Karina Konys

Pojazd elektryczny – co to jest? Klasy, ceny, opinie i wrażenia z jazdy

Elektromobilność coraz bardziej się rozwija, a popularność pojazdów elektrycznych z roku na rok wzrasta. Dlatego warto dowiedzieć się co to jest pojazd elektryczny, jakie są ich rodzaje oraz ile kosztują.

Spis treści

Polacy coraz częściej stawiają na elektromobilność. Pojazd elektryczny nie jest już niczym zaskakującym na ulicach, a na drogach jeździ więcej aut na prąd z zielonymi tablicami rejestracyjnymi. Powstaje nowe, szybsze stacje ładowania, dzięki czemu podróż elektrykami po kraju staje się łatwiejsza. Z danych udostępnionych przez Polski Związek Przemysłu Motoryzacyjnego (PZPM) i Polskie Stowarzyszenie Paliw Alternatywnych (PSPA) wynika, że do końca lipca 2022 roku zarejestrowano w Polsce 52 881 samochodów osobowych i użytkowych zelektryfikowanych (hybryd, hybryd plug-in oraz pełnych elektryków). Od początku tego roku liczba zarejestrowanych samochodów wzrosła o 14 098 sztuk – jest to o 44% więcej niż w tym samym okresie ubiegłego roku.

pojazd elektryczny
Pojazd elektryczny, Nissan Ariya

W raporcie PZPM i PSPA możemy dalej przeczytać, że:

Pod koniec lipca 2022 r. po polskich drogach jeździły 50 679 elektrycznych samochodów osobowych. W pełni elektryczne auta (BEV, ang. battery electric vehicles) odpowiadały za 49% (24 748 szt.) tej części floty pojazdów, a pozostałą część (51%) stanowiły hybrydy typu plug-in (PHEV, ang. plug-in hybrid electric vehicles) – 25 931 szt.”

Ile w Polsce jest samochodów w 2022?

Pojazd elektryczny, czyli napędzany wyłącznie silnikiem elektrycznym stanowi w liczbie wszystkich zelektryfikowanych aut, nieco mniej niż połowę – 49% i jest to dokładnie 24 748 szt. Nadal niewiele, nawet, gdy patrzymy na całkowitą liczbę samochodów, które mogą być zasilane – poza zwykłym paliwem ropopochodnym – także prądem (hybrydy, hybrydy plug-in). Jest to także kropla w morzu, gdy porównamy tę liczbę do aut spalinowych. W Centralnej Bazie Pojazdów zarejestrowanych w zeszłym roku było ponad 38,5 mln aut (w tym blisko 50 tys. zelektryfikowanych). Samochody jeżdżące to około 28 mln.

Według danych PSPA możemy zauważyć, że pojazd elektryczny leży w polu zainteresowań Polaków i ta ciekawość rośnie – co prawda nie jest to zawrotne tempo, ale z roku na rok kilkadziesiąt tysięcy nowych, zakupionych i rejestrowanych pojazdów przybywa na polskich drogach. Dlatego warto dowiedzieć się, czym są pojazdy elektryczne i czy koszt zakupu takiego auta jest wysoki.

Pojazd elektryczny – co to jest? Prawo

Skoro na naszych drogach jest coraz więcej pojazdów elektrycznych, to zajrzyjmy do ustaw i sprawdźmy jak prawo definiuje pojazdy elektryczne. W tym celu zaglądamy do specjalnej ustawy, która została stworzona na potrzeby rozwoju elektromobilności.

W ustawie z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych znajdziemy art. 2 pkt 12, który mówi, że pojazd elektryczny to:

„pojazd samochodowy w rozumieniu art. 2 pkt 33 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, wykorzystujący do napędu wyłącznie energię elektryczną akumulowaną przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania;”

„pojazd samochodowy – pojazd silnikowy, którego konstrukcja umożliwia jazdę z prędkością przekraczającą 25 km/h; określenie to nie obejmuje ciągnika rolniczego;” – art. 2 pkt 33 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. Prawo o ruchu drogowym

Rozmawiając o elektromobilności często do jednego worka wrzuca się pojazdy elektryczne i hybrydowe, pomimo tego, że pojazdy różnią się od siebie typem napędu. Ponadto w ustawie znajduje się osobny punkt, który definiuje, czym jest pojazd hybrydowy. Dlatego, skoro sprawdziliśmy jak prawo opisuje pojazd elektryczny, to sprawdźmy również, jak opisywany jest pojazd hybrydowy. Definicja pojazdu hybrydowego także znajduje się w ustawie z dnia 11 stycznia 2018 r. o elektromobilności i paliwach alternatywnych. W ustawie znajdziemy art. 2 pkt 13, który mówi, że pojazd hybrydowy to:

„pojazd samochodowy w rozumieniu art. 2 pkt 33 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym, o napędzie spalinowo-elektrycznym, w którym energia elektryczna jest akumulowana przez podłączenie do zewnętrznego źródła zasilania”

Na podstawie tych przepisów, teoretycznie nie powinniśmy łączyć pojazdów elektrycznych z hybrydowymi, ale w rzeczywistości jest to wygodniejsze. Obydwa typy uważane są za „te bardziej przyjazne środowisku” oraz zaliczają się do elektromobilności.

Ale pojazd elektryczny nie jedno ma imię. Wyróżnia się ich poszczególne rodzaje.

Pojazd elektryczny i hybrydowy – rodzaje

Pojazd elektryczny i hybrydowy różnią się od siebie rodzajem napędu i sposobem uzupełniania straconej energii. Na podstawie tych dwóch wyznaczników pojazdy są różnie klasyfikowane. Możemy wyróżnić pojazdy typu:

  • BEV (Battery Electric Vehicle) – pojazdy tego typu napędzane są tylko i wyłącznie silnikiem elektrycznym. Z tego względu BEV jest „najczystszym” typem pojazdu elektrycznego. Swoją energię czerpie z baterii, którymi najczęściej są baterie litowo-jonowe, ponieważ charakteryzują się największą gęstością energii. Dzięki czemu pojazdy z tymi bateriami są w stanie przejechać więcej kilometrów na jednym ładowaniu.
  • HEV (Hybrid Electric Vehicle) – pod tym skrótem kryją się hybrydy, w których silnik elektryczny wspomaga silnik spalinowy, ale nie jest on ładowany za pomocą podłączenia go do gniazdka. W pojazdach typu HEV baterie ładowane są tylko i wyłącznie podczas hamowania regeneracyjnego i jazdy na luzie. W tego typu pojazdach silnik elektryczny może samodzielnie napędzać samochód, ale tylko przy niewielkich prędkościach i odległościach. Ponadto silnik elektryczny wspomaga silnik spalinowy podczas przyspieszeń. W tym punkcie możemy jeszcze wyróżnić hybrydy typu mHEV, czyli miękkie hybrydy. W ich przypadku silnik elektryczny pełni funkcję rozrusznika i alternatora – nie jest w stanie napędzać samodzielnie pojazdu.
  • PHEV (Plug-in Hybrid Electric Vehicle) – są to hybrydy typu plug-in. W tym przypadku silnik elektryczny może być podłączony do sieci ładowania. W dodatku, pojazdy typu PHEV mogą pokonywać większe odległości na samym silniku elektrycznym niż pojazdy typu HEV. 
  • FCEV (Fuel Cell Electric Vehicle) – tą grupę stanowią pojazdy napędzane wodorem. W ich przypadku, wodór łączy się z tlenem (zachodzi reakcja chemiczna), w efekcie czego powstaje energia zasilająca silnik elektryczny. Pojazdy tego typu są w stanie pokonać dłuższe dystanse niż pojazdy typu BEV i co najważniejsze – tankowanie wodoru trwa mniej czasu niż naładowanie pojazdu na stacji ładowania. Jednak Polska nie jest jeszcze przygotowana na pojazdy tego typu, ponieważ istnieje niewiele stacji, które sprzedają wodór.

Pojazd elektryczny – ceny

Widełki cen pojazdów elektrycznych są oczywiście bardzo szerokie. W zależności jakiego typu auta szukamy, to możemy wydać nawet poniżej 100 tys. złotych. Jednymi z tańszych elektryków jest Dacia Spring, którą możemy nabyć już od 91 400 złotych. Kolejnym elektrykiem, który kosztuje poniżej 100 tys. złotych jest Smart EQ fortwo. Cena tego małego autka miejskiego zaczyna się od 99 100 złotych.

Z kolei, jeśli zastanawiamy się nad zakupem elektryka i mamy budżet do 500 tys. złotych, to z pewnością znajdziemy auto dla siebie. W tej granicy znajdują się auta zarówno małe, jak i duże, które pomieszczą całą rodzinkę, np. Renault Megane E-Tech (169 900 zł.), Citroën ë-C4 (166 902 zł.), Audi Q4 e-tron (212 300 zł.), KIA EV6 GT (339 900 zł.), BMW i4 M50 (350 tys. zł.) oraz Audi e-tron GT quattro (458 400 zł.).

Natomiast, powyżej 500 tys. złotych znajdują się już modele premium i sportowe. Pojazdy, które można nabyć za tak duże pieniądze to m.in. Mercedes EQS (524 300 zł.), BMW iX M60 (609 000 zł.), Audi RS e-tron GT (617 800 zł.), BMW i7 (650 000 zł.), Tesla S Plaid (666 990 zł.) oraz Porsche Taycan Turbo Cross Turismo (681 000 zł.).

Czy zatem jest pojazd elektryczny na każdą kieszeń? Oczywiście – pojawia się już sporo elektryków z rynku wtórnego, które kosztują w okolicach 50 tys. złotych.

Przeczytaj także: Auta elektryczne dla dzieci – jak wybrać samochód elektryczny dla dzieci na pilota?

