Warsztaty modowe Renault Twingo i Bizuu

Dla zainteresowanych modą Renault Polska przygotowało konkurs, w którym do wygrania jest udział w warsztatach modowych. Osoby, które zwyciężą, będą miały okazję poznać projektantki i tajniki ich pracy, czyli wziąć udział w specjalnych warsztatach z założycielkami marki bizuu - Zuzanną Wachowiak i Blanką Jordan oraz przetestować nowe Twingo.

Aby wziąć udział w warsztatach, należy wejść na stronę renaultkochabizuu.polki.pl i rozwiązać zadanie konkursowe polegające na dopasowaniu kreacji bizuu do modelu Twingo oraz uzasadnieniu swojego wyboru. Zgłoszenia można nadsyłać do 1 czerwca. Z przesłanych prac, jury wybierze dziesięć najlepszych, laureaci  zostaną zaproszeni 13 czerwca do showroomu bizuu na warsztaty modowe, prowadzone przez projektantki marki. Tego dnia uczestnicy spotkania będą mieli także okazję wziąć udział w jazdach Nowym Twingo, które poprowadzą trenerzy Szkoły Jazdy Renault. 

Nowe Renault Twingo to nowy pięciodrzwiowy samochód, w którym zastosowano wiele praktycznych rozwiązań, a wyróżnikiem jest silnik umieszczony z tyłu. Wrażenia z naszej pierwszej jazdy nowym Renault Twingo przeczytasz tu, a tygodniowy test tuhttps://www.motocaina.pl/artykul/test-renault-twingo-1-0-intense-zaklinacz-usmiechu-10908.html.

Odświeżone Audi Q2 zaoferuje 5 mocnych jednostek napędowych: trzy TFSI i dwie TDI

Najnowsze

150 centymetrów jedzie bez fotelika

Nowe przepisy, które zaczną obowiązywać od 15 maja, w inny sposób podchodzą do konieczności używania fotelików.

Rocznie na świecie w wypadkach drogowych ginie około 1,2 mln ludzi. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) określiła 5 czynników ryzyka, które wpływają na tak tragiczny wynik. Są to: niekorzystanie z pasów bezpieczeństwa i fotelików dla dzieci, jazda bez kasku, jazda po alkoholu, nadmierna prędkość oraz brak odpowiedniej infrastruktury.

W Polsce w 2014 roku 89% dzieci było przewożonych w fotelikach i w innych przystosowanych do przewozu urządzeniach przytrzymujących. Według danych Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, procent ten stale rośnie i jest wyższy w porównaniu do roku 2013 o 3 punkty.

Mimo dość pozytywnego obrazu sytuacji w dalszym ciągu jest wiele do zrobienia. Z konieczności dostosowania polskich przepisów do prawa europejskiego, zostały wprowadzone do ustawy zmiany, dotyczące przewożenia dzieci. Uchwalone przepisy nie zmieniły całkowicie istniejących zapisów, ale wprowadziły istotne zmiany, o których każdy kierowca powinien wiedzieć.

Nowe przepisy, które zaczną obowiązywać od 15 maja br., w inny sposób podchodzą do konieczności używania fotelików. Dotychczas obowiązywała granica wieku – 12 lat albo wzrostu – 150 cm. Nowelizacja zniosła granicę wieku, a pozostawiła limit wzrostu. Przyjęto, że dziecko, które przekroczy granicę 150 cm, będzie mogło jeździć bez fotelika. Jeśli nie przekroczy tego wzrostu, będzie musiało jeździć w foteliku aż do osiągnięcia pełnoletności.

Ze wzrostem dziecka związane są jeszcze dwa zapisy. Przepisy zabraniają przewożenia dzieci o wzroście poniżej 150 cm na przednim fotelu bez fotelika bezpieczeństwa. Dopuszczają za to możliwość przewożenia na tylnym siedzeniu bez fotelika dzieci, które mierzą minimum 135 cm. Warunkiem jest zapięcie dziecku pasów.

W zapisach znalazło się również rozwiązanie, zezwalające na przewożenie trzeciego dziecka na tylnej kanapie. Dziecko to musi mieć powyżej 3 lat i oczywiście musi być przypięte pasami. Pozostała dwójka dzieci powinna znajdować się w prawidłowo zainstalowanych fotelikach bezpieczeństwa. Jako generalną zasadę przyjęto zakaz przewożenia dzieci do lat 3 pojazdami, które nie są wyposażone w pasy bezpieczeństwa. Wyjątkiem od tej reguły jest przewożenie dzieci taksówką.

Przepisy nie pozwalają również na przewożenie dzieci tyłem do kierunku jazdy na przednim fotelu, jeśli pojazd ma aktywną poduszkę bezpieczeństwa pasażera. Dziecko jadące z przodu tyłem, powinno mieć wyłączoną poduszkę bezpieczeństwa, jednak pamiętajmy, że najbezpieczniejsze miejsca dla dzieci są na tylnej kanapie. Ryzyko zapomnienia o wyłączeniu poduszki spowoduje, że w chwili wypadku, wybuchająca z prędkością 300 km/h poduszka zrobi dziecku krzywdę.

Jeśli natomiast przewozimy dziecko z przodu w foteliku, przodem do kierunku jazdy, odsuńmy maksymalnie fotel tak, by wybuchająca poduszka nie uderzyła w dziecko, powodując poważne urazy.

Ustawodawca zawarł w przepisach również wymogi dotyczące używania fotelików i innych urządzeń przytrzymujących dla dzieci. Ich wybór powinien uwzględniać wagę i wzrost dziecka, zgodność z warunkami technicznymi określonymi w przepisach Unii Europejskiej, a ich instalacja w pojeździe musi być zgodna z zaleceniami producenta. Niepodporządkowanie się przepisom będzie karane, za przewożenie dziecka bez fotelika grozi nam mandat w wysokości 150 złotych i dodatkowe 6 pkt karnych.

Źródło: Škoda Auto Szkoła

Najnowsze

Toyota i Mazda razem?

Toyota i Mazda podpisały porozumienie, zgodnie z którym podejmą długofalową współpracę w dziedzinie napędów i systemów bezpieczeństwa.

Na początek Toyota udostępni partnerowi technologię wodorowych ogniw paliwowych (FCV) oraz napęd hybrydowy typu plug-in. Mazda przekaże Toyocie technologię SKYACTIV, dzięki której jej samochody są bardzo oszczędne, mimo braku turbodoładowania. Toyota prawdopodobnie wykorzysta SKYACTIV do udoskonalenia napędów hybrydowych. Jest to odpowiedź japońskich producentów na coraz bardziej restrykcyjne normy emisji spalin, narzucane przez władze po obu stronach Atlantyku.

Firmy będą współpracowały także w dziedzinie systemów bezpieczeństwa. Wygląda więc na to, że pomimo różnicy potencjałów – Toyota jest największym producentem samochodów na świecie, w Japonii zajmuje 42% rynku samochodów, podczas gdy Mazda 9,7% – obie firmy mają sobie wiele do zaoferowania.

Współpraca Toyoty i Mazdy ma już swoją historię – w 2010 roku Toyota udostępniła partnerowi technologię hybrydową, zaś w 2012 roku skorzystała z fabryki Mazdy w Meksyku do produkcji swoich samochodów kompaktowych.

Podpisując porozumienie, Akio Toyoda, prezydent Toyoty, powiedział:

„Mazda dowiodła, że zawsze patrzy w przyszłość motoryzacji, jednocześnie pozostając wierną swoim korzeniom. Potwierdzają to technologia SKYACTIV i język stylistyczny KODO. W ten sposób Mazda w praktyce realizuje wartości bliskie Toyocie, by stale tworzyć coraz lepsze samochody. Bardzo mnie cieszy, że nasze przedsiębiorstwa mogą dzielić tę samą wizję i pracować razem nad udoskonalaniem samochodów. Najwspanialsze jest to, że możemy wspólnie pokazać światu, że następne stulecie motoryzacji może być tak samo zabawne i fascynujące, jak pierwsze”.

Prezydent Mazdy, Masamichi Kogai, dodał: „Toyota okazała się niezłomna w podejmowaniu odpowiedzialnych działań na rzecz rozwiązywania globalnych problemów ochrony środowiska i rozwoju przemysłu. Darzę wielkim szacunkiem zaangażowanie Toyoty w stałe tworzenie coraz lepszych samochodów poprzez bezustanne innowacje. Mazda widzi pokrewieństwo z Toyotą jako firmą, która ceni swoje korzenie i szanuje wszystkie społeczności, w których działa. Nic dziwnego, że Toyota także spotyka się z powszechnym szacunkiem. Wierzę, że możemy wspólnie tworzyć coraz lepsze samochody, zyskać jeszcze większe uznanie dla naszych produktów w oczach klientów oraz zwiększyć możliwości produkcyjne naszego miasta, Hiroshimy, a także innych społeczności, z którymi współdziałamy”.

