Widzieliśmy już niejednego kierowcę, który pogubił się na rondzie. Lecz bezsprzecznie „mistrzem” został ten kierujący Citroenem.
Kolejny kierowca, który ma nie tylko problem z opanowaniem auta, ale także z wzięciem odpowiedzialności za to, co zrobił. Przynajmniej w pierwszej chwili.
Utrata prawa jazdy przez przewodniczącego PO, była komentowana jako przypadek i błąd, który przydarzyć może się każdemu. Teraz „przydarzył się” znowu.
Wybierając się w świąteczną podróż warto pamiętać o kilku zasadach, które zagwarantują nam komfort i bezpieczeństwo jazdy.