Wchodzisz na przejścia tak jak ta kobieta? Zobacz, jak wiele ryzykujesz

Wchodzisz na przejścia tak jak ta kobieta? Zobacz, jak wiele ryzykujesz

04 maja 2020
1
1
Piesi często czują się zupełnie bezpieczni na przejściach i uważają, że nic im nie grozi. Niestety rzeczywistość czasami brutalnie weryfikuje to przekonanie i pokazuje, że pewnych spraw nie rozwiążemy zmianami w prawie. Pomóc może jedynie zdrowy rozsądek.

Do zdarzenia doszło w Łukowie, a całość zarejestrowała kamera monitoringu. Na nagraniu widać jak 69-letnia kobieta podchodzi do przejścia i po przejechaniu samochodu, wchodzi na pasy. Niestety w tym czasie nadjeżdża kolejne auto, które potrąca kobietę.

Jak podaje policja, za kierownicą siedział 36-letni mężczyzna, który miał niemal promil alkoholu w organizmie. Poszkodowana doznała w wyniku wypadku poważnych obrażeń i została przetransportowana helikopterem do szpitala.

Kobieta weszła prosto pod nadjeżdżające auto. „Może się uda”

To teraz przyjrzyjmy się bliżej tej sytuacji, ponieważ mówienie tutaj o „pijanym piracie drogowym” zbytnio upraszcza sprawę. To prawda, że wina leży po stronie kierowcy, a jazda na podwójnym gazie z pewnością przyczyniła się do potrącenia. Spójrzcie jednak na nagranie. Kiedy kobieta stawia nogę na przejściu, Audi jest już widoczne na ekranie, a więc całkiem blisko pasów. Piesza musiała je widzieć wcześniej i widziała też, że między nim, a poprzednim pojazdem wcale nie było dużej odległości. Widząc pierwsze auto, przystanęła parę kroków przed pasami, a następnie ruszyła, ignorując zbliżające się Audi. Ocena prędkości samochodu i dystansu na podstawie samego nagrania jest trudna, ale sądzimy, że miejsca było dostatecznie dużo, aby uważny kierowca zdążył zahamować w porę. Tylko czy wy wchodzicie tak na przejście? Widzicie samochód i myślicie: „jeśli prowadzi ktoś uważny i z dobrym refleksem, to pewnie zdąży się zatrzymać”?

Dlaczego bezwzględne pierwszeństwo dla pieszych to fatalny pomysł?

Piesza nie miała żadnej pewności, czy kierowca ją zauważył. Nie miała pewności, czy nie szuka teraz stacji radiowej, nie grzebie w telefonie, nie kłóci się z kimś, czy może nie jest (no właśnie) pijany. Weszła na pasy przed zbliżający się pojazd i nawet na niego nie patrzyła, nie upewniała się, czy się zatrzymuje, w żaden sposób nie zareagowała, nawet tuż przed potrąceniem. Skąd taka nieuzasadniona wiara w rozsądek innych? Kierowca ma oczywiście obowiązek zachować szczególną ostrożność w pobliżu przejścia dla pieszych, a także zwolnić, jeśli wymaga tego sytuacja. Ale czy pieszy nie ma żadnych obowiązków? Nie ma obowiązku zadbania o własne bezpieczeństwo, na wypadek gdyby czyjaś głupota lub zagapienie się zagroziły temu bezpieczeństwu?

Przypominamy też, że projekt zmian, nadający pieszym pierwszeństwo przed przejściem, niczego by tu nie zmienił. Zgodnie z nim piesza nie mogłaby wejść przed zbliżające się auto, jak na tym nagraniu. Nadal miałaby obowiązek zaczekać, upewnić się, że kierowca zatrzymuje się i dopiero wtedy mogłaby wejść. Tutaj tego zabrakło. Kierowca Audi miałby oczywiście obowiązek zatrzymać się, na widok pieszej zbliżającej się do przejścia. Ale naprawdę sądzicie, że ktoś na tyle bezmyślny, żeby wsiadać za kierownicę pod wpływem alkoholu, przejąłby się zmianą przepisów? Albo nawet o niej słyszał? Dlatego właśnie obawiamy się wprowadzenia tej nowelizacji. Już obecnie trudno o kierowcę, który nie zwalnia przed przejściem albo się nie zatrzymuje widząc pieszych (nie zawsze niestety robiąc to w sposób bezpieczny lub rozsądny). Jak sądzicie, co zmienią przepisy? Bo w naszej ocenie kierowcy jeżdżący przepisowo i spokojnie, dalej będą tak jeździć. A ta bezmyślna garstka raczej nie zmądrzeje w momencie opublikowania nowelizacji w Dzienniku Ustaw. Za to przybędzie pieszych wchodzących bez patrzenia na drogę. Już teraz wielu to robi, a co dopiero kiedy usłyszą, że zawsze mają pierwszeństwo. Jakoś wątpimy, że większość społeczeństwa zada sobie trud sprawdzenia na jakiej zasadzie z tego pierwszeństwa będzie można korzystać.

Komentarze

wzw
06 maja 2020 09:48
" To prawda, że wina leży po stronie kierowcy"

Ale jak jest się redaktorem pozbawionym umysłu to tworzy się tutaj niestworzone historie. Może lepiej dla spójności tekstu byłoby gdyby nie dołączono nagrania? Przecież kobieta jest w połowie przejścia jak ją potrąca samochód. To czyja to wina? Co z tym mają wspólnego nowe przepisy? Co to za portal? Dzieci tu piszą "artykuły"?
Jakoś ja wątpię, że z takim myśleniem jak autor/autorzy to coś się na polskich drogach poprawi, może jakby wprowadzić kary analogiczne jak próba zabójstwa to jeden z drugim zacznie myśleć, i uważać co robi za kierownicą. A na razie jak widać, jeden debil przejeżdża kobietę na pasach, a drugi pisze o tym artykuł w którym winą obarcza pieszą. Cóż.