Geneva Motor Show zostanie odwołana? Inne imprezy motoryzacyjne również zagrożone
Niedawno dowiedzieliśmy się, że ze względu na epidemię koronawirusa zostały odwołane jedne z największych światowych targów technologicznych poświęconych smartfonom, Mobile World Congress 2020 w Barcelonie. Następnie przyszła wieść o odwołaniu lub przesunięciu jednej z rund F1 Grand Prix Chin, a dziś pod znakiem zapytania staje otwarcie podwoi najważniejszych targów motoryzacyjnych w Genewie.
Jakiś czas temu pisałyśmy o tym, że organizatorzy IAA we Frankfurcie odwołują kolejne targi. Chodzi o zmianę myślenia o wystawach motoryzacyjnych jako takich i wymyśleniu innej formuły, która być może sprosta oczekiwaniom świata będącego coraz bardziej online. Także fakt, że na targach już nie sprzedaje się samochodów – jak niegdyś – i wystawianie się na takich wydarzeniach, co pochłania ogromną część budżetu producentów aut, jest działaniem jedynie wizerunkowym, z mizernym przełożeniem na faktyczną sprzedaż modeli, nie sprzyja rozwojowi tego typu imprez.
Także w Poznaniu zastanawiano się, czy aby na pewno dotychczasowa formuła targów nie wyczerpała się, a ludzie już nie mają chęci wychodzić z domu fizycznie obcować z namacalną motoryzacją, kiedy wszystko mają „podane na tacy” w tabletach, smartfonach, telewizji czy domowych komputerach. Motocaina stara się, podobnie jak inne portale motoryzacyjne, informować najszybciej jak to możliwe o najnowszych modelach samochodów i motocykli, czy wydarzeniach, które dotyczą nas, kierowców. Z tego powodu przyjście na targi stanowi dla niektórych coraz większe wyzwanie, bo „przecież wszystko już wiedzą, wszystko widzieli”. Na szczęście Poznań Motor Show znalazł w tym roku swoją nową formułę i postawił na elektromobilność – motoryzacyjne słowo 2019 roku.
Jednak nie tylko opisane wyżej przyczyny powodują, że organizatorzy zastanawiają się nad otwarciem podwoi swoich wielkopowierzchniowych ekspozycji.
Dziś ogromnym zagrożeniem jest coś z jednej strony ulotnego, a z drugiej bardzo namacalnego – epidemia. Odmieniamy ją ostatnio przez wszystkie przypadki, poznaliśmy dzięki niej nazwy kilku chińskich miast i upewniamy się często, czy aby na pewno koronawirus nie trafił do Polski.
Jednak Europa drży posadach. Z tego powodu odwołano największe targi technologii smartfonowych, na które czekała cała branża – posunięcie jednocześnie ryzykowne biznesowo, jak i odpowiedzialne. Podobne myśli zaczynają krążyć po głowach decydentów najbardziej prestiżowej, europejskiej wystawy motoryzacyjnej – Geneva Motor Show. Targi mają się odbyć w dniach od 5 do 15 marca, a szczyt epidemii jest spodziewany pod koniec lutego. Wygaszanie szerzącej się choroby w poszczególnych krajach może potrwać zdecydowanie dłużej.
Organizatorzy Geneva Motor Show spodziewają się 600 tysięcy odwiedzających targi. Producenci samochodów stale monitorują rozwój epidemii koronawirusa w Europie w obawie, że może to mieć wpływ na kluczowe wydarzenie w Genewie. Według The Guardian, Mercedes-Benz, Audi czy Renault potwierdzają, że planują wziąć udział w imprezie, podobnie jak marki luksusowe, takie jak Aston Martin i Bentley. Rzeczniczka targów powiedziała, że do tej pory odwiedzających spoza Europy było około 1 procenta wszystkich uczestników. Planowane jest dodatkowe czyszczenie i dezynfekcja hal oraz ekspozycji, koncentrując się na obszarach gastronomicznych, toaletach i poręczach. Odbędzie się także kampania uświadamiająca skierowana do pracowników i odwiedzających, dotycząca sposobów zmniejszenia prawdopodobieństwa infekcji.
Zagrożone są także targi motoryzacyjne w Chinach, które są w samym centrum epidemii. Magazyn Autocar poinformował, że chińska impreza, której ogranizatorzy spodziewają się 800 tysięcy odwiedzających w kwietniu, również może zostać przełożona, podobnie jak eliminacja Formuły 1 – Grand Prix Chin.
Źródło: The Guardian, Autocar
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: