To już koniec Frankfurt Motor Show! Jedne z najważniejszych targów przechodzą do historii

03 lutego 2020
To już oficjalne - zeszłoroczny Frankfurt Motor Show był ostatnim, jaki odbył się w tym mieście. Niemieckie stowarzyszenie przemysłu motoryzacyjnego VDA będzie teraz szukało „nowej formuły”.

Targi motoryzacyjne we Frankfurcie po raz pierwszy otworzyły swoje bramy w 1897 roku. Od tego czasu odbyło się niemal 70 edycji tej niezwykle ważnej dla przemysłu motoryzacyjnego imprezy. Od lat tradycją jest też, że odbywają się one co drugi rok, naprzemiennie z tymi w Paryżu.

Od pewnego czasu daje się zauważyć spadek znaczenia salonów samochodowych. Wcześniej firmy motoryzacyjne traktowały takie imprezy jako dobry sposób pokazania swoich możliwości i przekonania do siebie klientów. Według badań co trzecia osoba odwiedzająca targi rozważała zakup samochodu w ciągu pół roku od wizyty. Pomimo tego kolejni producenci wycofywali się z uczestnictwa w imprezie, chcąc w ten sposób oszczędzić miliony euro. Wyraźnie malało też zainteresowanie zwiedzających - podczas ostatniej edycji było to 560 tys. osób, co oznacza spadek o 30 procent. Nie pomagają też coraz częstsze akcje aktywistów, oskarżających branżę o dużą emisję dwutlenku węgla (pisałyśmy niedawno o takim incydencie w kontekście salonu samochodowego w Brukseli).

Decyzja o zakończeniu Frankfurt Motor Show nie oznacza - na szczęście - że tak ważna impreza zupełnie zniknie z kalendarza motoryzacyjnego. Powyższe problemy zbiegły się z zakończeniem umowy między władzami Frankfurtu, a VDA. Niemieckie stowarzyszenie postanowiło nie podpisywać kolejnego kontraktu, tylko rozpoczęło poszukiwania nowego gospodarza. Będzie to Berlin, Hamburg lub Monachium - decyzja zostanie podjęta w ciągu najbliższych tygodni. Bez względu na wybór lokalizacji, targi mają mieć zmienioną formułę i bardziej koncentrować się na szeroko pojętej mobilności i na inteligentnych miastach.

Podobne zjawiska dzieją się na naszym, rodzimym rynku. Najbardziej znane i największe dotychczas targi motoryzacyjne w Polsce - Poznań Motor Show, również ulegają przeobrażeniu. Coraz więcej importerów nie decyduje się na zakup wielkich powierzchni wystawienniczych, a swoje stoiska stawiają tam jedynie lokalni dealerzy. Polskie przedstawicielstwa zwłaszcza niemieckich koncernów motoryzacyjnych, decydują się pokazać z innej perspektywy - chodzi o elektromobilność i technologie jutra. Żaden z reprezentantów branży nie zaprzecza, że targi motoryzacyjne, jakie dotychczas znaliśmy, odchodzą do lamusa, a większość premier jest znana - np. ze stron internetowych tj. motocaina.pl - znacznie wcześniej niż targi. Tym bardziej jesteśmy ciekawe, jak będą wyglądać wystawy samochodów w przyszłości i czym nas zaskoczą producenci aut.

 

    Komentarze

    Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!