Zatrzymujesz się przed zieloną strzałką? Po zobaczeniu tej akcji policji już zaczniesz
Przepis nakazujący zatrzymanie się przed zieloną strzałką jest właściwie przepisem martwym, którego nikt nie przestrzega. Lecz to przepis jak najbardziej obowiązujący i za jego łamanie, można dostać mandat. O czym boleśnie przekonał się ten kierowca.
Wina kierowcy zatrzymanego przez policję jest bezsprzeczna, ale cała akcja jest nieco… kuriozalna. Na nagraniu widzimy, jak kierujący nie zatrzymuje się przed zieloną strzałką i wjeżdża za sygnalizator. Stojący na środkowym pasie policjanci reagują, włączają sygnały uprzywilejowania i zatrzymują go.
Mandat za niezatrzymanie pojazdu przed sygnalizatorem z zieloną strzałką nie jest wysoki, bo wynosi 100 zł. Jednak od 17 września doliczyć trzeba do tego 6 punktów karnych, które to punkty znikną z naszego konta dopiero po dwóch latach od momentu opłacenia mandatu.
Dwa wykroczenia i stracisz prawo jazdy. Bolesne zasady karania kierowców – przykłady
A na czym polega kuriozalność tej sytuacji? Na nagraniu nie widać tego dokładnie, ale wydaje się, że przez sygnalizator bez zatrzymania przejechało kilka pojazdów. Wśród nich nawet miejski autobus. Linię zatrzymania przekroczył także kolejny kierowca, który zatrzymał się tylko dlatego, że wjechał przed niego radiowóz na sygnale. Tymczasem ukarano tylko jednego kierowcę. I gdzie tu sprawiedliwość?
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: