Kierowca jechał na pewniaka, rowerzysta też. Nie skończyło się to dobrze
To potrącenie rowerzysty dobrze pokazuje, nie tylko niedouczenie kierowców, ale także nieuzasadnionej wiary w nieomylność innych uczestników ruchu.
Sytuacja właściwie klasyczna – samochód na jednym pasie się zatrzymał, a ten na drugim nie. A niechroniony uczestnik ruchu, kiedy tylko nabył pierwszeństwo, poczuł się nietykalny.
Rowerzysta spowodował kolizję. Ale zdemaskował pijanego kierowcę!
Nietrudno zrozumieć jak doszło do tego zdarzenia. Kierowca na pasie prawym jechał powoli, ponieważ dopiero co skręcił z drogi podporządkowanej. Kierujący na pasie lewym mógł nie odebrać tego, jako rezygnowania z pierwszeństwa na rzecz pieszego lub rowerzysty. Zauważcie, że kiedy białe auto zatrzymuje się przed przejazdem rowerowym, czarne już je mija. Wysokie nadwozie mogło skutecznie uniemożliwić mu zauważenie rowerzysty odpowiednio wcześnie.
Rozpędzony rowerzysta potrącił samochód! Tak było, naprawdę!
Łatwo zrozumieć dlaczego cała sytuacja zaskoczyła sprawcę potrącenia. Jechał swoim tempem i swoim pasem, a trzy sekundy później na pasie obok już stało auto, a na przejeździe pojawił się rowerzysta. Dlatego prawo zabrania wyprzedzania i omijania pojazdów w okolicy przejść dla pieszych i nie przewiduje od tego żadnych wyjątków.
Rowerzysta myślał, że jest nietykalny
Na koniec warto zwrócić uwagę, na zachowanie rowerzysty. Jedno auto mu ustępuje? To mocno nacisnął na pedały i bez żadnej obserwacji drogi wjechał na ulicę. I co z tego, że był pewny sytuacji tylko na jednym z czterech pasów. Nabył pierwszeństwo, to jedzie. Całe szczęście, że nic mu się nie stało.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
Bardzo dużo jeżdżę rowerem i z mojego punktu widzenia kierujący rowerem bardzo chciał dostać się do szpitala co jak widzimy mu się udało. Nie obwiniał bym kierującego samochodem. Winna jest głupota i brawura rowerzysty.
Anonymous - 5 marca 2021
Argumentacja autora artykułu niby poprawna ale trzeba zwrócić uwagę, że biały samochód nacisnął na hamulce, które zaświeciły się na czerwono przed przejściem i zanim czarny samochód był przy nim więc kierowca czarnego musiał to zobaczyć. Zwyczajnie nie chciało mu się zatrzymywać i chciał zdążyć przed pieszymi. To on zlekceważył zasady bezpieczeństwa.