Najnowsze

Toyota Prius niczym kamper

Japończycy to mistrzowie w wymyślaniu zupełnie odjechanych gadżetów. Tym razem prezentują Toyotę Prius z zabudową, która zamienia ekologiczny samochód w kamper.

Jedna z japońskich firm zajmujących się produkcją zabudów do samochodów, opracowała rozwiązanie o nazwie Relax Cabin, którą bez problemu można zamontować w seryjnym Priusie, by zamienić go na bardziej funkcjonalny samochód.

Specjalna dobudówka przewiduje miejsce do spania dla czterech pasażerów. Na wyposażeniu standardowym znajduje się także mikrofalówka i lodówka. Całość może być zasilana z baterii samochodowej lub przez zewnętrzne źródło energii.

Długość samochodu po zainstalowaniu dobudówki powiększa się o 50 centymetrów, a wysokość samochodu w najwyższym punkcie wynosi 2 metry.

Klienci zainteresowani takim rozszerzeniem mogą podstawić do firmy Car Taka swojego Priusa i dopłacić jakieś 60 tys. zł.

Najnowsze

Jeździmy dużo, ale krótko

Zdecydowana większość Polaków jeździ codziennie na krótkich odcinkach i uruchamia silnik w samochodzie więcej niż trzy razy dziennie. Ma to swoje negatywne konsekwencje.

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut PBS na zlecenie producenta olejów, firmę Castrol, prawie połowa kierowców poruszających się po polskich drogach deklaruje, że jednorazowo pokonuje dystans nie dłuższy niż 10 kilometrów. Co trzeci kierowca w Polsce przejeżdża każdego dnia do 20 kilometrów. Tylko 9 procent badanych pokonuje każdego dnia więcej niż 30 kilometrów.

Za kierownicą spędzamy do tego bardzo krótki czas. Według ankiety co czwarty polski kierowca po uruchomieniu silnika jeździ krócej niż 10 minut, a 40 procent korzysta od 10 do 20 minut z pracującego silnika. 

Eksperci oceniają, że codzienne pokonywanie krótkich tras wynika ze zmiany podejścia do samochodów. Wynika to przede wszystkim z wygody. Nawet na krótkich dystansach chcemy docierać do miejsca szybciej i bardziej komfortowo. Często zdarza się, że do sklepu oddalonego o kilkaset metrów jeździmy samochodem. 

Z badania wynika. że przeciętny czas przejechany na jednym uruchomieniu silnika jest niezależny od tego, ile razy włączamy go w ciągu dnia. Kierowcy, którzy uruchamiają silnik ponad pięć razy dziennie, pokonują z reguły nie więcej niż 10 kilometrów. Jest to 49 procent wskazań. Z kolei 29 procent kierowców zadeklarowało, że przejechanie takiego odcinka zajmuje im do 10 minut. Co trzeci kierowca wskazuje jako potrzebny czas od 11 do 20 minut. To oznacza, że część trasy pokonują w korku.

Ma to swoje negatywne konsekwencje dla silnika w samochodzie. Na krótkich dystansach jednostka nie ma szans na rozgrzanie się do optymalnej temperatury. Olej potrzebuje czasu by dotrzeć w najdalsze zakamarki silnika. Czasami zajmuje to nawet 20 minut. Kierowcy nie mają jednak świadomości, że najszybsze zużycie silnika następuje właśnie w fazie nagrzewania, gdy niektóre elementy mogą pracować ze sobą pokryte cienką warstwą tzw. filmu olejowego. Dlatego często okazuje się, że silniki używane na długich dystansach z dużymi przebiegami są w lepszym stanie niż te, wykorzystywane sporadycznie na krótkich odcinkach.

Kolejna sprawa to wyższe zużycie paliwa. Zimny silnik na krótkim dystansie spali nawet dwa razy więcej niż katalogowo. Do tego dochodzi kwestia filtra cząsteczek stałych, który zapycha się szybciej, gdy przy pracuje na zimnym silniku.

Najnowsze