Cwaniak w osobówce kłócił się z motocyklistą. A może to nie on był cwaniakiem?

Cwaniak w osobówce kłócił się z motocyklistą. A może to nie on był cwaniakiem?

12 listopada 2020
Agresywny kierowca atakuje motocyklistę - to pierwsze wrażenie z tego nagrania. Zobaczcie je jednak drugi i trzeci raz, a ocena tej sytuacji nie będzie już taka oczywista.

Kierowca osobówki trąbił na motocyklistę, zanim jeszcze ten się zatrzymał. O co mu chodziło? W tym miejscu zdecydowano się na niezbyt szczęśliwą organizację ruchu. Oprócz jednego pasa do skrętu w lewo, wyznaczony drugi, którym jednocześnie można jechać na wprost. W teorii ma to pomóc w regulacji ruchu - gdy wiele pojazdów skręca w lewo, mają dodatkowy pas. Jeśli większość jedzie prosto, przestrzeń się nie marnuje.

Bardzo bolesny wypadek na skuterze. Jak on to zrobił?

Niestety rodzić to może konflikty, kiedy ktoś zatrzyma się na dodatkowym pasie przed skrętem w lewo, podczas gdy pas skrajny lewy nie będzie zatłoczony. Wszyscy jadą tym drugim prosto, a nagle jeden kierujący się zatrzymuje. Ma do tego prawo, ale czy w danej sytuacji to dobre wykorzystanie tego pasa? Każdy taki przypadek trzeba by oceniać osobno.

Motocyklista zatrzymał się na tym dodatkowym pasie, a jadącemu za nim kierowcy bardzo się to nie spodobało. Słabo znamy rosyjski, ale wiadomo o co panowie się kłócą. Motocyklista pyta retorycznie kierowcę, czy widział znaki, a kierowca zwraca mu uwagę, że ma obok pas wyłącznie do skrętu w lewo. Rider broni się, że przecież nie może wyjechać poza linię zatrzymania, a kierowca spokojnie zwraca uwagę, że miejsca do linii jest sporo.

Motocyklista wyłamał lusterko innemu kierowcy. Takiej reakcji się nie spodziewał

To zdenerwowało motocyklistę - chyba nie lubi jak go ktoś poucza. Przyznać trzeba rację, że rider mógł bez problemu zająć pierwsze miejsce na skrajnym lewym pasie. Choćby z uprzejmości dla innych uczestników ruchu. Wolał jednak bezpardonowo egzekwować swoje prawo do stania na pasie obok i wykłócać się z kierowcą, który zwrócił mu uwagę.

Później poszło już z górki. Kierowca podjechał do motocyklisty i rozmowa chyba zeszła już na groźby, że spór mogą rozwiązać na pięści. Wreszcie mężczyzna w osobówce trącił lusterko motocykliście i odjechał z piskiem opon. Motocyklista odwzajemnił się kopniakiem w bok auta. Za samochodem ruszył stojący nieopodal patrol policji, który po chwili zatrzymał czerwone Mitsubishi, a funkcjonariusze, zaczęli… nieudolnie wyciągać kierowcę z auta? Czy tak w Rosji wyglądają kontrole drogowe? Policjant nie wydaje polecenia wyjścia z auta, tylko najpierw szarpie kierowcę, a dopiero potem każe mu wyjść?

Jak z niczego doprowadzić do awantury na drodze - wideo poglądowe

Ciekawe też dlaczego zatrzymali kierowcę i zaczęli go przeszukiwać. Za trącenie ręką lusterka? Ruszenie z piskiem opon? Najechanie na ciągłą linię podczas omijania upartego motocyklisty?

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!