GP 70-lecia Formuły 1: Max Verstappen przerywa dominację Mercedesa

10 sierpnia 2020
1
Wygrywając dziewiąty raz w karierze, Max Verstappen zapewnił swojemu zespołowi pierwsze zwycięstwo na torze Silverstone od 2012 roku. Z kolei Mercedes po raz pierwszy w tym sezonie przegrał rywalizację.

Po emocjonujących kwalifikacjach, w których Valtteri Bottas pokonał Lewisa Hamiltona, a trzecie pole startowe wywalczył Nico Hulkenberg, zastępujący zarażonego koronawirusem Serigo Pereza, nie było chyba kibica, który nie trzymałby kciuków za podium Niemca w różowym Racing Point.

Start wyścigu szybko zweryfikował te marzenia, bo kiedy Mercedesy utrzymały swoje pozycje, to Hulkenberg niemal od razu stracił swoją, na rzecz Maxa Verstappena. Jednak jeszcze gorszy start miał jego rodak Sebastian Vettel, którego bolid obróciło i kierowca Ferrari spadł na ostatnie miejsce.

Reszta wyścigu została zdeterminowana przez tempo zużycia opon. Na oponach Mercedesów pojawiło się pęcherzykowanie. Bottas zjechał po nową mieszankę po 13 okrążeniu, a Hamilton po 14. Tym samym na prowadzenie wysunął się Max Verstappen.

Przeczytaj też: Kup koszulkę od Formuły 1 i wesprzyj akcję charytatywną

Już po kilku okrążeniach na oponach czarnych W11 znowu pojawiły się pęcherze – u Bottasa z tyłu, u Hamiltona na prawym przednim kole. Na 26 okrążeniu Max Verstappen miał w zapasie 19,5 sekundy przewagi nad Bottasem i 24,2 sekundy nad Hamiltonem, gdy zjechał na swój pit stop. Nie była to najlepsza zmiana opon w wykonaniu jego mechaników, bo przez kłopoty z prawym tylnym kołem przedłużyła się ona do 3,2 s. Przez to Max wyjechał tuż za Vallterim Bottasem, ale niemal natychmiast wyprzedził go w Brooklands.

Verstappen przejechał na nowych oponach jedynie sześć okrążeń, po których zjechał  po nową twardą mieszankę. Tak samo postąpił Bottas. A na czele wyścigu znalazł się Lewis Hamilton, który po swoim kolejnym pit stopie spadł na czwarte miejsce. Z pomocą DRS Brytyjczyk wyprzedził Charlesa Leclercka i Valtteriego Bottasa i awansował na drugą pozycję.

Max Verstappen minął linię mety 11,3 sekundy przed Lewisem Hamiltonem, któremu  na pocieszenie zostało wyrównanie rekordu Michaela Schumachera w liczbie zdobytych podiów, ma ich już 155. Trzecie miejsce zajął niepocieszony niczym Valtteri Bottas.

Verstappen tuż po wyścigu przyznał, że nie spodziewał się zwycięstwa:

Nie sądziłem, że nam się uda. Jednak, po pierwszym stincie miałem wrażenie, że z oponami wszystko jest w idealnym porządku. Oczywiście należało wziąć pod uwagę, jak Mercedes poradzi sobie na twardej mieszance, ale mieliśmy świetne tempo. Do tego z oponami praktycznie nie było żadnych trudności. Atakowaliśmy więc dalej i osiągnęliśmy wspaniały wynik. Wszystko działało, nasza taktyka się sprawdziła. Jestem niesamowicie szczęśliwy.

Z kolei startujący z pole position Bottas szczerze przyznał, że jego zespół zaspał ze strategią wyścigową w trakcie Grand Prix 70-lecia Formuły 1:

Oczywiście start z pole position i trzecie miejsce na mecie nie jest idealną sytuacją. Jako zespół zaspaliśmy w pewnym momencie, kiedy Max wyprzedził nas a moja strategia była daleka od ideału. Mamy z dzisiaj do wyciągnięcia sporo wniosków.

Oczywiście starałem się dotrzymać kroku Maxowi, ale gdy tylko zacząłem naciskać, opony po prostu się rozpadały. Było na nich dużo pęcherzy i wygląda na to, że Red Bull nie miał takiego kłopotu, więc wyraźnie mają w tym zakresie przewagę.

Ogumienie po prostu się przegrzewa, wręcz gotuje się, pojawiają się dziury w oponach i tracisz przyczepność. Przez pęcherze na jednej konkretnej oponie, traci się przyczepność w zakrętach i dlatego jedzie się wolniej.

Przeczytaj też: Stylowe ubrania inspirowane wyścigowymi latami 70.

W klasyfikacji generalnej prowadzi Lewis Hamilton, z 30 punktami przewagi nad Maxem Verstappenem, który ma cztery punkty przewagi nad trzecim Valtterim Bottasem.

Komentarze

iza
11 sierpnia 2020 09:39
z oponami w tym roku to jakaś farsa