Ana Carrasco mistrzynią Świata w wyścigach motocyklowych!

Ana Carrasco - kobieta Mistrzem Świata! Co za fantastyczna nowina! Hiszpanka - pod koniec września - w niedzielnym wyścigu klasy SSP300, wywalczyła zwycięstwo, wyprzedzając kilkudziesięciu rywali!

Hiszpanka startowała ze słabej, dwudziestej piątej pozycji. W finale przeskoczyła na 13. miejsce. Zdobyte punkty, w podsumowaniu całego sezonu, przełożyły się na jej pierwsze Mistrzostwo Świata! Co więcej, to pierwsze w historii zwycięstwo kobiety w wyścigach motocyklowych najwyższej rangi.

Carrasco wygrała z przewagą tylko jednego punktu nad Perezem. Przekraczając linię mety nie miała pojęcia o tym, że udało jej się wywalczyć wysoką punktację i w rezultacie osiągnąć najwyższe trofeum! Mistrzostwo było dla niej absolutnym zaskoczeniem. Tym samym 21-letnia Hiszpanka przeszła do historii!

Jej zwycięstwo jednocześnie zachwyca jak i zaskakuje komentatorów na całym Świecie. Zawodniczka wcześniej startowała w innych seriach motocyklowych mistrzostw Świata: Moto3 i Moto2. Nie odnosiła w nich aż tak spektakularnych sukcesów. W ubiegłym sezonie Hiszpanka postanowiła przenieść się do nowo utworzonej kategorii World Supersport 300. Zmiana motocykla na maszynę z silnikiem o mniejszej pojemności okazała się strzałem w dziesiątkę. Być może właśnie dzięki tej decyzji, w portugalskim Portimao, Carrasco została pierwszą kobietą, która wygrała zeszłoroczny wyścig w mistrzostwach Świata. Jadąc Kawasaki Ninja 300, w pięknym stylu (zobacz film) pokonała rywali na ostatniej prostej, podczas wyścigu FIM Supersport 300 World Championship.

O drodze do zwycięstwa Any Carasco dowiesz się z naszych wcześniejszych artykułów o zawodniczce:
Ana Carrasco – motocyklowe objawienie z Hiszpanii
Ana Carrasco – wschodząca gwiazda wyścigów Moto3
15-letnia Ana Carrasco testuje motocykl KTM

16-latka Ana Carrasco w wyścigach Moto3
Ana Carrasco: „Jest szybsza niż rok temu, ale inni są jeszcze szybsi”
Pierwszy punkt Any Carrasco w MŚ Moto3
Historyczny wynik Any Carrasco!
Dwie kobiety wystartują w Moto3 w sezonie 2015!

W sezonie 2018 21-latka poszła za ciosem. Regularnie finiszowała na wysokich pozycjach, zbierając dużą liczbę punków. Wygrała rywalizację na włoskiej Imoli i brytyjskim Donington, co przełożyło się na jej pozycję lidera klasyfikacji generalnej WSS 300. Przed rundą na francuskim torze Magny-Cours Carrasco miała dziesięć punktów przewagi nad drugim w klasyfikacji Scottem Deroue. Tuż za nimi plasował się Mika Perez. Hiszpańska zawodniczka słabo wypadła wówczas w kwalifikacjach; uzyskała 25. wynik. Wydawało się, że jej marzenia o mistrzowskim tytule pozostaną tylko mrzonką. Tym bardziej, że najlepiej w czasówce spisali się jej najgroźniejsi rywale: Deroue i Perez.

Niedzielny wyścig zaskoczył wszystkich. Już po trzech okrążeniach Carrasco znajdowała się na 15. pozycji. Na ostatnim „kółku” awansowała na 13. miejsce. Tymczasem Perez stracił prowadzenie na rzecz Daniego Valle. To sprawiło, że ostatecznie przegrał walkę o tytuł mistrzowski z Carrasco o… jeden punkt.

Zwycięstwo Carrasco, podobnie jak osiągnięcia Lai Sanz (najlpierw w MŚ w trialu, potem w enduro, a w końcu podczas Rajdu Dakar), Jutty Kleinschmidt (pierwsza w historii i dotychczas jedyna kobieta w historii, która zwyciężyła Rajd Dakar) oraz Michele Mouton (wicemistrzyni Świata w rajdach samochodowych), Małgosi Rdest (najbardziej utytułowanej zawodniczki wyścigów samochodowych w Polsce) potwierdza, że kobiety jako zawodniczki w trudnych, ciężkich dyscyplinach sportu motorowego są w stanie walczyć – dzięki swojej niesamowitej determinacji – na równi z mężczyznami i zdobywać najwyższe laury.

Brawo dla Hiszpanki! Brawo dla dzielnej kobiety – twardej zawodniczki! Trzymamy kciuki za następny świetny sezon Ana Carrasco

Najnowsze

Wjechał prosto pod koła ciężarówki i stanął

Kierowca Toyoty Yaris najpierw popełnił jeden, bardzo niebezpieczny błąd, a potem, chcąc ratować sytuację, popełnił drugi. Wcale nie mniej poważny.

Co przede wszystkim należy zrobić, kiedy przecinamy inny pas ruchu? Oczywiście upewnić się, czy nie zajedziemy komuś drogi. Ale jak zachować się w sytuacji, kiedy zauważyliśmy inny pojazd dopiero kiedy już wjechaliśmy mu pod maskę?

Odpowiedzi na to pytanie zdecydowanie nie zna ten kierowca Toyoty Yaris. Chciał on skręcić w lewo na dróżkę prowadzącą do swojej posesji i jakimś cudem nie zauważył zbliżającej się z naprzeciwka ciężarówki. To znaczy zauważył, ale kiedy już znajdował się na przeciwległym pasie. Czy dodał mocno gazu, aby uciec z drogi i uniknąć zderzenia? Nie – zatrzymał się na środku drogi. Na szczęście kierowca ciężarówki wykazał się świetnym refleksem i jechał bez ładunku – tylko dlatego udało mu się zapobiec poważnemu wypadkowi.

Najnowsze

Wypadła z auta w czasie wypadku i zginęła. Nie miała zapiętych pasów

Do tragicznego wypadku, w którym zginęła 37-letnia kobieta, a jej dwóch synów zostało rannych, doszło na drodze DK81 w Ochabach Wielkich. Żadne z podróżujących autem nie miało zapiętych pasów bezpieczeństwa.

Pasy bezpieczeństwa to najbardziej podstawowy rodzaj zabezpieczenia podróżnych przed skutkami wypadku. Dobrze zaprojektowane strefy kontrolowanego zgniotu nic tu nie dadzą, a poduszki powietrzne nie uruchomią się. Wszystkie elementy zaprojektowane w celu chronienia nas podczas wypadku nie mają większego znaczenia jeśli nie zapniemy pasów bezpieczeństwa.

Dlaczego więc ludzie ich nie zapinają? Tłumaczeń jest wiele – od błahych typu: „bo jadę niedaleko”, „bo pas mi zemnie koszule”, „bo mi niewygodnie”, aż po mrożące krew w żyłach opowieści. Któż bowiem nie słyszał o siostrze wujka brata stryjecznego od strony babci ojca matki, która zginęła, bo auto zgasło jej na przejeździe kolejowym, a pas bezpieczeństwa się zaciął i nie zdążyła uciec z samochodu przed nadjeżdżającym pociągiem. Albo o kuzynie brata ojca siostry matki, który jako jedyny przeżył straszliwy wypadek, bo tylko on nie zapiął pasów, wyleciał z auta podczas wypadku i nie spłonął żywcem jak pozostali (uwięzieni w śmiertelnym splocie pasów grozy).

Prawdziwa i tragiczna historia, pokazująca jak faktycznie kończy się jazda bez pasów, rozegrała się 9 października na DK81 w Ochabach Wielkich. W trakcie wyprzedzania ciężarówki Toyota Auris, kierowana przez 37-letnią kobietę, z nieznanych przyczyn zaczęła myszkować po drodze, a następnie zjechała z niej, uderzyła w drzewo i dachowała. Wraz z kierującą autem podróżowało dwóch jej synów w wieku 7 i 10 lat. Wszyscy wypadli z samochodu podczas wypadku, ponieważ nie mieli zapiętych pasów bezpieczeństwa. Pomimo reanimacji kobiety nie udało się uratować. Dzieci natomiast trafiły do szpitala, jedno z nich przetransportowano śmigłowcem.

Przyczyny i przebieg wypadku będzie teraz badać prokuratura. Interesującym szczegółem, jaki zauważyły osoby będące na miejscu wypadku, jest pas bezpieczeństwa kierowcy, który był zapięty, ale został przeciągnięty za fotelem. To może wskazywać, że kierująca z premedytacją jechała niezapięta i możliwe, że nie był to jedyny raz kiedy tak podróżowała. Przeciąganie pasa za plecami to popularny sposób na obejście brzęczyka niezapiętych pasów. Niektórzy kierowcy wpinają do swojej klamry pas od strony pasażera, a inni kupują nawet specjalnie „przejściówki” do pasów. Oficjalnie sprzedawane są one jako przedłużanie pasa albo sposób na jego inne ułożenie, aby jechało się wygodniej. W praktyce nie ma żadnej gwarancji, że tego typu przejściówka wytrzyma, kiedy będziemy mieli wypadek i pas dociśnie nas do fotela.

Stosowanie tego typu „akcesoriów” niesie ze sobą jeszcze jedno zagrożenie – jeśli samochód „myśli”, że mamy zapięte pasy, to w momencie uderzenia aktywuje poduszki powietrzne. A airbagi łagodzą skutki wypadków tylko wtedy, gdy trzymają nas pasy bezpieczeństwa. Bez nich wybuchająca poduszka może spowodować poważne obrażenia. Popatrzcie teraz na zdjęcia z miejsca wypadku – poduszki w Toyocie zostały aktywowane. Może właśnie dlatego kobieta, która siedziała za kierownicą, nie przeżyła wypadku?

Najnowsze

Upadł mu telefon w aucie, spowodował stłuczkę

Telefon rozprasza podczas jazdy samochodem - nie tylko wtedy, gdy coś na nim robimy, ale również kiedy wypadnie nam z ręki.

Co do zasady nie powinno się z telefonu korzystać w samochodzie. Odebranie połączenia korzystając z zestawu głośnomówiącego jest oczywiście w porządku, ale trzymanie aparatu w ręce już nie.

Dlaczego? Choćby dlatego, że może nam z tej ręki przypadkiem wypaść. Wtedy zaczniemy go gorączkowo szukać, a to już tylko krok do nieszczęścia. O czym przekonał się autor tego nagrania.

Najnowsze

Kierowca dostawczaka wyprzedza poboczem i nie tylko

Po co jechać zgodnie z przepisami, kiedy można korzystać z każdego skrawka asfaltu za nic mając sobie bezpieczeństwo i innych kierowców?

Droga ekspresowa lub autostrada, dwa pasy i niewielki ruch – jeśli komuś się spieszy, to wystarczy, że będzie się trzymał lewego pasa i bez większego problemu wyprzedzał inne samochody. Kierowcy białego dostawczaka to jednak nie wystarczało.

Na początku nagrania wyprzedza on auto z kamerą korzystając z pobocza. Później zmienia pas na lewy, tuż przed maską Opla Zafiry i jedzie tak przez chwilę. W dalszej częściej filmu można zobaczyć, że ponownie wyprzedza inny pojazd z prawej strony – tym razem pasem rozbiegowym.

Najnowsze