Bardzo bolesny wypadek na skuterze. Jak on to zrobił?

Kierujący skuterem wykazał się wyjątkową nieodpowiedzialnością i brakiem wyobraźni. Dobrze że nikt inny nie został ranny.

Trudno zrozumieć jak doszło do tej sytuacji, między innymi dlatego, że ktoś postanowił zaoszczędzić trochę miejsca na serwerach YouTuba, ucinając kilka pierwszych sekund, które wyjaśniłyby nam, jaki był początek zdarzenia. A tak widzimy tylko mężczyznę na skuterze, który uderza w przydrożny płotek, traci panowanie nad pojazdem i spada z niego.

Pijany na skuterze spowodował kolizję, porzucił pasażera i uciekł

Czy mężczyzna jechał zbyt szybko, nie potrafił utrzymać się na asfalcie i dlatego zjechał na chodnik? A może chciał pojechać chodnikiem, tylko przesadził z gazem? Trudno to ocenić.

Kobieta na skuterze, po uderzeniu przez samochód, wpadła do studzienki kanalizacyjnej!

Bez wątpienia zdarzenie było bardzo bolesne, ponieważ kierujący skuterem miał na sobie tylko krótkie spodenki. Jechał bez kasku, jakiejkolwiek koszulki, ale za to w klapkach. Spadając zatrzymał się na ostro zakończonym płotku – aż dziwne, że się na niego nie nadział. Początkowo wydaje się, że skończyło się tylko na potarganych spodenkach, ale po chwili, kiedy adrenalina opadła, zaczął chodzić w kółko i donośnie krzyczeć.

Najnowsze

Sarna wbiegła prosto pod samochód

Kolizje z udziałem dzikich zwierząt są niezwykle trudne go uniknięcia, ponieważ zazwyczaj wyskakują one z zarośli prosto pod koła.

W tej sytuacji było podobnie. Warto zwrócić uwagę, że zdarzenie miało miejsce nie w lesie, ale tuż za terenem zabudowanym, gdzie wokoło znajdowały się głównie pola i pojedyncze tylko drzewa. To nie jest okolica, w jakiej spodziewamy się spotkania z dzikim zwierzęciem.

Kolizja z jeleniem w samym centrum miasta

Tymczasem w przydrożnych krzakach ukrywała się młoda sarna, która nagle wyskoczyła na drogę. Sekundę później uderzył w nią samochód. Zwierzę prawdopodobnie wbiło się w zderzak i tam zostało.

Najnowsze

Szeryf w BMW nie lubi jak go inni wyprzedzają, ale ma na to sposób

Zwykle kiedy ktoś wrzuca do sieci wideo z kierowcą BMW w roli głównej, to dlatego, że jechał on szybko i w sposób niebezpieczny. Tym razem było inaczej.

Kierowca auta z kamerą jechał lewym pasem drogi szybkiego ruchu, nieznacznie tylko szybciej od BMW znajdującego się na prawym. Kiedy wreszcie się do niego zbliżył, kierujący bawarskim sedanem zajechał mu drogę i zaczął hamować.

Szeryf w PKS-ie uszkodził auto i uciekł

Nie lubi jak go ktoś wyprzedza? A może poruszał się z maksymalną dopuszczalną prędkością i odezwał się w nim samozwańczy szeryf?

Zdesperowany szeryf – blokuje drogę nawet drzwiami!

Jak sytuacja potoczyła się dalej, nie wiadomo. Po wyprzedzeniu tira na prawym pasie, BMW pozostało na lewym, a jego kierowca znowu zaczął hamować. Zapowiadał się ciąg dalszy szeryfowania, ale nagranie się urywa w tym momencie.

Najnowsze

Kierowca potrącił rowerzystę i uciekł!

Bezmyślność i oburzające zachowanie kierowcy zostały uwiecznione na nagraniu z samochodowej kamery.

Auto z rejestratorem nie jechało tuż za sprawcą zdarzenia, ale to co widać, pozwala przeanalizować sytuację. Samochody dojechały do nietypowego skrzyżowania, na którym droga z pierwszeństwem biegła po łuku w lewo, natomiast po łuku prawo można było wjechać na jedną z dwóch dróg podporządkowanych. Pośrodku umieszczono wysepkę oraz znak informujący, że można ją objechać z obu stron.

Bulwersujące nagranie – kierowca chciał potrącić rowerzystę?

W momencie dojeżdżania do wysepki, jeden z kierowców skręcił w prawo, nie upewniwszy się, czy może to zrobić. Pech chciał, że po jego prawej stronie jechał rowerzysta, który został potrącony i upadł. Prawdopodobnie nic mu się nie stało poważnego i po krótkiej chwili wstał.

Gonił po chodniku rowerzystę, żeby go potrącić!

Tymczasem kierowca samochodu przejechał kawałek i zatrzymał się, chyba zastanawiając się co zrobić. Po czym odjechał, uciekając z miejsca zdarzenia i nie udzielając pomocy poszkodowanemu.

Najnowsze

Samozwańczy szeryf atakuje kierowcę, bo nie jechał 50 km/h

Dziwna sytuacja, które doprowadziła do kłótni na parkingu i bulwersującego zakończenia. Jaki był prawdziwy powód tego zajścia?

Na początku wideo widzimy białą Octavię, która wyprzedza auto z kamerą, zjeżdża na jego pas i bez powodu hamuje. Autor nagrania zmienia pas na lewy, wyprzedza Skodę i odjeżdża. Niby nic takiego się nie stało.

Szeryf przechytrzony przez innego kierowcę

Chwilę później auto z kamerą zatrzymało się na parkingu, a dalsza część nagrania pochodzi z telefonu komórkowego. Kierowca Octavii podchodzi do autora i dopytuje dlaczego zrobił mu zdjęcie. „Bo mnie obraziłeś”. Hmm… Też robicie zdjęcia agresywnym osobom, które was czymś obraziły?

Szeryf na uprzejmość odpowiada wymuszeniem

Później robi się już kuriozalnie, bo kierowca Octavii domaga się od autora przyznania, co takiego robił na drodze. Okazuje się, że chodzi mu o prędkość z jaką jechał, a konkretnie o to, że wyprzedził kierującego Skodą, gdy ten poruszał się 50 km/h, czyli z maksymalną dopuszczalną w tym miejscu prędkością. „Będziesz załatwiony” zapowiada kierowca Octavii, a odchodząc, opluwa autora nagrania. Aż żal to w ogóle komentować.

Najnowsze