jest więc rekordowy w skali Polski, ale bez wątpienia w skali północnej jej części.

Rekordowa opłata za parkowanie – 43 tys. zł!

Samochód o którym mowa, stoi zaparkowany przy jednej z gdańskich ulic, gdzie obowiązuje strefa płatnego parkowania. Jak informuje portal trójmiasto.pl, pojazd nie ruszył się stamtąd od 1,5 roku, a prawie każdego dnia za jego wycieraczkę trafia kolejny kwitek, informujący o nałożeniu opłaty dodatkowej za nieopłacone parkowanie. Zebrało się ich już 161, co daje kwotę ponad 32 tys. zł!

Jest więc mało prawdopodobne, żeby właściciel zechciał je uregulować, ponieważ samochodem o którym mowa, jest rdzewiejący Opel Vectra B. Taki egzemplarz może nie być wart nawet 2000 zł. Stanowi on jednak dla miasta problem, którego nie można łatwo rozwiązać. Tablice rejestracyjne doprowadziły urzędników do poprzedniego właściciela, który okazał im umowę kupna sprzedaży. Obecny właściciel nie przerejestrował auta i chociaż odbiera korespondencję, to na nią nie reaguje.

Drastyczna podwyżka kary za brak opłaty parkingowej! To dopiero początek wzrostów?

Tymczasem od października 2019 roku Vectra blokuje miejsce parkingowe, a miasto codziennie traci pieniądze z opłat za zajmowanie tego miejsca. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się odholowanie Opla, ale nie ma ku temu podstaw prawnych. Jak wyjaśniła rzeczniczka gdańskiej Straży Miejskiej, Marta Drzewiecka, w wypowiedzi dla trójmiasto.pl:

Nie otrzymaliśmy zgłoszenia w sprawie samochodu pozostawionego przy ul. 3 Maja. Straż Miejska w Gdańsku nie ma podstawy prawnej do odholowania tego auta. Jest ono zaparkowane prawidłowo, nie utrudnia ruchu i nie stwarza zagrożenia. Samochód jest zabezpieczony, zamknięty, szyby ma całe, koła napompowane. W takim stanie nie można uznać go za pojazd nieużytkowany lub tzw. wrak, kwalifikujący się do usunięcia.

Jak na razie trwa więc impas. Urząd Miasta Gdańska zapowiada co prawda, że może podjąć kolejny krok, jakim jest wystąpienie o tytuł wykonawczy, czyli zmuszenie właściciela do uregulowania należności. Póki co urząd czeka, czy obecny właściciel zareaguje na wezwania do zapłaty. Ciekawi jesteśmy, jak zakończy się ta sprawa.

Najnowsze

Przyczepa zamiatała po dwóch pasach, a kierowca uparcie jechał dalej. To musiało się skończyć źle

Większość kierowców nie ma żadnego doświadczenia z przyczepami, ale nawet mając zerowe pojęcie o technice jazdy z nimi, łatwo zauważyć, że coś jest nie tak. Ten kierowca nie zauważył.

Kierowca pickupa jechał obwodnicą Gdańska z przyczepą, na której prawdopodobnie został źle rozłożony ładunek. Zbyt duży nacisk na tył mógł spowodować widoczny efekt – wężykowanie przyczepy po dwóch pasach ruchu i ciągłe zaburzanie toru jazdy samochodu.

A tak wygląda przyczepa ciężarówki powiewająca na wietrze

Nawet ktoś kto nigdy nie ciągnął przyczepy, natychmiast zauważy, że coś tu jest nie tak. Prawdopodobnie zwolniłby i zjechał w najbliższym możliwym miejscu, żeby spróbować rozwiązać problem. Tymczasem bohater tego nagrania jechał dalej, aż wreszcie przyczepą tak zarzuciło, że postawiła cały zestaw w poprzek drogi.

Najnowsze