Racing Point ukarane! Inne ekipy składają odwołania w sprawie RP20

11 sierpnia 2020
FIA przyjęła protest Renault, w którym francuski zespół kwestionował legalność wlotów powietrza do hamulców w różowym RP20.

Legalność bolidu Racing Point wzbudziła zastrzeżenia już w trakcie przedsezonowych testów. Przez wielu samochód ekipy z Silverstone był nazywany „Różowym Mercedesem”, ze względu na niezwykłe podobieństwo do zeszłorocznego bolidu Srebrnych Strzał.

Po Grand Prix Styrii Renault złożyło oficjalny protest na ekipę Racing Point, argumentując, że zespół wykorzystał projekt, który nie był w całości ich własnością. Skarga dotyczy przede wszystkim przednich i tylnych kanałów hamulcowych, które według Renault są zbyt podobne do zeszłorocznego projektu Mercedesa.

Renault wskazało, że Racing Point, kopiując zeszłoroczny model Mercedesa, złamało zasadę zastrzegającą, by w przypadku korzystania z zewnętrznego źródła nie było ono zawodnikiem, ani pośrednio lub bezpośrednio projektantem wymienionych części dla jakiegokolwiek zawodnika.

Przeczytaj też: Renault złożyło protest na ekipę Racing Point

ZSS Grand Prix Styrii uznał, że wloty powietrza użyte w RP20 nie zostały zaprojektowane przez Racing Point, co narusza regulamin Formuły 1. FIA potwierdziła, że projekt wlotów powietrza w RP20 pochodzi z ubiegłorocznego modelu Mercedesa W10.

Różowy zespół ukarano odebraniem 15 punktów w klasyfikacji zespołów oraz grzywną w wysokości 400 000 € – po 200 tysięcy za samochody Sergio Péreza i Lance'a Strolla. Dodatkowo Racing Point otrzymał również naganę za wykorzystanie takich samych wlotów powietrza w dwóch kolejnych Grand Prix.

Po Grand Prix 70-lecia Formuły 1 Racing Point dostało kolejną naganę za użycie uznanych za niezgodne z przepisami sportowymi tylnych wlotów powietrza do hamulców. Spodziewane są kolejne nagany po każdym wyścigu przejechanym z kwestionowanymi wlotami powietrza.

Szef ds. technicznych bolidów jednomiejscowych w FIA, wyjaśnił decyzję sędziów, podkreślając, że wloty nie są sprzeczne z technicznego punktu widzenia:

Sędziowie byli zdania, że winny był proces, a nie części. Po pierwszym proteście podczas Grand Prix Styrii zastosowano sankcję związaną z odebraniem punktów i karę finansową. Według sędziów obejmują one już cały proces i dlatego choć po kolejnych wyścigach protest został uznany za zasadny, Racing Point zostały udzielone nagany.

Nie wszyscy w paddocku F1 są jednak zadowoleni z tej decyzji. Renault, Ferrari, McLaren i Williams domagają się większej kary dla zespołu Racing Point. Szef Ferrari, Mattia Binotto, powiedział:

Nie zgadzamy się z całą koncepcją samochodu Racing Point. Uważamy, że regulamin jest wystarczająco jasny. Naszym zdaniem doszło do naruszenia regulaminu. Nie sądzę, żeby dzisiejszy werdykt był wystarczający, bo dotyczy tylko nawiewów na hamulce, a nie całej koncepcji samochodu. Jak powiedział Zac Brown, to jedynie wierzchołek góry lodowej i jeszcze sporo rzeczy pozostało do wyjaśnienia.

Przeczytaj też: Ferrari nie wygra wyścigu przed sezonem 2022. Czy to upadek legendy?

Co ciekawe, zespół Racing Point również się odwołał od decyzji FIA, uznając, że kara, którą utrzymał, jest zbyt surowa.

Teraz całą sprawę rozpatrzy Międzynarodowy Trybunał Odwoławczy FIA

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!