„Lamborghini”, jest już trailer. Kiedy film wejdzie na ekrany kin?
Lamborghini dla większości z nas to marka supersportowych aut, to również nazwisko, a teraz - także tytułu filmu, który niebawem wejdzie na ekrany kin.
„Lamborghini” to tym razem nie samochód, a tytuł. Tytuł biograficznego dramatu, który niebawem będzie mieć światową premierę. Lamborghini to również nazwisko. Bardzo znane nazwisko w branży motoryzacyjnej. Nazwisko i słynna na cały świat marka.
Samochody znamy, ale fascynująca historia Ferruciego Lamborghini i jego rywalizacji z nie mniej słynnym Enzo Ferrarim to fragment historii motoryzacji, który aż się prosi o ekranizację. Doczekaliśmy się, film pt. „Lamborghini” niebawem zadebiutuje w kinach na całym świecie. Za reżyserię i scenariusz odpowiada amerykański scenarzysta, zdobywca Oscara (za scenariusz do filmu „Miasto Gniewu” w 2004 roku), Bobby Moresco. We włoskich gigantów motoryzacji, Ferruciego Lamborghini i Enzo Ferrari wcielą się, odpowiednio, Frank Grillo i Gabriel Byrne.
Światowa premiera tego tytułu zaplanowana jest na 18 listopada 2022 roku, zatem już tylko tydzień dzieli nas od zaspokojenia ciekawości, jak została sfilmowana i zagrana m.in. słynna historia, gdy Enzo Ferrari oburzył się, że „jakiś traktorzysta” śmiał skrytykować jego wóz. Tym traktorzystą był Lamborghini, który w rok pokazał, że jest w stanie zbudować lepsze auto. Poniżej oficjalny trailer tego filmu:
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: