Prawo jazdy – egzamin na placu manewrowym. Część 3

W części trzeciej naszego cyklu skupimy się na kolejnych dwóch zadaniach, które na nas czekają na egzaminie na placu manewrowym na kat. B prawa jazdy. Jak je prawidłowo wykonać? Jakich zachowań unikać i jakie błędy są dopuszczalne? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym artykule.

Prawo jazdy – formalności krok po kroku. Część 1

Prawo jazdy – egzamin na placu manewrowym. Część 2

Kolejne zadanie egzaminacyjne na placu manewrowym – ruszanie z miejsca oraz jazda pasem ruchu do przodu i tyłu bardzo często spędza sen z powiek kursantom. W zależności od ośrodka egzaminowania pojazdy egzaminacyjne są różne, np. w województwie warmińsko – mazurskim egzamin zdaje się na fiacie grande punto, w woj. pomorskim na toyocie yaris, a w woj. kujawsko – pomorskim na suzuki swift. Jak wiadomo na jednych tzw. „łuk” zalicza się łatwiej a na innych trudniej. Z tego co udało mi się zaobserwować, a także wielu egzaminatorom, zdawalność na toyocie yaris jest znacznie lepsza niż na fiacie grande punto. Toyota jest ciut mniejsza i ma lepszą skrętność kół, więc możliwości manewrowania nią na pasie ruchu są większe niż w przypadku punto, które po prostu błędów nie wybacza. Jednak prawdziwy kierowca powinien się odnaleźć w każdym samochodzie.

Interesuje Cię prawko na kat. A – przeczytaj o paradoksach prawa jazdy kat. A, A1, A2, AM. Rozmawiamy z Tomkiem Kulikiem – instruktorem.

Jak prawidłowo wykonać to zadanie?
Otóż, gdy jesteśmy już przygotowani do jazdy i pojazd znajduje się w miejscu zatrzymania tzw. kopercie musimy upewnić się o możliwości jazdy, czyli po prostu rozejrzeć się dookoła. Ruszenie z miejsca powinno być płynne, bez szarpania sprzęgłem, czy też bez tzw. kangurków, które kursanci uwielbiają robić. W czasie jazdy powinniśmy jechać zgodnie z zasadami techniki kierowania pojazdem i

spoglądać do tyłu zarówno przez tylną szybę jak i lusterka. Jeśli po dojechaniu do końca pasa ruchu obrys pojazdu wystaje poza linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowiska, wykonujemy zadanie jeszcze raz od początku. Jeśli w czasie wykonywania tego zadania widzimy, że jesteśmy już blisko tyczki lub pachołka to lepiej jest się zatrzymać i mamy wtedy drugą próbę. Podobnie jest, gdy silnik nam zgaśnie przy ruszaniu z miejsca. Jednak potrącenie pachołka lub tyczki od razu skutkuje negatywnym wynikiem egzaminu.

A co jeśli najedziemy kołem na linie? I tutaj mamy do czynienia z dość ciekawą sytuacją, ponieważ przepisy zabraniają najeżdżania na linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowisk, ale dopuszczają najeżdżanie na linie wewnętrzne. W sytuacji, gdy przejedziemy kołem przez linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowiska egzamin zostaje przerwany z wynikiem negatywnym. Ustawa nie określa jasno czy całym kołem trzeba przejechać przez linie czy tylko jego częścią, żeby przerwać egzamin. W związku z czym niektóre ośrodki egzaminowania różnie to interpretują.

Nowy egzamin na prawo jazdy kat. A okiem instruktorkiczytaj tutaj.

Co jest jeszcze istotnego w tym zadaniu? Mianowicie wyczucie sprzęgła, ponieważ w każdym samochodzie „bierze” troszkę inaczej i co najważniejsze – hamulce. W większości pojazdów egzaminacyjnych  reagują one szybciej i gwałtowniej na naciśnięcie pedału, a niżeli w samochodach nieprzeznaczonych do szkolenia i egzaminowania. Związane jest to z potrzebą szybkiej reakcji egzaminatora czy instruktora na zachowanie kursanta.

I ostatnie zadanie na placu – ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu. Oj tutaj to się dopiero dzieje… Z reguły kursanci ruszają z takim hukiem, żeby wszyscy dookoła słyszeli, że udało im się szczęśliwie wystartować pod górkę. Strach przed stoczeniem się pojazdu i zgaśnięciem silnika powoduje wciśnięcie mocno pedału przyspieszenia, co jest zupełnie niepotrzebne. Ale wiadomo stres swoje robi..

Jak wykonać to zadanie? Po wjechaniu na wzniesienie zatrzymujemy się, zaciągamy hamulec awaryjny, łagodnie opuszczając hamulec awaryjny ruszamy z pierwszego biegu; często się zdarza, że w stresie kursant próbuje ruszać na biegu, na którym dojechał do wzniesienia, czyli na dwójce, trójce – wtedy silnik gaśnie. Przy wykonywaniu tego zadania pojazd nie może się cofnąć o więcej niż 20 centymetrów i silnik nie może zgasnąć.

Rozmawiamy z instruktorką prawa jazdy na kat. B  Kasią Jundziłł czytaj tutaj.

I to już koniec zadań na placu manewrowym. Jeśli je zaliczymy czeka nas przygoda z egzaminem w ruchu drogowym. I na koniec zdjęcie, które najlepiej oddaje całą sytuację.

Autor: Katarzyna Abramowska – instruktor nauki jazdy kat. A i B

Najnowsze

Nowy Mercedes C-Klasa

Nowy Mercedes Klasa C na 2014 właśnie wjeżdża na rynek. Jakie nowinki w nim zastosowano?

Nowa Klasa C szczyci się masą własną niższą o 100 kilogramów, dopracowaną aerodynamiką (Cx = 0,24 dla wersji C 220 BlueTEC ECO), opcjonalnym, peumatycznym zawieszeniem i oszczędnymi silnikami (średnie zużycie paliwa wg producenta od 3,9 l/100 km). Wersję sedan można już zamawiać.

Nadwozie Klasy C urosło – jest o 9,5 cm dłuższe (468,6 cm) i o 4 cm szersze (181 cm) od modelu poprzedniej generacji. Rozstaw osi wzrósł o 8 cm, do 284 cm. Większe gabaryty pozwoliły wygospodarować dodatkową przestrzeń w obu rzędach siedzeń oraz na bagaż. Pojemność bagażnika wynosi 480 l (poprzednik: 475 l).

Model ma dwie twarze: sportową, z trójramienną gwiazdą umieszczoną na wlocie powietrza, oraz elegancką, zarezerwowaną dla linii Exclusive – z klasyczną osłoną chłodnicy i gwiazdą na masce. Żaluzja osłony chłodnicy może zostać całkowicie zamknięta w celu optymalizacji współczynnika Cx.

Mercedes Klasa C
fot. Mercedes

Luksusowe wnętrze
We wnętrzu metalizowane elementy kontrastują z przytulnymi okładzinami, takimi jak drewno czy skóra. Nad konsolą środkową góruje wolnostojący wyświetlacz systemu multimedialnego, oferowany w dwóch rozmiarach – o przekątnej 17,78 cm lub 21,33 cm (o ile wyposażenie auta obejmuje COMAND Online).

Gładzik (touchpad) umożliwia sterowanie wszystkimi funkcjami multimediów za pomocą ruchów i gestów wykonywanych opuszkami palców; pozwala również na ręczne wpisywanie liter, cyfr i znaków specjalnych – w dowolnym języku.

COMAND Online pozwala na odbiór cyfrowej telewizji i korzystanie z bezprzewodowego dostępu do internetu za pośrednictwem hotspota.

Nowością w tej klasie jest wyświetlacz head-up – wyświetla istotne parametry jazdy na przedniej szybie, bezpośrednio w polu widzenia kierowcy.

Trzy zróżnicowane pod względem designu linie wyposażenia zapewniają dodatkowe pole do indywidualizacji Klasy C. Linia Avantgarde wyróżnia się sportowymi akcentami, Exclusive kładzie nacisk na wyrafinowany, nowoczesny luksus, a AMG uwalnia dynamiczną naturę nowego modelu.

Mercedes Klasa C
fot. Mercedes

Nowe silniki
Wszystkie silniki nowej Klasy C współpracują z funkcją ECO start/stop. W chwili premiery dostępne będą trzy wersje silnikowe: dwie benzynowe (C 180 i C 200) oraz jeden diesel (C 220 BlueTEC).


Model


Poj. (ccm)


Moc
(kW/KM)


Maks.
mom.
(Nm)

0-100 km/h (s)

l/100 km

CO2

g/km

Klasa efekt.

C 220 BlueTec
2143
125/170
400
8,1
4,0
103
A+

C 180
1595
115/156
250
8,2
5,0
116
A

C 200
1991
135/184
300
7,5
5,3
123
B

Wkrótce po debiucie Mercedes-Benz znacznie poszerzy gamę dostępnych jednostek. Pojawi się w niej nowy, niewielki diesel o pojemności 1,6 litra. Zależnie od wersji, doładowany 4-cylindrowy silnik o pojemności skokowej 1598 ccm będzie generował moc 85 lub 100 kW (115 lub 136 KM) oraz, odpowiednio, 280 lub 320 Nm maksymalnego momentu. Ciśnienie wtrysku sięga tu 1600 barów.

Obok wspomnianej jednostki oferowany będzie zmodernizowany diesel o pojemności 2,1 litra w kilku wariantach mocy, od 85 kW (115 KM) do 150 kW (204 KM). Wszystkie wysokoprężne odmiany Klasy C są uzbrojone w technologię oczyszczania spalin SCR (selektywnej redukcji katalitycznej).

Benzynowe jednostki BlueDIRECT z bezpośrednim wtryskiem
Do wyboru będzie także pięć 4-cylindrowych silników o mocy od 115 do 175 kW (156 do 238 KM), a wśród nich – wyjątkowo oszczędny model C 180 ECO Edition BlueEfficiency Edition. Do oferty dołączy również widlasta „szóstka” biturbo o mocy 245 kW (333 KM).

Wariant hybrydowy z 4-cylindrowym dieslem lub silnikiem benzynowym
Nowa Klasa C – podobnie jak Klasy E i S – będzie dostępna również z napędem hybrydowym, wykorzystującym 4-cylindrowy silnik diesla o mocy 150 kW (204 KM) oraz motor elektryczny o mocy 20 kW (27 KM). Model C 300 BlueTEC Hybrid ma zużywać średnio zaledwie 3,9 l/100 km (cykl NEDC, dane wstępne). W przyszłości do oferty dołączy także model hybrydowy z jednostką benzynową oraz możliwością zewnętrznego ładowania akumulatorów (hybryda plug-in).

Zależnie od wersji, Mercedes-Benz montuje w Klasie C jedną z dwóch nowych manualnych przekładni 6-biegowych lub zmodernizowaną skrzynię automatyczną 7G-TRONIC PLUS o 7 przełożeniach.

W palecie wersji napędowych pojawią się również warianty 4Matic ze stałym napędem na obie osie.

Nowa Klasa C jest seryjnie wyposażona w elektryczny hamulec postojowy.

Najnowsze

Lyn-z Pastrana – żona kierowcy ekstremalnego. Wywiad

Podobno za każdym mężczyzną sukcesu stoi zmęczona kobieta, ale patrząc na Lyn-z, żonę Travisa Pastrany, ciężko się z tą teorią zgodzić.

Jest niskiego wzrostu i drobnej budowy ciała, ale pozytywną energią mogłaby obdzielić kilka stanów Ameryki Północnej. Obserwując jej popisy na deskorolce ciężko uwierzyć, że to stateczna żona, a od tego roku również matka. Towarzysząc swojemu mężowi  – słynnemu Travisowi Pastranie – w europejskiej trasie tegorocznego Nitro Circus Live, była jedyną kobietą w zespole freestyle’owych szaleńców.

Naszą relację z Nitro Circus Live w Warszawie przeczytasz tutaj.

 

Lyn-z Pastrana
fot. Motocaina.pl

Ma zaledwie 24 lata, pochodzi z Kalifornii. Jak miała dwa latka dostała pod choinkę pierwszą deskorolkę od swojego taty. Zaczęła na poważnie jeździć na desce w wieku 11 lat – zaraziła się od starszego brata. To on zgłosił ją na pierwsze poważne zawody. Po dwóch latach była w czołówce skate-dziewczyn na świecie. W 2003 roku wystartowała w swoich pierwszych X-games – zdobyła srebrny medal. Wraz z karierą Lyn-z miewała przeróżne kontuzje, z których najgorsze było złamanie nogi podczas snowboardingu. Jej osobę wykorzystano w kultowej grze video Tony Hawk’s Project 8. Jeśli nie skate’uje, jeździ na snowboardzie, surfuje – także przed komputerem.

W przerwie między treningami przed Nitro Circus Show w Warszawie zadałyśmy jej kilka pytań.

Jeździsz na motocyklu?
Tak, trochę jeżdżę, ale niezbyt często. Ostatnio byłam w ciąży, zatem miałam przerwę. Ale na Nitro Circus nigdy nie jeżdżę na motocyklu. Tylko deskorolka.

Jak poznałaś Travisa?
Poznaliśmy się na X-Games, często tam bywaliśmy. Pierwszy raz rozmawialiśmy przy okazji przypadkowego eventu. Tak się złożyło, że zobaczył mnie jak się rozgrzewałam. Podszedł, powiedział: „Może spróbujesz rampy? Jedziemy na tournee, będzie się działo, jedź z nami”. Zgodziłam się, pojechałam. Potem pobraliśmy się, dziś mamy córkę.

Co czujesz kiedy Travis robi te wszystkie szalone rzeczy, np. takie jak dziś? Czujesz dumę czy strach?
Raczej dumę. On doskonale wie co robi zatem nie boję się o niego. Przyjemnie jest na to patrze

Czy Travis ma jakąś ulubioną potrawę? Co mu gotujesz po takim show jak dziś? Coś specjalnego?
Zasadniczo nie gotujemy, ponieważ cały czas jesteśmy w trasie i nie mamy kuchni – ale on bardzo lubi pastę, więc gotuję dla niego pastę. Lubi ją zjeść również przed zawodami lub kiedy ma duży występ – to jego przedwystępowy posiłek.

Czy sądzisz, że Travis kiedyś zrezygnuje z tego, co robi teraz? Rodzina, dom, pies, stagnacja?
My już mamy rodzinę, naszą małą córeczkę, z którą podróżujemy w trasy. Nie ma takiej potrzeby abyśmy rezygnowali z tego, czym obecne się zajmujemy.

Chciałabyś, aby w przyszłości Wasza córka zajmowała się tym co Wy?
Mamy nadzieję, że będzie robić to, na co będzie miała ochotę. Damy jej wsparcie i dostęp do rowerów czy motocykli, ale jeżeli wybierze balet albo grę w golfa to też będzie dobrze.

Najnowsze

Z kratką czy bez kratki – auto w firmie

Komisja Europejska podjęła już decyzję w sprawie wniosku Polski o odstępstwo od unijnych przepisów podatkowych. Wyraziła ona zgodę na propozycję naszego rządu, a nowe przepisy mają w teorii zacząć obowiązywać od 1 stycznia 2014 roku. W praktyce jednak, mogą wejść w życie później.

Do 31 grudnia bieżącego roku przy zakupie samochodu osobowego wykorzystywanego do prowadzenia działalności gospodarczej przysługuje odliczenie 60% VAT, jednak nie więcej niż 6000 złotych. Taki stan prawny obowiązuje na mocy tzw. pierwszej decyzji derogacyjnej wydanej przez Komisję Europejską. Wiemy już, że druga derogacja będzie pozwalać na odliczenie 50% podatku VAT od zakupu pojazdu, paliwa i wydatków eksploatacyjnych. Jednak problematyczna jest kwestia wejścia w życie nowych przepisów. Zanim się to stanie, decyzja Komisji Europejskiej musi jeszcze uzyskać aprobatę Rady Unii Europejskiej, a później przejść zwyczajową drogę legislacyjną w Polsce. Z jednej strony, jest więc wysoce nieprawdopodobne, żeby udało się wprowadzić drugą decyzję derogacyjną w życie z początkiem przyszłego roku, jednak z drugiej, znamy przypadki błyskawicznego przepychania ustaw przez Sejm. Na niekorzyść nowej derogacji dodatkowo wpływa fakt, że lada chwila zacznie się okres świąteczny, który może spowolnić cały tok sprawy.

Jest zatem prawie pewne, że od 1 stycznia 2014 roku przejściowo powrócą przepisy sprzed pierwszej decyzji derogacyjnej, które pozwalają na odliczenie 100% podatku VAT od zakupu, paliwa i eksploatacji samochodu osobowego z kratką. Ten moment postanowili wykorzystać importerzy aut, którzy przygotowali specjalne oferty dla przedsiębiorców, pozwalające nabyć pojazd przygotowany w ten sposób, żeby umożliwić korzystne odliczenie VAT od jego zakupu.

– Odnotowujemy ogromne zainteresowanie nową ofertą na samochody z kratką wśród przedsiębiorców. Krótki powrót bardziej korzystnych dla naszych klientów przepisów podatkowych sprawia, że bardzo chętnie zapoznają się oni z naszą propozycją, a co bardziej zapobiegliwi  złożyli już w naszym salonie pierwsze zamówienia. Największym, a nawet nieustającym powodzeniem cieszy się wśród nich model XC60. Duże zainteresowanie wzbudza również model XC70. Trudno się temu dziwić z uwagi na fakt, że to doskonała okazja, żeby nabyć samochód klasy premium w bardzo korzystnej cenie – mówi Filip Wodziński z Volvo Auto Bruno w Szczecinie.

Od chwili wejścia w życie nowej decyzji derogacyjnej, będzie ona obowiązywać  w Polsce do końca 2016 roku. Chwilowy powrót sławnej kratki byłby zatem nie lada prezentem noworocznym dla wszystkich przedsiębiorców.

Samochody z kratką to sposób na kupno auto segmentu premium za niższą cenę dla przedsiębiorcy.
fot. Volvo

Najnowsze

BMW M3 Limuzyna i M4 Coupe, nowa filozofia BMW M

Samochody z emblematem M na nadwoziu mają na świecie miliony fanów. Teraz wjeżdża na rynek nowa generacja sedana BMW M3 oraz najnowszy model BMW M4 Coupe.

BMW M4 Coupe
fot. BMW
BMW M4 Coupe
fot. BMW

Czwarta generacja BMW M3 Coupe znalazła ponad 40 000 nabywców. Teraz jej nowa generacja debiutuje jako sedan, wraz z BMW M4 Coupe.

Galerię zdjęć BMW M3 Limuzyna obejrzysz tu;
BMW M4 Coupe zobaczysz tutaj.

BMW M3 Limuzyna i BMW M4 Coupe będą mieć to samo serce: 6-cylindrową, rzędową jednostkę turbo z technologią M TwinPower Turbo, która rozwija maksymalną moc 431 KM oraz dostępny w dużym zakresie obrotów maksymalny moment obrotowy 550 NM. Przyspieszenie do 100 km/h trwa w obu modelach 4,1 s (z opcjonalną, 7-stopniową, dwusprzęgłową skrzynią biegów M).

W porównaniu z poprzednim modelem masa własna została obniżona o 80 kg (w zależności od wyposażenia), co przyczynia się do poprawy dynamiki jazdy. Homologacyjna masa własna BMW M4 Coupe wynosi teraz 1497 kilogramów. Do budowy auta użyto lekkich materiałów, tj. jak wzmacniany włóknem węglowym plastik czy aluminium. Oba modele mają dach z karbonu.

W obu modelach znajdziemy układy chłodzenia o wydajności wyczynowej, które mają zapewniać w każdych warunkach optymalną temperaturę pracy silnika, układu turbodoładowania i skrzyni biegów.

W fazie konstrukcyjnej inżynierowie BMW współpracowali ściśle z zawodowymi kierowcami wyścigowymi z działu BMW Motorsport – między innymi z obydwoma kierowcami serii DTM, Bruno Spenglerem i Timo Glockiem. Odbywali oni testowe i badawcze jazdy po Północnej Pętli, by dopracować układy jezdne.

To wyjatkowo dobrze wróży…

Wnętrze BMW M4 Coupe
fot. BMW

Najnowsze