Pojazd elektryczny – opinie i wrażenia z jazdy

Pojazdy elektryczne są już z nami od kilku lat, dlatego zdążyły one zjednać sobie rzesze fanów i przeciwników. Wiele osób ceni sobie w elektrykach fakt, że są one przyjazne środowisku, gdyż nie produkują spalin. Ponadto, właściciele cenią sobie niskie koszty eksploatacji – co prawda cena nowego auta jest czasami droższa niż spalinowej wersji, ale stopniowo zaczyna się to zmieniać.

Kolejną dobrą rzeczą, którą wskazują właściciele elektryków jest ich cicha praca. Silnik elektryczny działa dużo ciszej niż spalinowy, czego możemy doświadczyć spacerując po mieście – kiedy zbliża się do nas pojazd spalinowy, to słyszymy go z daleka, natomiast jeśli zbliża się pojazd elektryczny to jest on niczym mucha, którą słychać dopiero kiedy przeleci nam koło ucha. Z tego powodu, że elektryki nie emitują takiego hałasu, zaczęto wyposażać je w system AVAS, który wydaje dźwięki, aby piesi słyszeli nadjeżdżający pojazd.

Jednak wśród plusów, są również minusy.

Czas ładowania, a raczej podładowania aby dojechać do celu, w większości elektryków trwa ok. 30-40 minut, więc mniej więcej tyle ile, np. czekamy na obiad w restauracji, czy pijemy kawę. Dlatego taki zasięg nie zawsze musi być problemem. Problem może stanowić jedynie zaplanowanie trasy tak, aby zrobić przerwę przy stacji ładowania elektryków. Na szczęście staje się to coraz łatwiejsze, ponieważ powstaje coraz więcej punktów, gdzie możemy naładować pojazd elektryczny.

Przeczytaj także: Greenway zwiększa moc na swoich stacjach ładowania do 200 kW!

Pojazd elektryczny – wady

Pojazd elektryczny – wady. Zasięg

Pierwszą wadą, która najczęściej jest wytykana elektrykom, to ich zasięg na jednym ładowaniu. Najlepsze elektryki pokonują na jednym ładowaniu realnie nawet do ok. 600 kilometrów (wg norm WLTP więcej, lecz przeciętny kierowca w polskich warunkach pogodowych nie jest w stanie tego osiągnąć), czyli nawet najlepszym elektrykiem nie pokonamy trasy z jednego końca Polski na drugi na jednym ładowaniu, zwłaszcza jadąc po autostradzie 140 km/h. Jednak warto zaznaczyć, że zazwyczaj podczas podróży nie jedziemy bez przerwy. Tańsze, dostępne cenowo auta na prąd, mają średnio ok. 300 km zasięgu w optymalnych warunkach pogodowych (zimą zasięg może drastycznie spaść). To zasięg nadal nie satysfakcjonujący większości Polaków, którzy chcą mieć auto z możliwością użytkowania poza dużą aglomeracją.

Kolejny problem może pojawić się, kiedy w elektryku pojawi się jakaś usterka. Na rynku jest niewielu fachowców, którzy potrafią naprawić pojazdy elektryczne, ponieważ wciąż są to stosunkowo nowe i rzadkie pojazdy, przez co nie każdy mechanik się z nimi zetknął. Ponadto, istnieje niewiele szkół, które oferują klasy samochodowe, w których uczniowie poszerzają swoją wiedzę z zakresu pojazdów elektrycznych. Oczywiście auto jesteśmy w stanie naprawić, tylko w tym celu będziemy musieli udać się do autoryzowanych serwisów, czyli ASO, gdzie naprawa będzie droższa.

Pojazd elektryczny – wady. Infrastruktura

W Polsce mamy wyraźny brak:

  • odpowiednio rozmieszczonej siatki stacji ładowania ( przy trasach szybkiego ruchu, sklepach wielkopowierzchniowe, miejscach pracy);
  • stref wypoczynku, toaletowych, gastronomicznych przy punkach ładowania;
  • bezpieczeństwa na stacjach (brak oświetlenia, stacje umieszczone w polu, daleko od „cywilizacji”) zwłaszcza dla kobiet podróżujących z dziećmi;
  • dużej liczby szybkich ładowarek (z możliwością ładowania mocą powyżej 100 kW);
  • odpowiednio przygotowanej sieci energetycznej, aby każde gospodarstwo domowe (lub wallbox), mogło w tym samym czasie (najczęściej nocą, gdy taryfa za prąd jest najniższa), ładować swój pojazd elektryczny, bez obaw o awarię sieci, „wywalenie” korków u sąsiada itp. sytuacji.

Elektryki mają swoje wady i zalety, podobnie jak pojazdy spalinowe, w końcu nie ma rzeczy idealnych. W dodatku to auta na prąd są przyszłością branży motoryzacyjnej. Już od 2035 roku w Unii Europejskiej nie będziemy mogli kupić nowego pojazdu spalinowego, dlatego prędzej czy później większość z nas będzie miała we własnym garażu elektryka. Czy to się komuś podoba, czy nie. A czy to słuszny kierunek? Jeśli chodzi o czystość powietrza i planety – oczywiście.

Zostaw komentarz:

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wszyskie pola są wymagane do wypełnienia.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze