Pagani już oficjalnie w Polsce. Wiemy, gdzie powstanie salon
Polski rynek staje się coraz bardziej atrakcyjny dla producentów samochodów, czego najlepszym dowodem jest pojawianie się w naszym kraju przedstawicielstw kolejnych ekskluzywnych marek. Tym razem mowa o firmie Pagani, znanej z legendarnego modelu Zonda oraz jego następcy Huayra.
Pagani Automobili to jeden z najbardziej ekskluzywnych producentów samochodów sportowych na świecie. Firmę założył w 1992 roku Argentyńczyk Horacio Pagani. W ciągu trzech dekad obecności w branży motoryzacyjnej, firma oferowała zaledwie dwa modele, których zbudowała w sumie kilkaset sztuk.
Obecnie cała gama marki składa się z zaledwie jednego modelu Huayra. Ceny dostępnych w sprzedaży wersji rozpoczynają się od równowartości około 15 milionów złotych (bez VAT i akcyzy).
Dystrybutorem samochodów marki Pagani w Polsce będzie Grupa Pietrzak (Ferrari, Maserati i Koenigsegg). Salon Pagani powstanie najpewniej w Warszawie, co sugeruje nazwa salonu – Pagani of Warsaw.
Polskie przedstawicielstwo Pagani powstaje w kluczowym momencie w historii firmy. Ostatnio zyskała ona ważnego inwestora i przygotowuje się do debiutu zupełnie nowego modelu, następcy Huayry, który ma zostać pokazany światu już za kilka miesięcy.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: