Porsche chce ocalić silniki spalinowe. W tym celu buduje fabrykę na końcu świata
Choć wycofanie silników spalinowych z samochodów sprzedawanych w Europie wydaje się już przesądzone, to niektórzy producenci jadą pod prąd. Alternatywą dla samochodów elektrycznych mogą być paliwa syntetyczne, nazywane też e-paliwami.
Paliwa syntetyczne neutralne dla klimatu (tzw. e-paliwa) to szansa na przetrwanie tradycyjnych silników benzynowych. E-paliwa mogłyby rozwiązać narastający problem emisji CO2.
Do wyprodukowania e-benzyny potrzeba trzech składników: wody, dwutlenku węgla i energii. Z wody, poprzez proces hydrolizy, uzyskuje się wodór i tlen. Wodór w połączeniu z dwutlenkiem węgla tworzy metanol, z którego powstaje e-benzyna o właściwościach podobnych do bezołowiowej znanej ze stacji.
Porsche razem z szerokim gronem firm z branży energetycznej (m. in. Siemens Energy, AME, Enel i ENAP) rozpoczęło właśnie budowę fabryki e-paliw o nazwie Haru Oni w Chile. Na razie zakład z jedną turbiną wiatrową wygląda dość skromnie, ale plany są ambitne.
W fazie pilotażowej, już w 2022 roku, ma powstać około 130 tys. litrów e-paliw. W dwóch kolejnych fazach wydajność zakładów ma wzrosnąć do ok. 55 milionów litrów e-paliw do 2024 roku i ok. 550 milionów dwa lata później.
Porsche przekonuje, że e-paliwa gwarantują wyższe parametry silnika i w całkowitym rozrachunku (wliczając produkcję i dystrybucję) są o 90% bardziej ekologiczna. Fabryka Haru Oni wykorzystuje do tego wyłącznie energię wiatrową oraz technologię pozyskiwania dwutlenku węgla bezpośrednio z powietrza, dzięki czemu bilans jest jeszcze lepszy.
Porsche, będące inicjatorem tego projektu, początkowo będzie wykorzystywało uzyskane paliwo w swoim programie wyścigowym. Nowa benzyna ma jednak szybko trafić na rynek komercyjny.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: