Uciekał przed policją kradzionym autem i pod wpływem narkotyków. A to nie koniec

Uciekał przed policją kradzionym autem i pod wpływem narkotyków. A to nie koniec

16 października 2020
Zwykle kierowcy, którzy uciekają przed policją, mają jakiś jeden, konkretny powód. Czasami jest to alkohol, czasami zatrzymane prawo jazdy lub brak badań technicznych pojazdu. Ten kierowca Golfa miał całe multum powodów, żeby uniknąć policyjnej kontroli.

Funkcjonariusze z drogówki Komendy Powiatowej Policji w Lubaniu zwrócili podczas patrolu uwagę na kierowcę Volkswagena Golfa. Dali mu sygnał do zatrzymania się, ale młody mężczyzna widząc to, gwałtownie przyspieszył i rozpoczął ucieczkę. Mundurowi natychmiast ruszyli za nim w pościg.

Nocny pościg ulicami miasta. Ścigani wyrzucali narkotyki przez okno!

Trwał on kilkanaście minut i zakończył się na obrzeżach Lubania. Tam, mężczyzna zjechał do przydrożnego rowu, porzucił auto i zaczął uciekać pieszo. Nie trwało to jednak długo. Uciekinierem był 23-latek, który, jak się okazało, miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. Jednak to nie wszystko - Golf, którym uciekał został skradziony na terenie powiatu zgorzeleckiego pod koniec września.

W samochodzie policjanci znaleźli 10 tabletek ecstasy oraz dwie sztuki broni gazowej, na którą mężczyzna nie miał wymaganego zezwolenia. Uwadze policjantów nie umknęły też inne przedmioty, takie jak kastet, kominiarki oraz komplety tablic rejestracyjnych.

Motocyklista uciekał przed policją. Miał przy sobie narkotyki i broń maszynową!

Z uwagi na dziwne, wręcz nieracjonalne, zachowanie 23-latka, poddano go badaniu na zawartość narkotyków w organizmie. Uzyskano wynik pozytywny. Od mężczyzny pobrano krew do badań, które będą dowodem w sprawie. W ramach prowadzonego postępowania funkcjonariusze udowodnili mężczyźnie usiłowania włamań i kradzieży do dwóch Audi A3.

Kierowca złamał sądowy zakaz, a pasażer miał narkotyki

Sąd Rejonowy w Lubaniu zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!