Hennessey wyprodukuje 750-konnego Bronco z silnikiem V8, którego Ford nie zbuduje
Velociraptor będzie ograniczony do 24 egzemplarzy.
Ford wykluczył umieszczenie silnika V8 w Bronco 2021, więc amerykański tuner Hennessey postanowił wkroczyć do akcji, aby wypełnić tę pustkę. W ten sposób powstanie off-roader z ośmiocylindrowym silnikiem, którego moc prawie dorównuje GT500.
Dostępny z dwoma lub czterema drzwiami, Velociraptor Bronco otrzyma 5-litrowy silnik V8 z 3,0-litrowym doładowaniem. Ulepszone wtryskiwacze paliwa, wlot o wysokim przepływie i wydech typu cat-back ze stali nierdzewnej pomogą podnieść moc ósemki do 750 KM, co stanowi znaczący wzrost w porównaniu ze standardowym modelem, który osiąga 310 KM z turbodoładowanego 2,7-litrowego silnika V6. Hennessey określa czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h na 4,5 sekundy.
Przeczytaj też: Ford Bronco powraca, żeby odebrać klientów Wranglerowi!
Napęd na cztery koła i 10-biegowa automatyczna skrzynia biegów będą dostępne w standardzie. Częścią pakietu będą także ulepszenia zawieszenia przeznaczone do jazdy terenowej.
Ponieważ produkcja Bronco rozpocznie się dopiero w 2021 roku, Hennessey nie ma jeszcze funkcjonalnego prototypu, którym mógłby się pochwalić. Niemniej jednak wydano rendering, który ujawnia, że Velociraptor otrzyma czerpak powietrza zintegrowany z niestandardową maską, przeprojektowaną kratkę z nazwą tunera z Teksasu, nowy wygląd zderzaków na obu końcach i aluminiowe koła owinięte mocnymi oponami.
Hennessey planuje wyprodukować 24 sztuki Velociraptor Bronco na rok modelowy 2021, a jego ceny zaczynają się od 225 000 dolarów, czyli około 879 873 złotych. Sprzedawany przez autoryzowanych dealerów Hennessey/Ford, każdy egzemplarz będzie objęty trzyletnią gwarancją na 36 000 mil, czyli jakieś 57 936 km.
Ford swoją decyzję o nieoferowaniu Bronco z silnikiem V8 uzasadniał przeszkodami związanymi z limitami emisji spalin, co pozostawiło szeroko otwarte drzwi dla firm z rynku wtórnego. Velociraptor firmy Hennessey to pierwsza taka konstrukcja, ale z pewnością nie ostatnia. Z drugiej strony Jeep mocno zasugerował, że wbije V8 do Wranglera – głównego konkurenta Bronco.
Przeczytaj też: Nowy Ford Bronco pokazuje na amerykańskich bezdrożach co potrafi
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: