Paula Lazarek

Volkswagen Caddy 2021: panoramiczny szklany dach w wyposażeniu standardowym

Konstrukcja szklanego dachu zapewnia dobrą widoczność na zewnątrz, a w jaki sposób zmniejsza niepotrzebne, dodatkowe zużycie paliwa?

Stały szklany dach panoramiczny ma w porównaniu z otwieranymi, przesuwnymi szyberdachami co najmniej dwie zalety: po pierwsze zapewnia większą powierzchnię przez którą pasażerowie mogą oglądać niebo ponad nimi. Ponad 1,4 metra kwadratowego całkowitej powierzchni szklanej dachu, od wewnętrznej strony daje ponad jeden metr kwadratowy (1,011 m2) powierzchni, przez którą można spoglądać. Widoku nie ograniczają nam żadne elementy mechaniczne. Po drugie: otwieranie okien lub szyberdachu podczas jazdy zawsze zwiększa zużycie paliwa, powoduje zawirowania powietrza, a tym samym podnosi współczynnik oporu powietrza (cW). Z samochodu uchodzi temperatura wytworzona przez układ klimatyzacji – klimatyzacja musi pracować wtedy intensywniej, co również zwiększa zużycie paliwa. Dodatkowo dochodzi do niekontrolowanej wymiany powietrza, co pociąga za sobą niepożądane skutki, takie jak przedostawanie się do wnętrza pojazdu owadów lub substancji wywołujących alergie – pyłków i kurzu.

Materiałem, z którego wykonano panoramiczny dach szklany nowego Caddy jest kompozycja o grubości około 5 milimetrów składająca się z warstw laminowanego szkła bezpiecznego LSG (ang. laminated safety glass) z membraną pomiędzy szybami (2,1/0,76/2,1 mm). Pod względem budowy i wykorzystanej technologii, można więc ją śmiało porównać z budową szyby przedniej. Szyba przednia z LSG składa się bowiem z dwóch cienkich tafli szkła, połączonych odporną na rozdarcie, rozciągliwą warstwą materiału syntetycznego.

W dużym panoramicznym szklanym dachu nowego Caddy, marka Volkswagen Samochody Dostawcze zastosowała też powłokę Low-E, która jest bardziej efektywna niż pojedyncze szkło izolowane termicznie. Low-E to skrót od „low emissivity” (niska emisyjność). To określenie kompozycji szklanej, na którą dodatkowo nakłada się cienką warstwę tlenku przewodzącego. Powłoka ta zmniejsza emisyjność szkła oraz służy jako warstwa izolacji termicznej i osłona przeciwsłoneczna. Im niższa emisyjność powłoki, tym bardziej efektywna jest struktura szkła w odniesieniu do izolacji termicznej. Zapewnia ona przepuszczalność światła słonecznego, jednocześnie skutecznie obniżając emisyjność powierzchni szkła.

Odporna na rozdarcia, rozciągliwa warstwa materiału syntetycznego stosowana w panoramicznym dachu szklanym nowego Caddy zrobiona jest z PVB. PVB to skrót od nazwy poliwinylobutyral. PVB – jako termotopliwy klej – jest stosowany głównie jako przekładki do bezpiecznego szkła laminowanego. Ponadto zabarwienie warstwy PVB w kompozytach szkła tworzy tzw. wartość TL (TL = jednostka przepuszczalności światła, potocznie mówiąc absorpcji/odbicia światła), tzn. wskazuje ile światła przedostaje się przez szkło do wnętrza i odwrotnie, ile zostaje odbite/pochłonięte. W przypadku szklanego panoramicznego dachu nowego Caddy, wartość ta jest znacznie niższa od wartości TL dla szyb bocznych, która wynosi 26%. Szkło o wartości TL równej 26% oznacza, że „tylko” 74% światła widzialnego zostaje odbite/pochłonięte. Przepuszczalność światła panoramicznego szklanego dachu nowego Caddy osiąga wartość TL równą 5%, co oznacza, że 95% światła zostaje odbite lub pochłonięte przez skład szkła.

Powłoka Low-E panoramicznego szklanego dachu nowego Caddy ma wiele zalet: z jednej strony zmniejsza straty ciepła z wnętrza pojazdu przy niskich temperaturach, tzn. zmniejsza efekt „zimnej głowy” u osób znajdujących się w pojeździe. Dzięki odbiciu promieniowania cieplnego przez warstwę Low-E, system ogrzewania pojazdu działa sprawniej, a jego wnętrze może zostać szybciej ogrzane. Z drugiej strony, gdy na zewnątrz panują wysokie temperatury i świeci słońce, mniej ciepła dostaje się do wnętrza pojazdu. Dzięki odbijaniu promieniowania cieplnego przez warstwę funkcyjną dachu i mniejszemu nagrzewaniu się wnętrza pojazdu od promieni słonecznych, zmniejsza się efekt „grzania w głowę” osób znajdujących się w pojeździe. Ma to bez wątpienia znaczenie dla bezpieczeństwa, ponieważ powoduje wolniejszą utratę wody z organizmu, która z kolei prowadzić może do oznak zmęczenia, np. do obniżenia koncentracji.

Podsumowując: panoramiczny szklany dach w nowym Caddy odbija wyraźnie więcej światła słonecznego i zatrzymuje więcej ciepła wewnątrz pojazdu przy niskich temperaturach zewnętrznych, a tym samym chroni wszystkich pasażerów zarówno przed gorącem, jak i przed zimnem. Dzięki powłokom Low-E można znacznie ograniczyć używanie klimatyzacji w pojeździe. Technologia Low-E sprawdza się więc zarówno w gorących, jak i zimnych warunkach klimatycznych. Zapewnia przy tym poczucie wolności i wspaniały widok na niebo.

Dodać również należy, że panoramiczny szklany dach Caddy redukuje potencjalne efekty oślepiania pasażerów w pełnym słońcu. Dzięki takiemu zoptymalizowanemu zarządzaniu światłem i temperaturą, nie było tu potrzeby montowania żadnej dodatkowej rolety. Bez niej jest więcej miejsca nad głową i wzrasta poczucie przestronności pojazdu. Dodatkowo, mniejsza liczba ruchomych części obniża masę dachu.

Szklany dach produkowanej wyłącznie w Poznaniu piątej generacji Caddy, dzięki swoim rozmiarom (1386 mm długości x 1028 mm szerokości) sięga aż do trzeciego rzędu foteli – i to zarówno w wersji standardowej Caddy, jak i w wersji Maxi z wydłużonym rozstawem osi.

Najnowsze

Paula Lazarek

Ford F-150 i Mustang Mach-E będą wyposażone w technologię Blue Cruise. Jak działa ten system?

Modele Ford F-150 i Mustang Mach-E wyposażone w pakiet Ford Co-Pilot360™ Active 2.0 mogą otrzymać BlueCruise jeszcze w tym roku poprzez bezprzewodową aktualizację oprogramowania.

Po pokonaniu ponad 800 000 kilometrów testowych, Ford po raz kolejny wysłał flotę 10 pojazdów testowych – pięciu pickupów F-150 i pięciu w pełni elektrycznych SUV-ów Mustang Mach-E – aby doprowadzić do końca szeroki program testowy nowego systemu półautonomicznej jazdy autostradowej. Zaplanowana trasa obejmuje ponad 170 000 kilometrów przez 37 stanów i pięć kanadyjskich prowincji, a wszystko po to, aby szczegółowo sprawdzić BlueCruise w szerokim zakresie warunków pogodowych i drogowych.

Wszystkie 10 pojazdów testowych przez większość listopada i grudnia zeszłego roku, przemierzało drogi, a kierowcy testowi szukali wszelkich możliwych warunków drogowych i scenariuszy jazdy po autostradzie, monitorując wydajność systemu, zbierając dane i wskazując obszary, w których można wprowadzić ulepszenia.

Ford will begin offering its new BlueCruise hands-free highway driving system to customers later this year after 500,000 miles of development testing and fine-tuning the technology on a journey across the United States and Canada. Mustang Mach-E pictured.

Ta podróż była ostatnim etapem procesu rozwoju. W jej czasie pojazdy pokonały ponad 800 000 kilometrów w serii krótszych jazd testowych, a każda z nich miała na celu ocenę konkretnego aspektu BlueCruise. Obecnie trwa kolejny wymagający i długodystansowy test drogowy, który umożliwi nowemu systemowi skanowanie pod kątem rozbieżności w oznakowaniu drogowym, oznaczeniach pasów ruchu, rampach zjazdowych, obwodnic, wzorcach ruchu i warunkach pogodowych.

Jak działa system BlueCruise?

Korzystając z zaawansowanych technologii kamer i czujników radarowych oraz wykorzystując inteligentny tempomat adaptacyjny z funkcją Stop/Go, z wyśrodkowaniem pasa ruchu i rozpoznawaniem znaków prędkości, BlueCruise zapewnia nowy poziom komfortu autostradowej jazdy półautonomicznej kierowcom pojazdów wyposażonych w technologię Ford Co-Pilot360. Ta funkcja umożliwia kierowcy obsługę pojazdu bez trzymania rąk na kierownicy, na wcześniej zakwalifikowanych odcinkach autostrad zwanych „niebieskimi strefami bez użycia rąk”. Kamera umieszczona w zestawie wskaźników i skierowana na kierowcę, cały czas monitoruje wzrok i pozycję głowy, przypominając kierowcy o tym, że musi patrzeć na drogę i zachowywać pełną koncentrację.

Ford will begin offering its new BlueCruise hands-free highway driving system to customers later this year after 500,000 miles of development testing and fine-tuning the technology on a journey across the United States and Canada.

W przeciwieństwie do innych rozwiązań – takich jak Autopilot Tesli, który wymaga od kierowcy trzymania rąk na kierownicy – BlueCruise nie wymaga utrzymywania rąk na kierownicy w trakcie działania systemu (wyjątkiem są nagłe sytuacje drogowe, o których BlueCruise alarmuje kierowcę). Inny jest także sposób samej komunikacji. Zestaw wskaźników zmienia się, informując o tym, że samochód jest w trybie jazdy bez użycia rąk za pomocą tekstu i niebieskich sygnałów świetlnych, skutecznych nawet w przypadku osób z daltonizmem.

Przyszłość i rozwój technologii BlueCruise

Oprócz tegorocznych modeli F-150 i Mustanga Mach-E, inne pojazdy Forda otrzymają również technologię prowadzenia bezdotykowego BlueCruise. Obecni właściciele nadal będą otrzymywać bezprzewodowe aktualizacje oprogramowania w celu dodania nowych funkcji i poszerzania możliwości systemu w nadchodzących latach.

Ford will begin offering its new BlueCruise hands-free highway driving system to customers later this year after 500,000 miles of development testing and fine-tuning the technology on a journey across the United States and Canada. F-150 pictured.

Ponadto planowane są dodatkowe ulepszenia, w tym wprowadzenie asystenta zmiany pasa ruchu, który pozwoli pojazdowi zmieniać pas za jednym dotknięciem kierunkowskazu. W przyszłości pojawi się również przewidujący asystent prędkości, który dostosuje prędkość pojazdu do zakrętów, rond i nie tylko. Ford planuje również oferować regularne aktualizacje map, aby technologia rozpoznawała zmiany oraz mogła korzystać z nowych odcinków dróg przygotowanych do półautonomicznej jazdy.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Peugeot wprowadza sprzedaż online swoich samochodów!

Francuska marka podążając za nowymi trendami oraz odpowiadając na potrzeby klientów wprowadza możliwość zakup samochodu online. To zarówno ogromna oszczędność czasu, jak i większe bezpieczeństwo w dobie pandemii COVID-19. Jak wygląda proces sprzedaży samochodu online?

Peugeot wprowadza nowe rozwiązanie ułatwiające klientom zakup samochodu na polskim rynku. Poprzez stronę https://sklep.peugeot.pl/ każdy może zamówić nowy samochód online, bez wychodzenia z domu.

Oferta sprzedaży online dotyczy samochodów osobowych już wyprodukowanych i dostępnych w salonach marki Peugeot. To oznacza,  że klient może w bardzo krótkim czasie zasiąść za kierownicą wymarzonego modelu, po jego wyszukaniu na stronie dzięki filtrom umożliwiającym wybór według ustalonych kryteriów (model, specyfikacja, lokalizacja dealera itp.). Klient wybiera w pierwszej kolejności model, a następnie układ napędowy, który odpowiada jego upodobaniom czy potrzebom, bez konieczności pójścia na kompromis jeśli chodzi o design czy inne walory samochodu.

