Wiózł dziesiątki ton drewna, a opony w każdej chwili mogły mu wystrzelić!

Niektórzy przewoźnicy w drastyczny sposób oszczędzają na podstawowych elementach eksploatacyjnych do swoich ciężarówek, pomimo tego, że w każdej chwili może wystąpić usterka, która sprowadzi poważne zagrożenie w ruchy drogowym.

Ciężarówkę i przyczepę przystosowaną do przewozu drewna oraz ciągnik siodłowy z naczepą do transportu materiałów sypkich patrole ITD zatrzymały w Szczecinku. W trakcie kontroli dokumentów okazało się, że pojazdy nie mają badań technicznych.

W ciężarówce z drewnem funkcjonariusze zauważyli również niebezpieczną usterkę. Dwie opony były tak zniszczone, że wystawały z nich druty. Ich stan był tak zły, że mogły w każdej chwili „wystrzelić” podczas jazdy i doprowadzić do poważnego zagrożenia na drodze.

Jechał bez koła, wioząc 19 ton ładunku. Tłumaczył, że nowe koło będzie miał już za 100 km!

Kierowcę ciężarówki przewożącej drewno inspektorzy ukarali mandatem oraz zakazali mu dalszej jazdy z miejsca kontroli. W obu przypadkach inspektorzy zatrzymali dowody rejestracyjne pojazdów i wszczęli postępowania wobec przewoźników. Przedsiębiorca, na rzecz którego był wykonywany transport drewna, odpowie dodatkowo za dopuszczenie do ruchu pojazdu z niebezpieczną usterką.

Najnowsze

Z BMW prawie odpadło koło! Jego kierowca nie czuł, że coś się dzieje?

Kierujący niemieckim SUV-em zdawał się ignorować bardzo poważny i natychmiast wyczuwalnym problem. Ściągnął w ten sposób na siebie nieoczekiwane kłopoty.

Policjanci drogówki ze Świecia prowadzili kontrole w miejscowości Nowe Marzy na bramkach autostrady A1. Obserwując wjeżdżające auta w pewnym momencie zauważyli, że z przedniego lewego koła BMW X6 wypadają śruby.

Koło odpadło z samochodu w czasie jazdy

Funkcjonariusze ruszyli za pojazdem, którego kierowca wydawał się nie reagować na koło, które wyglądało jakby zaraz miało odpaść. Do zatrzymania skłoniły go dopiero policyjne syreny.

Kłopoty kierowcy z nietypową przyczepą

Kierowca BMW przyznał, że niedawno zmieniał opony i najprawdopodobniej to było przyczyną odkręcania się koła podczas jazdy. Podczas kontroli okazało się, że 53-latek nie ma uprawnień do kierowania, za co został ukarany mandatem.

Najnowsze

Kierowca Alfy Romeo w 30 sekund zarobił 30 punktów karnych!

Niektórzy kierowcy po prostu lubią szybką i niebezpieczną jazdę. Policjanci chyba o tym wiedzą, ponieważ oglądając nagrania z niektórych zatrzymań, można odnieść wrażenie, że specjalnie nie zatrzymują natychmiast piratów drogowych, ciekawi jak jeszcze im się podłożą. Ten z pewnością ich nie rozczarował.

W miejscowości Płoty pod Zieloną Górą policjanci z grupy Speed zauważyli jadącą z dużą prędkością Alfę Romeo. W miejscu gdzie obowiązuje ograniczenie prędkości do 50 km/h, pojazd jechał z 121 km/h! Ale to nie jedyne wykroczenie wyjątkowo niefrasobliwego kierowcy. Oprócz tego dwukrotnie wyprzedził inne pojazdy na przejściu dla pieszych oraz wyprzedzał na podwójnej ciągłej.

Kilkadziesiąt sekund wystarczyło, aby zdobył 20 punktów i stracił prawko

O takim przebiegu informuje policja w swoim komunikacie. Z nagrania z policyjnego wideorejestratora wynika jednak, że kierowca najpierw wyprzedzał inne pojazdy w miejscach niedozwolonych, a później rozwinął niebezpiecznie wysoką prędkość. Dlaczego policjanci nie zatrzymali go natychmiast, kiedy tylko popełnił pierwsze wykroczenie (tak jak to mają w obowiązku)? Nie wiadomo.

Uciekł z więzienia, ale przed grupą Speed nie dał rady

Kiedy policjanci zatrzymali Alfę Romeo okazało się, że kieruje nią 20-letni mężczyzna. Otrzymał 30 punktów karnych – po 10 za każde z wykroczeń. Oprócz tego policjanci zatrzymali kierującemu prawo jazdy, ponieważ przekroczył dozwoloną liczbę punktów karnych.

Najnowsze

Kierowca wjechał pod prąd i chyba nie widział w tym nic dziwnego

Bohater tego nagrania albo jest wyjątkowo niekompetentnym kierowcą albo nie widział sposobu na zawrócenie i naprawienie błędu. W sumie to na jedno wychodzi.

Wjechać pod prąd w mieście można z powodu nieuwagi, niezrozumienia znaków lub rozplanowania skrzyżowania. Bez względu na powód nie jest chyba problemem zorientowanie się, że zrobiliśmy coś źle. Jak zatem wyjaśnić zachowanie tego kierowcy?

Wjechał pod prąd, uderzył w sygnalizację

Wjechał pod prąd i pokonał tak już spory odcinek. Nie zrozumiał swojego błędu? Może zrozumiał, ale zawrócenie na dwupasmowej drodze wykraczało ponad jego umiejętności? Do naprawienia błędu skłoniły go dopiero jadące z naprzeciwka samochody.

Najnowsze

Agresywny kierowca atakuje drugiego kierującego za przepisową jazdę?

Według autora nagrania jego jedyną przewiną było trzymanie się ograniczenia prędkości. Czy tak było faktycznie?

Autor nagrania wjeżdża na ulicę Puławską w Warszawie i zajmuje prawy pas. Jak sam pisze, jedzie z prędkością 50 km/h, czyli maksymalną dozwoloną w tym miejscu. Nagle tuż przed jego maskę wjeżdża pomoc drogowa i nagle hamuje. Typowe dla szeryfów drogowych „pouczające” zachowanie powtarza kilka razy.

Szeryf prawie spowodował kolizję

Co go do tego sprowokowało? Autor wyjaśnia to w ten sposób:

Dwóch kierowców rozgoryczonych faktem, że nie mogą jechać już 80 km/h, po paru chwilach poganiania i „siedzenia na ogonie” postanowiło wyprzedzić. Kiedy wreszcie odblokowali środkowy pas – wjechałem na niego (w tym miejscu każdy z 3 pasów prowadzi w różne miejsca). Kierowca lawety rozemocjonowany swoim rajdem, prawdopodobnie uznał, że teraz zamierzam ich złośliwie wyprzedzić. „Ukarał” mnie więc zajeżdżając drogę i hamując.

Szeryf na uprzejmość odpowiada wymuszeniem

Z doświadczenia po obejrzeniu już setek takich sytuacji powiemy, że tego typu  zachowanie zwykle powoduje zajechanie drogi przez późniejszą ofiarę szeryfowania. Mogło być tak, że autor nagrania nie wyjechał tuż przed lawetę oraz tira (mówi wszak o dwóch kierowcach), ale i tak zmusił do mocniejszego wciśnięcia hamulca. To w połączeniu z jazdą 50 km/h (jak widać po innych pojazdach anomalią w tym miejscu), też mogło wywołać taką reakcję.

Najnowsze