Volkswagen ID.5 trafi do sprzedaży później niż zakładano. Wszystko przez zakłócenia w dostawach z Ukrainy
Branża motoryzacyjna od dłuższego czasu boryka się z problemami związanymi z niedoborem półprzewodników, a teraz nakładają się na to jeszcze problemy między innymi z wiązkami elektrycznymi, które produkowane są głównie na Ukrainie. Producentem, który dotkliwie odczuwa skutki wojny w Ukrainie jest Volkswagen.
Volkswagen ID.5 miał trafić do salonów niemieckiego producenta w kwietniu. Tak się jednak nie stanie i sprzedaż elektryka rozpocznie się z miesięcznym opóźnieniem. Wszystkiemu winne są zakłócenia w dostawach z Ukrainy.
Agencja Reuters, powołując się na doniesienia rzecznika prasowego koncernu, informuje, że Volkswagen ID.5 pojawi się w salonach na początku maja. Z kolei portal Automobilwoche twierdzi, że zgodnie z nowym planem, sprzedaż ID.5 ruszy 6 maja 2022 roku.
Volkswagen był zmuszony przełożyć debiut ID.5 w salonach z powodu zakłóceń w produkcji, spowodowanych brakiem lub opóźnieniami w dostawach wiązek elektrycznych z Ukrainy. Istnieje spore ryzyko, że Volkswagen nie zdołałby wyprodukować wszystkich egzemplarzy demonstracyjnych, które miały trafić do dealerów na dzień pierwotnie planowanej premiery.
Volkswagen ID.5 ma być produkowany w fabryce w niemieckim Zwickau. Fabryka obecnie wstrzymała produkcję, ale zamierza ją wznowić w ostatnim tygodniu marca.
Volkswagen ID.5 będzie sprzedawany z akumulatorem o pojemności 77 kWh, w trzech wersjach różniących się mocą silników. W ID.5 elektryczny silnik będzie umieszczony z tyłu, z kolei ID.5 GTX będzie miał dwa motory elektryczne – jeden z przodu i drugi z tyłu – o łącznej mocy 299 KM i napęd na cztery koła. Odmiany jednosilnikowe, czyli z napędem na tył to: Pro o mocy 174 KM i Pro Performance o mocy 204 KM.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: