Stoffel Vandoorne zwycięzcą wirtualnej serii wyścigów Formuły E!
Kierowca Mercedes-Benz EQ, Stoffel Vandoorne, wygrał wirtualny „Race at Home Challenge”, zajmując drugie miejsce w Wielkim Finale, tuż za Oliverem Rowlandem, podczas gdy dotychczasowych lider klasyfikacji generalnej Pascal Wehrlein wpadł w poślizg już w drugim zakręcie.
Z powodu globalnej pandemii koronawirusa, organizatorzy Formuły E, by uatrakcyjnić kibicom oczekiwanie na wznowienie rywalizacji na torze, postanowili zorganizować wirtualne zawody „Race at Home”. Kierowcy i simracerzy w swoich domach wirtualnie rywalizowali przez dziewięć tygodni za pomocą oprogramowania symulatora rFactor, z dala od zagrożenia spowodowanego koronawirusem.
Przeczytaj też: Kierowca stracił miejsce w zespole przez oszukiwanie w sim racingu!
Przed Wielkim Finałem w klasyfikacji generalnej wirtualnych zawodów prowadził Pascal Wehrlein z Mahindra Racing, mający 14 punktów przewagi nad drugim Stoffelem Vandoornem z Mercedes-Benz EQ. Trzeci był zawodnik BMW i Andretti Motorsport, Maximilian Günther.
Kwalifikacje padły łupem Olivera Rowlanda – szybszego o 0,141 s od Pascala Wehrleina i 0,144 s od Vandoorne’a.
Po starcie wirtualnego wyścigu, już na drugim zakręcie, Sébastien Buemi zepchnął Vandoorne’a w samochód Wehrleina. Lider klasyfikacji obrócił się i spadł na 21 miejsce. Prowadził Rowland przed Vandoorne’em, Güntherem i Buemim. Wehrlein robił wszystko by powrócił na czoło stawki. Już podczas trzeciego okrążenia awansował na 13 pozycję. Ostatecznie ukończył wyścig na 12 miejscu.
Wielki Finał wygrał Oliver Rowland, przed Stoffelem Vandoornem i Maximilianem Güntherem.
Vandoorne zapewnił sobie tym samym zwycięstwo w całym „Race at Home Challenge”. Wspólnie ze swoim kolegą z zespołu, Nyckem de Vriesem, zagwarantowali Mercedesowi-Benz EQ zwycięstwo w klasyfikacji generalnej drużyn. Nissan e.dams i Mahindra Racing zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce.
Przeczytaj też: Emily Jones: najszybsza kobieta w sim racingu!
Vandoorne, tak podsumował swoje zwycięstwo:
Bardzo się cieszę, że to wygrałem. To był trudny, trudny dzień. Początek był naprawdę chaotyczny. Dotarłem do Pascala po naprawdę dobrym starcie, ale w drugim zakręcie zostałem uderzony w tył, co spowodowało, że on wpadł w poślizg.
Byłoby miło zobaczyć odpowiednią walkę na prawdziwym torze, ale w „realnym” ściganiu miałem sporo pecha w wielu wyścigach, więc to jest dla mnie zasłużona wygrana w tej serii.
https://www.youtube.com/watch?v=2eQBYTETaXQ
Zawody „Race at Home Challenge” oprócz zapewnienia rozrywki kibicom, miały jeszcze jeden, szczytny cel.
Świat gier pozwolił całej społeczności Formuły E uczestniczyć w wyścigach online na żywo, jednocześnie gromadząc fundusze na UNICEF, aby zapewnić dzieciom na całym świecie zdrowie, bezpieczeństwo i naukę podczas kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa.
Przeczytaj też: Motorsport w walce z COVID-19. Rywale łączą siły
Darowizny z konkursu zostaną przekazane przez UNICEF na kompleksowe projekty ratownicze na całym świecie, które przyczyniają się do dostarczania osobistego wyposażenia ochronnego dla pracowników opieki zdrowotnej i ustanawiania domowych programów edukacyjnych dla dzieci uczących się obecnie poza szkołą.
Najnowsze
-
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
Pora na test miejskiej legendy, czyli najnowszego wcielenia Renault Clio – tym razem w odmianie hybrydowej. Szósta generacja przynosi powiew świeżości zarówno w designie nadwozia, jak i we wnętrzu. Co jeszcze uległo zmianie? Renault Clio E-Tech – agresywna stylistyka Zmiany zaczynają się już z przodu, gdzie przeprojektowano cały pas przedni, razem z reflektorami. Z […] -
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Zostaw komentarz: