Prawo jazdy – egzamin na placu manewrowym. Część 3

17 grudnia 2013
W części trzeciej naszego cyklu skupimy się na kolejnych dwóch zadaniach, które na nas czekają na egzaminie na placu manewrowym na kat. B prawa jazdy. Jak je prawidłowo wykonać? Jakich zachowań unikać i jakie błędy są dopuszczalne? Na te pytania postaramy się odpowiedzieć w tym artykule.

Prawo jazdy - formalności krok po kroku. Część 1

Prawo jazdy – egzamin na placu manewrowym. Część 2

Kolejne zadanie egzaminacyjne na placu manewrowym – ruszanie z miejsca oraz jazda pasem ruchu do przodu i tyłu bardzo często spędza sen z powiek kursantom. W zależności od ośrodka egzaminowania pojazdy egzaminacyjne są różne, np. w województwie warmińsko – mazurskim egzamin zdaje się na fiacie grande punto, w woj. pomorskim na toyocie yaris, a w woj. kujawsko – pomorskim na suzuki swift. Jak wiadomo na jednych tzw. „łuk” zalicza się łatwiej a na innych trudniej. Z tego co udało mi się zaobserwować, a także wielu egzaminatorom, zdawalność na toyocie yaris jest znacznie lepsza niż na fiacie grande punto. Toyota jest ciut mniejsza i ma lepszą skrętność kół, więc możliwości manewrowania nią na pasie ruchu są większe niż w przypadku punto, które po prostu błędów nie wybacza. Jednak prawdziwy kierowca powinien się odnaleźć w każdym samochodzie.

Interesuje Cię prawko na kat. A - przeczytaj o paradoksach prawa jazdy kat. A, A1, A2, AM. Rozmawiamy z Tomkiem Kulikiem - instruktorem.

Jak prawidłowo wykonać to zadanie?
Otóż, gdy jesteśmy już przygotowani do jazdy i pojazd znajduje się w miejscu zatrzymania tzw. kopercie musimy upewnić się o możliwości jazdy, czyli po prostu rozejrzeć się dookoła. Ruszenie z miejsca powinno być płynne, bez szarpania sprzęgłem, czy też bez tzw. kangurków, które kursanci uwielbiają robić. W czasie jazdy powinniśmy jechać zgodnie z zasadami techniki kierowania pojazdem i


spoglądać do tyłu zarówno przez tylną szybę jak i lusterka. Jeśli po dojechaniu do końca pasa ruchu obrys pojazdu wystaje poza linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowiska, wykonujemy zadanie jeszcze raz od początku. Jeśli w czasie wykonywania tego zadania widzimy, że jesteśmy już blisko tyczki lub pachołka to lepiej jest się zatrzymać i mamy wtedy drugą próbę. Podobnie jest, gdy silnik nam zgaśnie przy ruszaniu z miejsca. Jednak potrącenie pachołka lub tyczki od razu skutkuje negatywnym wynikiem egzaminu.

A co jeśli najedziemy kołem na linie? I tutaj mamy do czynienia z dość ciekawą sytuacją, ponieważ przepisy zabraniają najeżdżania na linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowisk, ale dopuszczają najeżdżanie na linie wewnętrzne. W sytuacji, gdy przejedziemy kołem przez linie wyznaczające zewnętrzne krawędzie stanowiska egzamin zostaje przerwany z wynikiem negatywnym. Ustawa nie określa jasno czy całym kołem trzeba przejechać przez linie czy tylko jego częścią, żeby przerwać egzamin. W związku z czym niektóre ośrodki egzaminowania różnie to interpretują.

Nowy egzamin na prawo jazdy kat. A okiem instruktorki - czytaj tutaj.

Co jest jeszcze istotnego w tym zadaniu? Mianowicie wyczucie sprzęgła, ponieważ w każdym samochodzie „bierze” troszkę inaczej i co najważniejsze – hamulce. W większości pojazdów egzaminacyjnych  reagują one szybciej i gwałtowniej na naciśnięcie pedału, a niżeli w samochodach nieprzeznaczonych do szkolenia i egzaminowania. Związane jest to z potrzebą szybkiej reakcji egzaminatora czy instruktora na zachowanie kursanta.

I ostatnie zadanie na placu – ruszanie z miejsca do przodu na wzniesieniu. Oj tutaj to się dopiero dzieje... Z reguły kursanci ruszają z takim hukiem, żeby wszyscy dookoła słyszeli, że udało im się szczęśliwie wystartować pod górkę. Strach przed stoczeniem się pojazdu i zgaśnięciem silnika powoduje wciśnięcie mocno pedału przyspieszenia, co jest zupełnie niepotrzebne. Ale wiadomo stres swoje robi..

Jak wykonać to zadanie? Po wjechaniu na wzniesienie zatrzymujemy się, zaciągamy hamulec awaryjny, łagodnie opuszczając hamulec awaryjny ruszamy z pierwszego biegu; często się zdarza, że w stresie kursant próbuje ruszać na biegu, na którym dojechał do wzniesienia, czyli na dwójce, trójce - wtedy silnik gaśnie. Przy wykonywaniu tego zadania pojazd nie może się cofnąć o więcej niż 20 centymetrów i silnik nie może zgasnąć.

Rozmawiamy z instruktorką prawa jazdy na kat. B  Kasią Jundziłł - czytaj tutaj.

I to już koniec zadań na placu manewrowym. Jeśli je zaliczymy czeka nas przygoda z egzaminem w ruchu drogowym. I na koniec zdjęcie, które najlepiej oddaje całą sytuację.


Autor: Katarzyna Abramowska – instruktor nauki jazdy kat. A i B

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!