Jak z niczego doprowadzić do awantury na drodze - wideo poglądowe

Jak z niczego doprowadzić do awantury na drodze - wideo poglądowe

12 października 2020
1
1
Co musi się stać, żeby dwóch kierowców niemal pobiło się na środku skrzyżowania? Okazuje się, że nie musi się stać niemal nic.

Czy to jedna z najbardziej absurdalnych sytuacji na drodze, jakie widzieliśmy? Bardzo możliwe. Kierowca auta z kamerami stoi na czerwonym świetle, a mężczyzna na skuterze przeciska się między pojazdami. Kiedy omija autora nagrania, zapala się zielony sygnał, inne pojazdy ruszają, więc zjeżdża na pas auta z kamerą.

Agresywny motocyklista kopnął auto i pożałował

Autor w tym czasie był zajęty rozmową z pasażerką i zauważa skuterzystę dopiero kiedy prawie w niego wjeżdża i musi dotknąć hamulca. Trąbi na mężczyznę przed sobą, bardzo krótkim sygnałem. Dojeżdżają do kolejnych świateł, tym razem zielone pojawia się niemal natychmiast. Auta ruszają, skuterzysta nie, autor krzyczy na niego, żeby jechał, a ten… chyba to usłyszał, bo nerwowo się odwrócił.

Nieszczęśliwy wypadek, czy próba zabójstwa motocyklisty?

I w ten właśnie sposób, zupełnie z niczego, obaj kierujący zaczęli na siebie krzyczeć, rzucać wulgaryzmami i prowokować się nawzajem. Na szczęście nie doszło do rękoczynów, ale było blisko.

Komentarze

H_D
14 października 2020 11:32
Typowy kibel, cham i ciapa.