Roksana Ćwik

Claire Williams chce wyrównania szans w Formule 1

Pełniąca obowiązki szefowej zespołu Williams w Formule 1, Claire Williams, wyraziła swoje niezadowolenie z tego, że władze serii pozwalają na szeroko zakrojoną współpracę pomiędzy rywalami i kopiowanie rozwiązań, co stawia niezależne ekipy - takie jak Williams - na z góry przegranej pozycji.

Już podczas lutowych testów Formuły 1 w Barcelonie poruszony został temat dużego podobieństwa między samochodami konkretnych ekip. Williams od wielu lat szczyci się tym, że samodzielnie projektuje i wytwarza wszystkie możliwe części swoich maszyn, gdy rywale tacy jak Haas czy Racing Point korzystają z tego, że regulamin pozwala kupować niektóre większe komponenty od innych ekip. Wykorzystanie sprawdzonych rozwiązań nie tylko zmniejsza ryzyko porażki, ale również pozwala znacząco zaoszczędzić czas i pieniądze.

Niezależnie od modelu biznesowego, wszyscy powinni mieć prawo nie tylko przetrwać, ale również odnosić sukcesy w tym sporcie – stwierdziła Williams. – To bardzo ważne i nie chcę, aby obecna sytuacja się pogłębiła. Nie możemy pozwolić, aby tego typu praktyki się dalej rozwijały, a może nawet powinniśmy je nieco ograniczyć. Nie jesteśmy zadowoleni z tego, jak wygląda sytuacja, chociażby przez to, że istnieje wyraźny podział w stawce. Chcemy stworzyć platformę, gdzie każdy zespół będzie miał szansę zdobywać punkty, stawać na podium i wygrywać wyścigi. W tej chwili tego nie mamy.

Samochody konkurentów są oficjalnie zakazane w Formule 1 od 2004 roku, choć od tamtej pory zdarzało się jeszcze, aby mniejsze zespoły kupowały starsze pojazdy czołowych ekip. Praktyka została ta w większości ukrócona poprzez zaostrzenie przepisów bezpieczeństwa, wymuszające budowanie zupełnie nowych podwozi, a także poprzez określenie w regulaminie listy części, które zespół musi samodzielnie zaprojektować i skonstruować, aby zostać dopuszczonym do udziału w mistrzostwach.

Choć początkowo korzystanie z ww. samochodów było przede wszystkim uwarunkowane kosztami, to wraz z wprowadzaniem zasad ograniczających wykorzystywanie tuneli aerodynamicznych i symulacji komputerowych, większym ekipom zaczęło zależeć na nawiązaniu tego typu współpracy. Takie zagarnianie dla siebie zasobów innych ekip i czerpanie korzyści z ich pracy jest surowo zabronione. Przykładowo McLaren został wykluczony z mistrzostw w 2007 roku, gdy znaleziono u nich dokumentację Ferrari. W praktyce jednak monitorowanie i udowodnienie takich praktyk jest bardzo trudne.

Williams co prawda kupuje silniki od Mercedesa, który ma też swój własny zespół w Formule 1, lecz na tym ta współpraca się kończy. W przeciwieństwie np. do Racing Point, Williams produkuje własną skrzynię biegów i tylne zawieszenie, a koncepcja samochodu brytyjskiej ekipy znacząco odbiega od tej, zaadoptowanej przez zespół fabryczny. Choć jeszcze kilka lat temu zespół z Grove regularnie odwiedzał podium, to ostatnie dwa sezony ukończył na ostatniej pozycji w mistrzostwach, ku frustracji szefostwa ekipy.

Pandemia koronawirusa to wyzwanie dla wszystkich. Życzymy wam jak najmniejszej liczby koniecznych podróży! Z pewnością trzeba się do nich odpowiednio przygotować i zwrócić uwagę na następujące kwestie:
– dezynfekcja samochodu;
– tankowanie samochodu – jak zrobić to bezpiecznie?
– jak długo wirus utrzymuje się na poszczególnych elementach w samochodzie?
– wyjazd za granicę Polski podczas epidemii koronawirusa;
– kiedy Państwo może zabrać ci auto?

Warto przeczytać: Koronawirus – publikujemy najważniejsze informacje dla kierowców

Najnowsze

Motoryzacyjne zabawy dla dziecka – kilka pomysłów na nudę w domu

„W czasie deszczu dzieci się nudzą” – śpiewał Kabaret Starszych Panów. Ale powodów do siedzenia w domu i nudy bywa znacznie więcej. Na szczęście wszystkim rodzicom, którzy szukają ciekawego zajęcia dla swojego dziecka, z pomocą przychodzą klasyczne zabawki i nowe technologie. Przedstawiamy trzy pomysły na zabawę dla pociech wyrażających szczególne zainteresowanie motoryzacją.

Tradycyjne Lego
Historia klocków Lego w znanej nam dzisiaj formie liczy już ponad 60 lat. I chociaż wiele dziecięcych zabawek zmieniło się od tamtego czasu nie do poznania, to klocki marki, która zaczerpnęła swoją nazwę z duńskiego zwrotu „leg godt”, czyli „baw się dobrze”, sprawiają frajdę do dziś. Te małe, plastikowe przedmioty dają ogromne możliwości, a kiedy mamy je pod ręką, ograniczeniem jest tylko nasza wyobraźnia. Z Lego powstają nawet pełnowymiarowe auta. Swojej odsłony z klocków doczekały się np. Bugatti Chiron, Volvo XC90 czy Toyota Camry. 

Fanów motoryzacji i rodziców większych dzieci mogą zainteresować gotowe zestawy Technic. Pozwalają złożyć skomplikowane i dobrze odwzorowane modele realnych samochodów. A jeśli nie mamy gotowego zestawu i szukamy inspiracji, możemy zajrzeć na stronę Lego Ideas.

Zobacz także: Porsche, Ferrari i Mclaren w wersji Lego – Lego Speed Champions

To serwis zrzeszający fanów klocków Lego z całego świata. Znajdziemy w nim autorskie konstrukcje zbudowane przez innych, nawet takie perełki jak BMW M1 czy Toyota AE86 Sprinter Trueno rodem z mangi Initial D. Ulubione projekty warto wesprzeć poprzez kliknięcie odpowiedniego przycisku na stronie – mają szanse stać się oficjalnymi zestawami duńskiego producenta. 

Zdalnie sterowany model
Zwolennikom bardziej dynamicznych zabaw spodobają się zdalnie sterowane modele samochodów. W sklepach znajdziemy konstrukcje odwzorowujące przeróżne auta – zwykłe samochody drogowe, ciężarówki, auta terenowe, wyścigowe, rajdówki, a nawet konstrukcje do driftu.

Sprawdź: Bugatti Chiron z klocków Lego

Znanym producentem zdalnie sterowanych modeli jest japońska Tamiya. Wśród zminiaturyzowanych aut jest wiele konstrukcji nawiązujących właśnie do samochodów z Kraju Kwitnącej Wiśni. Na podłogę własnego mieszkania możemy przenieść dzięki temu Nissana Skyline GT-R, Hondę NSX, Toyotę Yaris WRC czy nawet najnowszą Toyotę GR Suprę. Możliwości wyboru są naturalnie dużo większe.

W domowym zaciszu możemy też pojeździć wyścigowym Fordem GT40, klasycznym Jaguarem E-Type albo potężną Scanią z naczepą. Bardziej skomplikowany pojazd da nam nie tylko frajdę z jazdy, ale i składania. W zaawansowanych modelach zdalnie sterowanych możemy samodzielnie wymieniać nawet takie elementy jak zwrotnice, wahacze czy sprężyny amortyzatorów i samodzielnie wpływać na geometrię zawieszenia. To świetny sposób, by razem z pociechą uczyć się podstaw budowy i działania samochodów. 

Warto zobaczyć: Land Rover Defender – replika z klocków LEGO​

Na torze w wirtualnym świecie
A gdyby tak, zamiast przenosić auto do własnego salonu, wsiąść do niego i wybrać się na słynny Nürburgring albo odcinki Rajdu Australii? Wirtualnie, rzecz jasna. Na to pozwoli nam konsola albo komputer i odpowiednia gra. A jest w czym wybierać. Fanów rajdów zainteresują takie tytuły jak Dirt 4, bardziej wymagający Dirt Rally 2.0 albo WRC 8. Ta ostatnia gra pozwoli ścigać się aktualnymi rajdówkami prosto z Rajdowych Mistrzostw Świata – Toyotą Yaris WRC czy Hyundaiem i20 WRC. Miłośnicy wyścigów powinni natomiast zwrócić uwagę na takie gry i symulacje jak Assetto Corsa, Forza Motorsport 7 czy Gran Turismo Sport. 

Zobacz: Marzy Ci się Nissan GT-R Nismo? Teraz możesz ulożyć go z klocków LEGO

We wszystkie tytuły z powodzeniem zagramy z użyciem pada albo klawiatury i myszki, ale bardziej realistyczne wrażenia da oczywiście kierownica. Z jej wykorzystaniem rozgrywkę możemy traktować nie tylko jako zabawę, ale też element nauki jazdy i treningu. A kiedy dziecko nabierze wprawy, pomyśleć o rywalizacji z innymi użytkownikami w internecie. W międzynarodowym pucharze GR Supra GT Cup, który Toyota organizuje w Gran Turismo Sport, minimalnym progiem jest zaledwie sześć lat – już w takim wieku można brać udział w rundach kwalifikacyjnych. Może w ten sposób – bez wychodzenia z domu i wielkich wydatków – nasza pociecha rozpocznie karierę w motorsporcie? 

Sprawdź także: Zabaw dziecko podczas jazdy samochodem – propozycje gier

Pandemia koronawirusa to wyzwanie dla wszystkich. Życzymy wam jak najmniejszej liczby koniecznych podróży! Z pewnością trzeba się do nich odpowiednio przygotować i zwrócić uwagę na następujące kwestie:
– dezynfekcja samochodu;
– tankowanie samochodu – jak zrobić to bezpiecznie?
– jak długo wirus utrzymuje się na poszczególnych elementach w samochodzie?
– wyjazd za granicę Polski podczas epidemii koronawirusa;
– kiedy Państwo może zabrać ci auto?

Warto przeczytać: Koronawirus – publikujemy najważniejsze informacje dla kierowców

 

Najnowsze

Pracownik stacji benzynowej uratował życie klienta

Klient jednej ze stacji paliw we Wrocławiu doznał zapaści i stracił przytomność. Tylko dzięki szybkiej akcji reanimacyjnej przeprowadzonej przez pracownika stacji Huberta Chachułę udało się uratować życie mężczyzny.

Do zdarzenia doszło na stacji paliw LOTOSU przy ul. Kiełczowskiej we Wrocławiu.

Sytuację opisuje Hubert Chachuła: – Do okienka kasowego podszedł mężczyzna trzymając się za klatkę piersiową w okolicy serca. Niemal natychmiast wybiegłem na zewnątrz. Klientowi ciężko było ustać, musiał się podpierać. Poprosiłem koleżankę, żeby zadzwoniła na pogotowie. Mężczyzna z minuty na minutę czuł się coraz słabiej. Posadziłem go na ziemi i ułożyłem w pozycji bezpiecznej. Kiedy zaczął tracić oddechrozpocząłem resuscytację.W tamtej chwili nie myślałem się o niczym innym, tylko o potrzebie ratowania życia ludzkiego.

Dzięki sprawnie przeprowadzonej akcji reanimacyjnej udało się zachować czynności życiowe mężczyzny. Gdy zespół pogotowia ratunkowego dotarł na miejsce, klient był już przytomny. Nie ma wątpliwości, że zawdzięcza swoje życie szybkiej reakcji pracownika stacji. W trakcie przeprowadzonej diagnostyki nie stwierdzono u niego zakażenia koronawirusem.

Zobacz: Motocyklista uratował swoją pasażerkę

Wyrazy uznania dla Pana Huberta Chachuły za postawę godną naśladowania. To kolejny przykład na to, z jakim zaangażowaniem podchodzą do swoich obowiązków pracownicy naszych stacji. Pomimo trudnej sytuacji, zwyciężyła bezinteresowna chęć niesienia pomocy. W tym miejscu dziękuję szczególnie Panu Hubertowi, ale i wszystkim pracownikom naszych stacji paliw. Bo to oni robią wszystko, aby było tam bezpiecznie – podkreśla Paweł Jan Majewski, prezes Zarządu Grupy LOTOS.

Jako Zarząd podjęliśmy decyzję o przyznaniu Panu Hubertowi nagrody specjalnej za jego postawę – mówi Wojciech Weiss, prezes Zarządu spółki LOTOS Paliwa. – Warto podkreślić, że to nie pierwszy raz, kiedy załoga tej stacji rusza na ratunek. To tylko potwierdza jak solidny zespół pracuje tu, ale i na każdej stacji LOTOSU.

Zobacz też: Uważny kierowca uratował motocyklistę

To kolejne bohaterskie zachowanie na tej stacji. W lipcu ubiegłego roku inny pracownik – Daniel Panek – uratował tam klienta, który zasłabł z powodu hipoglikemii i jego życiu zagrażało niebezpieczeństwo.

Pandemia koronawirusa to wyzwanie dla wszystkich. Życzymy wam jak najmniejszej liczby koniecznych podróży! Z pewnością trzeba się do nich odpowiednio przygotować i zwrócić uwagę na następujące kwestie:
– dezynfekcja samochodu;
– tankowanie samochodu – jak zrobić to bezpiecznie?
– jak długo wirus utrzymuje się na poszczególnych elementach w samochodzie?
– wyjazd za granicę Polski podczas epidemii koronawirusa;
– kiedy Państwo może zabrać ci auto?

Warto przeczytać: Koronawirus – publikujemy najważniejsze informacje dla kierowców

Najnowsze

Koronawirus a transport. Czy tarcza antykryzysowa pomoże tej branży?

Z powodu pandemii koronawirusa polscy przewoźnicy jeżdżą mniej. GITD szacuje spadek liczby ciężarówek na drogach na około 20 proc. Zamknięcie wielu fabryk i magazynów we Francji, Niemczech i Holandii, w szczególności z obszaru automotive, skutkuje brakiem zleceń na stałych trasach, odraczaniem płatności za frachty zrealizowane wcześniej czy konkurowaniem ceną za ładunek na giełdach transportowych.

Branża TSL nie ma teraz łatwo. Zadłużenie sektora przewozów w Polsce w marcu 2020 roku sięgnęło już blisko 928 milionów złotych[1]. Sam transport jest na pierwszym miejscu z najwyższym odsetkiem zadłużonych firm i wynikiem 9,1 proc. Przez koronawirus następuje zamrożenie gospodarki polskiej i europejskiej, co więcej nie wiadomo, jak długo to potrwa. To duże wyzwanie między innymi dla przewoźników, dlatego rząd uchwalił ustawę. To tak zwana tarcza antykryzysowa. Sprawdzamy, na co mogą liczyć transportowcy.

Tarcza antykryzysowa – szczegóły dot. wynagrodzenia pracowników
Propozycje polskiego legislatora na walkę ze skutkami pandemii koronawirusa to na przykład wprowadzenie w firmie transportowej tak zwanego przestoju ekonomicznego. Jak to zrobić? Należy złożyć wniosek w wojewódzkim urzędzie pracy odpowiednim dla danego regionu wraz z oświadczeniem o spodku obrotów:

  • w okresie miesięcznym – należy wskazać 30 wybranych kolejnych dni (po 1 stycznia, a przed dniem złożenia wniosku) i porównać z 30 dniami poprzedzającymi ten okres (również po 1 stycznia) – jeśli stosunek obrotów spadł o 25 proc. lub więcej dofinansowanie powinno zostać udzielone (do obliczeń można również porównać dwa pełne następujące po sobie miesiące)

lub

  • w okresie dwumiesięcznym – należy wskazać 60 wybranych kolejnych dni (po 1 stycznia, a przed dniem złożenia wniosku) i porównać je z analogicznymi 60 dniami poprzedniego roku – jeśli stosunek obrotów spadł o 15 proc. lub więcej dofinansowanie powinno zostać przyznane (do obliczeń można również porównać dwa pełne następujące po sobie miesiące i porównać je z analogicznymi roku 2019).

Przeczytaj także: Koronawirus dezorganizuje pracę polskich kierowców zawodowych

Czas pracy podczas pandemii koronawirusa – co pracodawca może zmienić?
W sytuacji, gdy tylko część załogi w firmie transportowej pracuje jak dotychczas lub jeśli praca ta odbywa się w mniejszym wymiarze godzinowym z powodu spadku liczby zleceń – pracodawca ma prawo wprowadzić obniżenie czasu pracy w wybranych grupach zawodowych w danym przedsiębiorstwie. Jak formalnie przeprowadzić taką procedurę oraz na co należy zwrócić szczególną uwagę?

  • W pierwszej kolejności trzeba wystosować wniosek do odpowiedniej placówki wojewódzkiego urzędu pracy z udowodnionym spadkiem w obrotach firmy w podobny sposób jak w przypadku przestoju ekonomicznego.

W tym scenariuszu wynagrodzenia oraz wymiar czasu pracy zostają obniżone o 20 proc., ale nie więcej niż do połowy etatu. Osoby, które pracują w niepełnym wymiarze, nie mogą być zatrudnione na mniej niż ½ pełnego wymiaru czasu pracy. Jak działa ten mechanizm? Do obniżonej o 20 proc. pensji otrzymamy dofinansowanie z GFŚP do połowy wynagrodzenia pracownika, ale nie więcej niż 40 proc. średniej krajowej.

Zarobki kierowcy – wsparcie wynagrodzeń pracowników w tarczy antykryzysowej
To rozwiązanie dedykowane jest wyłącznie mikro przedsiębiorcom oraz firmom MŚP. Warto pamiętać, że nie można łączyć tego narzędzia z poprzednimi instrumentami pomocowymi. Kiedy wnioskować o wsparcie wynagrodzenia? Takie rozwiązanie wydaje się najrozsądniejsze w przypadku, gdy większość pracowników wykonuje swoje obowiązki, a ich wymiar czasu pracy się nie zmniejszył, jednak obroty firmy znacząco spadły.

Zobacz: Koronawirus spowodował ogromne korki na granicach. Zobaczcie nagranie

Chcąc zastosować powyższe rozwiązanie należy w okresie dwumiesięcznym wskazać 60 wybranych kolejnych dni (po 1 stycznia, a przed dniem złożenia wniosku) i porównać je z analogicznymi 60 dniami poprzedniego roku (do obliczeń można również porównać dwa pełne następujące po sobie miesiące i porównać je z analogicznymi roku 2019).

Zapowiadana jest 12-miesięczna karencja w spłacie kapitału. Warunkami do skorzystania z tej propozycji ARP jest wysokość przychodów za 2019 rok co najmniej 4 mln PLN, prowadzenie pełnej księgowości, udokumentowane znaczące pogorszenie płynności finansowej w I kwartale 2020 roku oraz posiadanie taboru pojazdów nie starszych niż trzy lata.

Najnowsze

Seat Tarraco FR już w Polsce. Znamy cenę!

Już niebawem polscy kierowcy będą mogli wsiąść do Seat-a Tarraco w wersji FR. Tarraco FR będzie oferowany w dwóch wersjach silnikowych – z 2.0-litrową jednostką benzynową TSI oraz 2.0-litrowym silnikiem Diesla TDI.

Wygląd zewnętrzny nowego Tarraco uległ widocznym modyfikacjom. Wzrok przyciągają szersze nadkola, usportowiony tylny spojler, a także charakterystyczne dla linii FR 19-calowe felgi aluminiowe, które mogą zostać wymienione na wersję 20-calową. Model wzbogacono o wyraziste detale, takie jak listwy w progach drzwi i listwy boczne w czarnym kolorze oraz specjalnie zaprojektowana osłona chłodnicy FR utrzymana w szarej barwie. 

Zmianom uległo również wnętrze samochodu. Seat Tarraco FR został wyposażony w podgrzewane, materiałowe fotele kubełkowe FR z elementami z Alcantary oraz wielofunkcyjną, sportową kierownicę z logo FR. Wyrazistość wnętrza podkreślają aluminiowe nakładki na pedały i elementy dźwigni zmiany biegów obszyte skórą z czerwonym przeszyciem.

Przeczytaj także: Seat Tarraco FR PHEV: hybrydowy plug-in o sportowej sylwetce

Seat Tarraco FR będzie oferowany w dwóch wersjach silnikowych – z 2.0-litrową jednostką benzynową TSI oraz 2.0-litrowym silnikiem Diesla TDI. Obie opcje zapewniają moc 190 KM. Sportowa wersja Tarraco występuje z napędem na cztery koła 4Drive i zaawansowaną automatyczną skrzynią biegów DSG. Cena modelu zaczyna się od 175 000 zł.

Tarraco, zaprojektowane w zakładach Seat-a w Martorell, to jeden z najpopularniejszych modeli marki. Na drugą połowę 2020 roku producent zapowiada premierę handlową modelu Tarraco z hybrydowym systemem napędowym PHEV.

Warto przeczytać: Test: Seat Tarraco 2.0 TSI 190 KM 7DSG 4drive – potrafi zboczyć z dróg

Pandemia koronawirusa to wyzwanie dla wszystkich. Życzymy wam jak najmniejszej liczby koniecznych podróży! Z pewnością trzeba się do nich odpowiednio przygotować i zwrócić uwagę na następujące kwestie:
– dezynfekcja samochodu;
– tankowanie samochodu – jak zrobić to bezpiecznie?
– jak długo wirus utrzymuje się na poszczególnych elementach w samochodzie?
– wyjazd za granicę Polski podczas epidemii koronawirusa;
– kiedy Państwo może zabrać ci auto?

Warto przeczytać: Koronawirus – publikujemy najważniejsze informacje dla kierowców

Najnowsze