Ana Carrasco - motocyklowe objawienie z Hiszpanii

27 stycznia 2014
Młodziutka Ana Carrasco pochodzi z Murcii w południowo-wschodniej Hiszpanii i jest prawdziwym objawieniem zeszłego roku. Zadebiutowała w zespole Calvo i natychmiast stanęła na podium w Mistrzostwach Świata. Zaliczyła udany start w Moto 3, a także świetnie zaprezentowała się w rozgrywanym po raz siedemnasty Grand Prix stanu Indianapolis w sierpniu 2013.
Loading module...
Ana Carrasco

Ana to obecnie najlepiej zapowiadająca się zawodniczka wyścigów motocyklowych. Specjaliści wieszczą jej świetlaną przyszłość, a zawodnicy coraz poważniej spoglądają na jej osiągnięcia. Ma jeszcze sporo do udowodnienia w tej trudnej dyscyplinie, ale jej determinacja - wnioskując w jej wypowiedzi - jest ogromna. Mamy nadzieję, że w przysżłym sezonie zobaczymy ją nie tylko w serii Moto 3.

W 2013, w Sepang, w Malezji, Ana Carrasco w kwalifikacjach była na dziewiętnastej pozycji, a w końcowym zestawieniu plasowała się na piętnastym miejscu. Jej walka była naprawdę dramatyczna i liczyły się ułamki sekund, o które wyprzedziła Francesco Bagnaia z San Carlo Team Italia. Carrasco jest pierwszą kobietą, która zdobywa punkty w Moto 3.

Start w Malezji zawodniczka skomentowała następująco:
- Myślę, że to był bardzo dobry wyścig i jestem z niego zadowolona. Na początku jechałam ostro, ale nie obyło się bez wypadków na torze, więc postanowiłam jechać trochę bardziej zachowawczo. Nie było łatwo wywalczyć dobrą pozycję, ale na sześć okrążeń przed metą miałam przewagę na wieloma zawodnikami. Nagle uświadomiłam sobie, że kogoś minęłam i tak oto zdobyłam pierwsze w mojej karierze mistrzostwo świata. Byłam bardzo szczęśliwa. Teraz muszę pracować jeszcze więcej, żeby utrzymać moją pozycję - komentuje zdobycie swojego mistrzowskiego tytułu Hiszpanka.

To najlepszy wyniki wśród kobiet w Mistrzostwach Świata. Poprzednio równie dobry wynik osiągnęła Katja Poensgen z Niemiec, która zdobyła 14 miejsce podczas 250 GP Włoch w 2001 roku w Mugello.

Więcej o Anie dowiesz się klikając tutaj.

Loading module...

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!