Piesza na czerwonym wbiegła pod samochód. Kierowca zbiegł

Piesza na czerwonym wbiegła pod samochód. Kierowca zbiegł

07 kwietnia 2020
1
Ponownie mamy do czynienia z sytuacją, w której piesi kompletnie lekceważą dbanie o własne bezpieczeństwo. A to gdzie w tym czasie patrzył kierowca, to inna sprawa.

Jak zachowujecie się przechodząc przez drogę na czerwonym świetle. Brawo, świetna odpowiedź - nie przechodzicie. Ale załóżmy hipotetycznie, że droga była pusta, więc zignorowaliście czerwony sygnał. Wtedy rozsądek nakazuje przynajmniej obserwować czy nie zbliża się nagle jakiś pojazd.

Dlaczego bezwzględne pierwszeństwo dla pieszych to fatalny pomysł?

A co zrobili piesi na tym nagraniu? Weszli na przejście, chociaż było czerwone światło, a z drugiej strony skrzyżowania zbliżał się samochód. Widać go dobrze od samego początku wideo. Ale piesi nie zaszczycili go spojrzeniem. Czy rozejrzeli się w trakcie przechodzenia przez ulicę? Odpowiedzi chyba się domyślacie. Odgłos zbliżającego się samochodu, jadącego do tego po mokrej nawierzchni, też nie dał pieszym do myślenia.

Piesza weszła wprost pod auto, policja nie widzi jej winy

Kiedy wreszcie auto było tuż przy nich, piesza, która do tej pory patrzyła w zupełnie przeciwnym kierunku, rzuciła się biegiem do przodu, prosto pod samochód. Druga osoba (prawdopodobnie tez kobieta), była bardziej czujna i zatrzymała się, a następnie odskoczyła do tyłu.

Pieszy zauważył samochód, i wbiegł prosto pod niego

Czasami doprawdy trudno jest uwierzyć jak bardzo niektórzy ludzie mają za nic własne bezpieczeństwo. Zagadką też jest gdzie patrzył kierowca tego samochodu. Bo z pewnością nie tam, gdzie powinien. Co gorsza uciekł z miejsca zdarzenia.

Czerwone światło? Przecież pieszych nie dotyczy

Policja na podstawie nagrania ustaliła tożsamość kierowcy, którym okazał się 78-letni mężczyzna. Grożą mu teraz 3 lata więzienia. Nie wiemy niestety co grozi pieszej za przechodzenie na czerwonym świetle i wbieganie pod samochód.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!