To prawdziwy bestseller w swojej klasie. Mimo to Volkswagen wycofuje go z rynku
Jeżeli jakiś model cieszy się dużym zainteresowaniem, to nikt nie spodziewa się, że producent zdecyduje się na zakończenie jego produkcji. Mimo to Volkswagen zdecydował się na zakończenie kariery T-Roca, chociaż tylko jego jednej wersji.
Spis treści
- Volkswagen T-Roc Cabriolet znika z rynku
- Ile kosztuje Volkswagen T-Roc Cabriolet?
- Czy Volkswagen będzie miał kabriolet w ofercie?
Volkswagen T-Roc Cabriolet znika z rynku
T-Roc to prawdziwy bestseller Volkswagena – od stycznia do listopada 2023 roku sprzedano 191 015 sztuk tego kompaktowego SUV-a, co dało mu trzecie miejsce w Europie. W liczbie tej 11 693 egzemplarzy miało otwarte nadwozie, co czyni T-Roca Cabriolet drugim najchętniej wybieranym autem w swojej klasie (przegrał tylko z Mini Convertible). Takie statystyki to bez wątpienia powód do dumy.
Mimo to Volkswagen nie jest zadowolony z wyników wersji z otwartym nadwoziem i zapowiedział, że auto nie doczeka się następcy. Przedstawiciele producenta mówią wprost, że rynek na kabriolety jest obecnie wyjątkowo mały. Dlatego T-Roc Cabriolet zniknie z oferty w przyszłym roku.
Ile kosztuje Volkswagen T-Roc Cabriolet?
T-Roc Cabriolet nigdy nie był oferowany na polskim rynku, ale kupimy go choćby w Niemczech. Jego ceny startują tam od 35 885 euro, co daje w przeliczeniu około 158 tys. zł. Auto dostępne jest tylko w bogatej wersji wyposażenia Style oraz mającej sportowe akcenty R-Line. Oprócz nich jest też limitowana odmianie MOVE.
Sporą wadą dla osób szukających emocji za kierownicą, jest uboga gama jednostek napędowych. Do wyboru jest tylko 1.0 TSI 110 KM oraz 1.5 TSI 150 KM. W przeciwieństwie do T-Roca SUV, w Cabrio nie dostaniemy ani silnika 2.0 TSI 190 KM, ani tym bardziej topowej odmiany R o mocy 300 KM. Niedostępny jest też diesel, podobnie jak napęd na wszystkie koła.
Czy Volkswagen będzie miał kabriolet w ofercie?
Wiele wskazuje, że Volkswagen zamierza w ogóle zrezygnować z kabrioletów. Przez dekady oferował Golfa Cabrio, ale to nadwozie po raz ostatni obecne było w szóstej generacji (obecnie mamy ósmą). Wraz ze zniknięciem z rynku modelu Beetle, zniknęła także jego otwarta wersja. Następcy nie doczekał się też Eos z metalowym, składanym dachem, w którym dodatkowo umieszczono otwierany szyberdach.
W 2021 roku Volkswagen pokazał szkic ID.3 Cabrio, sugerując, że wraz z przejściem na elektromobilność, możemy oczekiwać elektryka z otwartym nadwoziem. Niestety wiele wskazuje na to, że w obecnej sytuacji szukania oszczędności poprzez redukowanie gamy modeli oraz dostępnych wersji, Niemcy nie zdecydują się na inwestowanie w niszę. Szczególnie, że wbrew wcześniejszym oczekiwaniom auta elektryczne nie sprzedają się tak dobrze, jak zakładano, co prowadzi nawet do przestojów w fabrykach.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: