Kolejny kierowca celowo doprowadził do kolizji z kolarzem?
Kontrowersyjna sytuacja przypomina niedawne zdarzenie z dwójką rowerzystów, w których specjalnie wjechał młodociany kierowca. Jak było w tym przypadku?
Z pewnością sytuacja jest mniej jednoznaczna, niż w przywoływanym zdarzeniu. Kierujący Hondą Civic wyprzedził kilka grup kolarzy, w tym tą w której znajdował się autor nagrania. Jechał z niedużą prędkością, nie wykonywał żadnych niebezpiecznych manewrów, ani nie trąbił na nieprawidłowo poruszających się rowerzystów (prawo pozwala im jechać koło siebie, ale tylko jeśli droga jest pusta).
Agresywny kierowca specjalnie wjechał w dwójkę rowerzystów!
Co było później? Tego niestety kamera nie zarejestrowała. Z opisu nagrania wynika, że kierujący samochodem po wyprzedzeniu kolejnej grupki kolarzy, nagle zjechał przed jednego z nich i gwałtownie zahamował. Miało dojść do kolizji. Pasażer Hondy podobno bił pijany, a z wnętrza auta buchał zapach alkoholu.
Rowerzysta myślał, że jest pieszym, potrącił go samochód
Z rozmowy na filmie można z kolei wnioskować, że do kolizji nie doszło, ponieważ kolarz zdążył zahamować. Nie widać także żadnych uszkodzeń koła roweru ani zderzaka samochodu. Niewątpliwie jednak doszło do spięcia, którego przyczyny pozostają niejasne.
Rowerzysta ostentacyjnie wjeżdża pod koła samochodu. A samochód się nie zatrzymuje
Na szczęście obyło się bez żadnych strat i rękoczynów. Autor nagrania rozsądnie poganiał potencjalnie poszkodowanego kolarza, żeby nie rozwlekał dyskusji i nakłaniał wszystkich do kontynuowania jazdy. Spotykając innego uczestnika ruchu, który zachowuje się w sposób nieuprzejmy lub agresywny, lepiej po prostu odjechać. Zaognianie konfliktu nigdy nie jest dobrym pomysłem.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
To mój sąsiad Edward Miszczak z Fifolek
Anonymous - 5 marca 2021
Badania psychiatryczne od zaraz inaczej taki bydlak w samochodzie zostanie kiedyś zlinczowany