Kierujący niemieckim SUV-em zdawał się ignorować bardzo poważny i natychmiast wyczuwalnym problem. Ściągnął w ten sposób na siebie nieoczekiwane kłopoty.
Według autora nagrania jego jedyną przewiną było trzymanie się ograniczenia prędkości. Czy tak było faktycznie?
Elektroniczny gigant mógł mieć już od kilku lat elektryczne samochody w swoim portfolio. Dlaczego transakcja nie doszła do skutku?
BMW przesyła kierowcom w ich samochodach świąteczne i noworoczne życzenia.