Po to kupił minivana, żeby niczego w nim nie wozić. Łóżko z Ikei położył na dachu i pojechał
Tak, dobrze przeczytaliście. Ten kierowca nie przymocował łóżka do bagażnika dachowego, tylko po prostu położył je na dachu. Łóżko - nie w kartonie i częściach tylko już skręcone.
Kia Carens do bardzo praktyczne auto, ale nie według kierowcy z nagrania
Po co ludziom duże kombi i przestronne minivany? Na co dzień wystarczyłyby im znacznie mniejsze pojazdy, ale spore rozmiary przydają się podczas wakacyjnych wyjazdów oraz kiedy trzeba przewieźć coś większego ze sklepu.
Bohater tej historii kupił swoją Kię Carens bez wątpienia w takim właśnie celu. Koreański minivan zaliczany jest co prawda do klasy kompaktów, ale dostępny był nawet w wersji siedmioosobowej, a więc wygospodarowano w nim naprawdę sporo przestrzeni.
Wyprawa takim samochodem na przykład po nowe łóżko, powinna być czymś banalnym. Meble i tak kupuje się teraz zwykle w wersji do samodzielnego skręcenia, a kilka płaskich pudeł bez problemu zmieści się do zwykłego samochodu, a co dopiero do minivana.
Położył łóżko z Ikei na dachu i ruszył do domu
Tak przynajmniej może się wydawać. Właściciel Kii miał inną wizję transportu nowego łózka, które postanowił umieścić na dachu. Bagażnik dachowy do przydatna rzecz, jeśli tylko miałby sposób odpowiedniego zabezpieczenia paczki, to czemu nie.
On miał jednak inny plan. Już skręcone łóżko położył zwyczajnie na dachu samochodu. W żaden sposób go nie przymocowywał, tylko położył i ruszył. Nagranie nie pokazuje niestety co było dalej, ale obstawiamy, że łóżko spadło przy pierwszym zakręcie/przyspieszeniu/hamowaniu (niepotrzebne skreślić). Mamy tylko nadzieję, że nie ucierpiał nikt postronny.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: