Stoffel Vandoorne zwycięzcą wirtualnej serii wyścigów Formuły E!

08 czerwca 2020
1
Kierowca Mercedes-Benz EQ, Stoffel Vandoorne, wygrał wirtualny „Race at Home Challenge”, zajmując drugie miejsce w Wielkim Finale, tuż za Oliverem Rowlandem, podczas gdy dotychczasowych lider klasyfikacji generalnej Pascal Wehrlein wpadł w poślizg już w drugim zakręcie.
Loading module...

Z powodu globalnej pandemii koronawirusa, organizatorzy Formuły E, by uatrakcyjnić kibicom oczekiwanie na wznowienie rywalizacji na torze, postanowili zorganizować wirtualne zawody „Race at Home”. Kierowcy i simracerzy w swoich domach wirtualnie rywalizowali przez dziewięć tygodni za pomocą oprogramowania symulatora rFactor, z dala od zagrożenia spowodowanego koronawirusem.

Przeczytaj też: Kierowca stracił miejsce w zespole przez oszukiwanie w sim racingu!

Przed Wielkim Finałem w klasyfikacji generalnej wirtualnych zawodów prowadził Pascal Wehrlein z Mahindra Racing, mający 14 punktów przewagi nad drugim Stoffelem Vandoornem z Mercedes-Benz EQ. Trzeci był zawodnik BMW i Andretti Motorsport, Maximilian Günther.

Kwalifikacje padły łupem Olivera Rowlanda – szybszego o 0,141 s od Pascala Wehrleina i 0,144 s od Vandoorne’a.

Po starcie wirtualnego wyścigu, już na drugim zakręcie, Sébastien Buemi zepchnął Vandoorne’a w samochód Wehrleina. Lider klasyfikacji obrócił się i spadł na 21 miejsce. Prowadził Rowland przed Vandoorne'em, Güntherem i Buemim. Wehrlein robił wszystko by powrócił na czoło stawki. Już podczas trzeciego okrążenia awansował na 13 pozycję. Ostatecznie ukończył wyścig na 12 miejscu.

Wielki Finał wygrał Oliver Rowland, przed Stoffelem Vandoornem i Maximilianem Güntherem.

Vandoorne zapewnił sobie tym samym zwycięstwo w całym „Race at Home Challenge”. Wspólnie ze swoim kolegą z zespołu, Nyckem de Vriesem, zagwarantowali Mercedesowi-Benz EQ zwycięstwo w klasyfikacji generalnej drużyn. Nissan e.dams i Mahindra Racing zajęły odpowiednio drugie i trzecie miejsce.

Przeczytaj też: Emily Jones: najszybsza kobieta w sim racingu!

Vandoorne, tak podsumował swoje zwycięstwo:

Bardzo się cieszę, że to wygrałem. To był trudny, trudny dzień. Początek był naprawdę chaotyczny. Dotarłem do Pascala po naprawdę dobrym starcie, ale w drugim zakręcie zostałem uderzony w tył, co spowodowało, że on wpadł w poślizg.

Byłoby miło zobaczyć odpowiednią walkę na prawdziwym torze, ale w „realnym” ściganiu miałem sporo pecha w wielu wyścigach, więc to jest dla mnie zasłużona wygrana w tej serii.

Zawody „Race at Home Challenge” oprócz zapewnienia rozrywki kibicom, miały jeszcze jeden, szczytny cel.

Świat gier pozwolił całej społeczności Formuły E uczestniczyć w wyścigach online na żywo, jednocześnie gromadząc fundusze na UNICEF, aby zapewnić dzieciom na całym świecie zdrowie, bezpieczeństwo i naukę podczas kryzysu spowodowanego pandemią koronawirusa.

Przeczytaj też: Motorsport w walce z COVID-19. Rywale łączą siły

Darowizny z konkursu zostaną przekazane przez UNICEF na kompleksowe projekty ratownicze na całym świecie, które przyczyniają się do dostarczania osobistego wyposażenia ochronnego dla pracowników opieki zdrowotnej i ustanawiania domowych programów edukacyjnych dla dzieci uczących się obecnie poza szkołą.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!