Peugeot wprowadza sprzedaż online swoich samochodów
Peugeot wprowadza sprzedaż online swoich samochodów, fot. materiały prasowe / Peugeot

Klienci kupujący samochód online mogą na każdym etapie zakupu skontaktować się z doradcami handlowymi Peugeot za pośrednictwem telefonu, poczty elektronicznej i innych narzędzi online, takich jak Skype, WhatsApp czy Messenger. Mogą też w każdej chwili odwiedzić autoryzowany salon marki i tam dokończyć transakcję.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Elektryczny papamobile? Już za rok papież Franciszek będzie jeździć w stylu eko

Elektryczny papamobile już w przyszłym roku ma trafić do papieża Franciszka. Za projekt elektryka odpowiada amerykański producent samochodów, Fisker. Amerykanie wyjątkowo przyłożyli się do projektu tego auta.

Papież pielgrzymując po całym świecie, ma okazje jeździć wieloma, wyjątkowymi samochodami. Producenci samochodów cieszą się, kiedy głowa Kościoła Katolickiego porusza się zaprojektowanym przez nich autem. Nie dziwi więc fakt, że niektórzy z nich przekazują papieżowi pojedyncze egzemplarze w ramach dobrze zaplanowanych akcji marketingowych.

Papież Franciszek otrzymał na przykład w czasie trwania swojego urzędu Lamborghini Huracana pomalowanego w papieskie barwy, który trafił później na aukcję charytatywną. Inne auta, które trafiły do papieskiego garażu to Dacia Duster i Toyota Mirari, będąca lekko nietrafionym prezentem, ponieważ najbliższa stacja ładowania wodorem znajduje się 650 kilometrów od Watykanu.

Ale świat idzie do przodu, motoryzacja także i spalinowe samochody powoli odchodzą do lamusa. Przyszłość motoryzacji jest elektryczna i ekologiczna, co jest zgodne z głoszonymi przez papieża Franciszka naukami, że każdy dobry człowiek powinien dbać o planetę.

Co więcej, Watykan pod panowaniem Franciszka mocno promuje samochody elektryczne. Na jego terenie funkcjonuje 20 darmowych stacji ładowania. Nadszedł czas, by sam papież przesiadł się do samochodu elektrycznego…

Elektryczny papamobile jest już w drodze!

Już za rok na ulicach Watykanu pojawi się elektryczny papamobile. W 100% elektryczny papamobile wyprodukuje amerykański producent samochodów, Fisker.

Założyciel firmy Henrik Fisker odwiedził jakiś czas temu papieża i po audiencji oznajmił, że jest pod wielkim wrażeniem Franciszka i jego troski o środowisko. Dlatego przekaże mu w użytkowanie pierwszy elektryczny papamobile, który powstanie na bazie SUVa o pięknej nazwie Ocean.

W specjalnej wersji dla papieża elektryk będzie miał panele słoneczne na dachu oraz dywaniki wykonane z plastikowych butelek wyłowionych z mórz i oceanów, a do wykończenia zostaną użyte włókna z rybackich sieci. Dodatkowo, samochód będzie miał szklaną kopułę, z której papież będzie mógł pozdrawiać wiernych. Elektryczny papamobile otrzyma rejestracją SCV1.

Za osiągi elektrycznego papamobile (które są bardzo imponujące) będą odpowiadać dwa silniki elektryczne o  mocy przekraczającej 300 KM, napędzające obie osie. Samochód od 0 do 100 km/h ma rozpędzać się w 2,9 sekundy i na jednym ładowaniu powinien przejechać około 560 kilometrów.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Kobiecy zespół wystartuje w Indianapolis 500!

Paretta Autosport to zespół, który tworzą w większości kobiety. Dzięki świetnej jeździe kwalifikacyjnej Simony De Silvestro, kobieca ekipa weźmie udział w Indianapolis 500.

Pierwszy, stworzony w większości przez kobiety zespół jest na jak najlepszej drodze, by napisać nowy rozdział historii Indianapolis 500. Na Indianapolis Motor Speedway jeszcze nigdy nie ścigała się kobieca drużyna z kobietą-kierowcą. Ale to wkrótce się zmieni…

Simona De Silvestro zakwalifikowała zespół Paretta Autosport do Indy 500. Zawodniczka będzie startować do wyścigu z ostatniego, 11 rzędu.

Plany pań są znacznie bardziej ambitne niż tylko start w zdominowanej przez mężczyzn stawce. Właścicielka zespołu Beth Paretta chce, aby Paretta Autosport i Simona de Silvestro zrobili coś więcej niż tylko zakwalifikowanie się do 105. wyścigu Indianapolis 500. Chce, by wygrali słynny wyścig.

Czy to się uda? Dowiemy się już w najbliższą niedzielę, 30 maja.

Najnowsze