Volkswagen inwestuje w farmy wiatrowe. Samochody elektryczne ładowane zieloną energią zatrzymają zmiany klimatyczne?
Zielona energia do ładowania aut elektrycznych? Volkswagen jest jednym z pierwszych producentów samochodów, który na tak dużą skalę zaangażował się w budowę farm wiatrowych i elektrowni słonecznych. Tylko do 2025 roku zainwestuje w farmy wiatrowe i elektrownie słoneczne ok. 40 milionów euro.
Volkswagen chce do 2050 roku osiągnąć neutralny bilans emisji CO2. W Europie celem marki jest redukcja średniej emisji CO2 przez samochód o 40% do 2030 roku (w porównaniu do 2018 roku). W osiągnięciu tego celu ma pomóc wprowadzanie nowych samochodów elektrycznych, a także plan dekarbonizacji pod hasłem „Way to Zero”. Oprócz przyspieszenia transformacji, produkcja (w tym łańcuchy dostaw) i eksploatacja samochodów elektrycznych mają być neutralne pod względem emisji dwutlenku węgla netto. Ostatnim elementem jest recykling akumulatorów wysokiego napięcia z wyeksploatowanych pojazdów elektrycznych.
„Way to Zero” skupia się na zrównoważonej produkcji i użytkowaniu aut elektrycznych
Głównym elementem planu dekarbonizacji „Way to Zero” jest strategia ACCELERATE, której celem jest przyspieszenie elektrycznej ofensywy marki oraz zastąpienie silników spalinowych – elektrycznymi. Do roku 2030 przynajmniej 70% sprzedawanych w Europie samochodów z logo VW będzie zasilanych z akumulatorów, co oznacza ponad milion aut rocznie.
W ramach tej strategii Volkswagen wspiera także rozwój projektów związanych z energią odnawialną. Tylko do 2025 roku zainwestuje w farmy wiatrowe i elektrownie słoneczne ok. 40 milionów euro.
Volkswagen uzgodnił właśnie szczegóły swojego największego projektu w dziedzinie energii odnawialnej – we współpracy ze specjalistami z wpd Onshore Aldermyrberget AB wybuduje olbrzymią farmę wiatrową w Skellefteå, na północy Szwecji. Należąca do Volkswagena część farmy będzie generować około 100 GWh energii – to ilość wystarczająca do zasilenia 27 tysięcy gospodarstw domowych.
Niemal równocześnie z farmą wiatrową w Szwecji, na początku 2022 roku zostanie uruchomiona elektrownia słoneczna w Tramm-Göthen, na północnym wschodzie Niemiec. We wspólnym projekcie Volkswagena i koncernu energetycznego RWE zostanie zamontowanych około 420 tysięcy modułów fotowoltaicznych.
Do 2025 roku Volkswagen planuje uruchomienie około 20 innych, podobnych obiektów, między innymi w Hiszpanii, Anglii i Finlandii. Ich łączne możliwości sięgną ok. 7 TWh zielonej energii. To mniej więcej tyle, ile generuje ponad 300 wiatraków albo zużywa rocznie ok. 600 tysięcy gospodarstw domowych.
Zielona energia będzie napędzać samochody elektryczne
Według prezesa Volkswagena, Ralfa Brandstättera, elektromobilność może odegrać znaczącą rolę w zatrzymaniu zmian klimatu tylko w sytuacji, gdy samochody elektryczne będą ładowane zieloną energią
Już dziś Volkswagen umożliwia ładowanie samochodów elektrycznych zieloną energią w domu (w Polsce dzięki współpracy z marką Polenergia) i na drogach (między innymi dzięki stacji ładowania Ionity). Dokonując inwestycji w rozwój źródeł energii odnawialnej, marka idzie o krok dalej i wspiera tworzenie farm wiatrowych i elektrowni słonecznych w krajach europejskich, w których sprzedaż samochodów elektrycznych Volkswagena jest najwyższa.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: