Eksperci przewidują ogromny boom na elektryki i rezygnację z silników spalinowych. Czy to w ogóle możliwe?

Eksperci przewidują ogromny boom na elektryki i rezygnację z silników spalinowych. Czy to w ogóle możliwe?

18 czerwca 2020
2
Jest wiele przesłanek wskazujących na to, że tak jak w ostatnich kilku latach nastąpił odwrót od silników diesla, zacznie się też dynamiczne odejście od pozostałych silników spalinowych. Wybuch epidemii koronawirusa nie zmniejszył zainteresowania pojazdami elektrycznymi. Czy to możliwe, że za 10 lat 70% samochodów na drogach będzie elektrycznych?

Aż 95% samochodów zarejestrowanych w Europie w 2018 r. wyposażonych było wyłącznie w silniki spalinowe. W ciągu najbliższych pięciu lat sytuacja ulegnie radykalnej zmianie – do 2025 r. pojazdy zelektryfikowane będą stanowić prawie połowę rynku, a do 2030 r. ich udział wzrośnie do ponad 70%. 

Mimo pandemii COVID-19 obserwujemy znaczące przyspieszenie działań dotyczących wsparcia elektromobilności w Polsce. Ministerstwo Klimatu ogłosiło właśnie nowy program dopłat do zakupu aut elektrycznych. Obecnie z dotacji lub pożyczek będą mogły skorzystać zarówno osoby fizyczne nieprowadzące działalności gospodarczej, przedsiębiorcy, a także jednostki samorządu terytorialnego – mówi Radosław Kitala, Consultant and Arval Mobility Observatory Manager. 

Przeczytaj: Uwierzyłam w dopłaty do aut elektrycznych i zamówiłam samochód. A rząd mnie oszukał

Według ekspertów istnieje co najmniej 5 kluczowych czynników, które przyspieszą przejście na pojazdy zelektryfikowane:

Unijne regulacje
Europejskie przepisy zmuszają producentów samochodów do dokonywania znacznych inwestycji w czyste technologie. Od 2021 r. wprowadzone będą wysokie kary, jakie płacić mają koncerny motoryzacyjne, które nie zrealizują celów w zakresie obniżenia średniej emisji dwutlenku węgla w swojej gamie modelowej.

Wyższe ceny samochodów z silnikami spalinowymi
Koszty narzucone przez regulatorów mogą sprawić, że ceny pojazdów spalinowych wzrosną. Z kolei spadek kosztów akumulatorów i coraz większa liczba dostępnych modeli pojazdów z napędem elektrycznym (battery electric vehicle - BEV) powodują, że auta ekologiczne stają się atrakcyjną alternatywą. W efekcie łączna liczba pojazdów z napędem hybrydowym z możliwością doładowania z gniazdka (plug-in hybrid), pojazdów elektrycznych o napędzie akumulatorowym (BEV) i w mniejszym stopniu pojazdów napędzanych ogniwami paliwowymi, może wzrosnąć z obecnych ok. 100 modeli do 214 modeli w 2021 r. i do 325 modeli do 2025 r.

Warto wiedzieć: Elektryki są bardziej czyste od aut spalinowych? Ujawniamy prawdę

Akumulatorowe pojazdy elektryczne mają teraz rzeczywisty zasięg ponad 300 km, a niektóre ok. 500 km
Wiele nowych pojazdów elektrycznych o napędzie akumulatorowym ma obecnie zasięg powyżej 300 km, a czasami nawet do 500 km, co pozwala wyruszyć w długie trasy. Obawy klientów związane z zasięgiem samochodów elektrycznych zmniejszyły się także dzięki rozwojowi infrastruktury do ładowania. Na popularności zyskują też rozwiązania typu car sharing (wspólne użytkowanie samochodów) i vehicle switching (wymiana samochodów).

Pogarszający się wizerunek silników spalinowych
Problemy wizerunkowe, jakie wiążą się z silnikami diesla i generalnie z silnikami o wewnętrznym spalaniu, będą raczej narastać niż znikać, dlatego popyt na pojazdy zelektryfikowane będzie rósł. W miastach coraz częściej powstają strefy niskoemisyjne, w których obowiązuje całkowity zakaz jazdy pojazdami z silnikami diesla lub nawet dopuszczone są wyłącznie samochody zelektryfikowane. Przewiduje się, że takie strefy powstaną w wybranych obszarach miejskich do 2025 r.

Przeczytaj także: Ile auta elektryczne są warte po kilku latach eksploatacji?

Zachęty fiskalne
Zachęty finansowe, które mają stymulować sprzedaż pojazdów zelektryfikowanych, dostępne są w 24 z 28 państw UE (wliczając jeszcze Wielką Brytanię – dane z 2019 r.). Jednocześnie 12 państw Unii oferuje nabywcom dodatkowe premie w momencie zakupu, a większość krajów proponuje odliczenia lub zwolnienia samochodów elektrycznych z podatku.

Komentarze

Mentor
20 czerwca 2020 23:21
Rząd nikogo nie oszukał. Trzeba było sprawdzić czy ustawa już uchwalona lub nie zablokował jej złośliwie senat.
Nie masz drygu do interesów.
DejdejdejPanbomiesienależy > Mentor
21 czerwca 2020 14:04
Ale pretensje to pewnie do wszystkich o wszystko ma