Czy to ostatni sezon Kimiego Räikkönena w Formule 1? Kto zajmie jego miejsce w Alfie Romeo?
Nie ma się co oszukiwać, mistrz świata z 2007 roku i jego zespół, Alfa Romeo, nie liczą się w walce o mistrzostwo. Co więcej, ostatnio małomówny Fin zaczął przegrywać wewnętrzną rywalizację ze swoim mniej doświadczonym kolegą, Antonio Giovinazzim. Czy Räikkönen szykuje się na sportową emeryturę?
Tak twierdzi Mika Salo, fiński kierowca wyścigowy, który startował w F1 w latach 1994-2002. Uważa on, że Kimi Räikkönen opuści Formułę 1 po zakończeniu sezonu 2020:
Sytuacja wygląda bardzo źle. Samochód nie jest dobry, a dodatkowo cierpią również przez zmiany, jakich Ferrari musiało dokonać w silniku. Nie wydaje mi się, aby Kimi był teraz specjalnie zmotywowany.
Czy przez brak motywacji mistrz świata odpuściłby sobie jazdę bolidem C39 już w połowie tego sezonu?
Jeśli jesteś profesjonalistą, zdecydowanie nie kończysz w połowie sezonu. Jednak uważam, że Kimi odejdzie na koniec roku.
Przeczytaj też: Trzeci sezon produkcji Netflixa o Formule 1 potwierdzony!
Kto mógłby w przyszłym sezonie zastąpić Räikkönena? Dla wielu, niemal pewnym kandydatem jest Mick Schumacher, protegowany Ferrari, które jednak twierdzi, że musi zobaczyć więcej od młodzieńca, zanim będzie można rozważyć przeniesienie go do F1. Salo bierze pod uwagę jednak zupełnie inną kandydaturę. Jego zdaniem miejsce Räikkönena mógłby zająć Robert Shwartzman, aktualnie trzeci w klasyfikacji generalnej Formuły 2, również objęty opieką Ferrari:
Robert Shwartzman miał ostatnio kilka słabszych wyścigów, ale mam nadzieję, że Alfa go weźmie. Jest jednym z kierowców SMP Racing. Trenuję go odkąd skończył 13 lat i nadal będę to robił.
Przeczytaj też: Mick Schumacher w F1? Ferrari nie mówi nie, ale…
Ostatnio pojawiły się jednak pogłoski łączące z Alfą Romeo jeszcze innego kierowcę – Nico Hulkenberga.
Po ośmiu miesiącach przerwy od ściągania w F1, Hulkenberg trafił do Racing Point, gdzie zastąpił zakażonego koronawirusem Sergio Pereza. Dla Niemca był to udany powrót, bo mimo pechowego Grand Prix Wielkiej Brytanii, w którym nie wziął udziału z powodu problemów z jednostką napędową, to w Grand Prix 70-lecia Formuły 1 w kwalifikacjach był trzeci, a wyścig ukończył na siódmym miejscu. Po zaledwie dwóch wyścigach sześć punktów Hulkenberga daje mu czternaste miejsce w klasyfikacji generalnej, cztery punkty za Sebastianem Vettelem i cztery przed Antonio Giovinazzim.
Pojawiło się więc pytanie, czy Hulkenbergowi uda się znaleźć miejsce w jakimś zespole na sezon 2021?
Jedną z ekip, z którą łączony jest Nico, jest właśnie Alfa Romeo, zwłaszcza biorąc pod uwagę powiązania Niemca z szefem zespołu Fredem Vasseurem, który doprowadził go do zwycięstwa w mistrzostwach F3 i GP2.
Czy Hulkenberg rozważyłby współpracę z Alfą Romeo Racing Orlen?
Tak, w skrócie tak. Jeśli chodzi o zawarcie umowy, jest kilka warunków, które wchodzą w grę, chodzi o cały pakiet.
Bardzo mi zależy na ponownym ściganiu się w Formule 1. Nadal to kocham, to moja pasja. Nie jestem zdesperowany, ale z pewnością chciałbym wrócić i znów się ścigać. Rozmawiałem z Fredem dość często w ciągu ostatnich kilku miesięcy.
A Wy kogo najchętniej widzielibyście na miejscu Kimiego Räikkönena w Alfie Romeo? Czy może uważacie, że Fin zostanie w Formule 1 na kolejny sezon?
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: