Zmiana organizacji ruchu na budowie A1. Kierowcy mogą odetchnąć z ulgą
Koniec jazdy w układzie 1+1! Od 12 października 2021 roku obowiązuje nowa organizacja ruchu na budowanym odcinku autostrady A1.
W związku z zakończeniem kolejnego etapu prac na budowanym odcinku autostrady A1 między Piotrkowem Trybunalskim i Kamieńskiem, od 12 października została wprowadzona nowa organizacja ruchu w układzie 2+2. Tym samym na całej trasie od Tuszyna do węzła Częstochowa Północ kierowcy będą mieli do dyspozycji po dwa pasy ruchu w każdym z kierunków.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad liczy, że dzięki temu znacząco poprawi się przepustowość wspomnianych odcinków oraz wzrośnie komfort i bezpieczeństwo jazdy.
Kiedy kolejne odcinki A1 zostaną udostępnione kierowcom?
Kolejną nowością dla kierowców na 24-kilometrowym odcinku pomiędzy Piotrkowem Trybunalskim i Kamieńskiem będzie uruchomienie w pełnym zakresie węzła Kamieńsk (połączenie A1 z drogą wojewódzką nr 484). Oznacza to, że na trasie zniknie ostatnie „wąskie gardło”, co bez wątpienia dodatkowo poprawi płynność jazdy.
Co więcej, w przyszłym tygodniu udostępnione zostanie 6 kilometrów nowej, zachodniej jezdni (od granicy województw w kierunku południowym) na odcinku od granicy województwa śląskiego i łódzkiego do węzła Częstochowa Północ. Oznacza to, że kierowcy jadący w kierunku Katowic będą mieli do dyspozycji trzy pasy ruchu – tak jak w docelowym projekcie.
Do końca roku powinny zakończyć się prace na odcinku od Radomska do granicy woj. śląskiego i łódzkiego. 7-kilometrowy fragment oficjalnie stanie się pełnoprawną, 3-pasmową autostradą. Podobne plany dotyczą również odcinków Tuszyn – Piotrków Trybunalski Południe i Kamieńsk – Radomsko. Na obu mają być dostępne obie jezdnie w pełnym przekroju, czyli kierowcy będą mieli do dyspozycji dwie jezdnie po trzy pasy ruchu. Pozostałe prace, jakie będą do wykonania, nie powinny w żaden sposób ograniczać przejazdu.
Źródło informacji: GDDKiA, opracowanie własne
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: