Ural – filmy promocyjne i model Śnieżna Pantera
Tym filmom daleko do tych, które kręci się motocyklom europejskiej czy japońskiej produkcji. Ale z pewnością trzeba je zobaczyć.
Wideo jest zrobione po amatorsku i wrzucone do Internetu w marnej jakości. Ale nie to chyba jest najważniejsze. W Rosji chciano po prostu przypomnieć o kultowym motocyklu z koszem – IMZ Ural.
Film rozpoczyna się od rzutu okiem na zakłady produkcyjne Urala a potem przenosimy się na poligon wojskowy, by podziwiać zwrotność i moc radzieckiej legendy. W tym co piszę nie ma ironii – wyraźnie widać, że Ural daje sobie radę tam, gdzie naszpikowany nowoczesną technologią model z Zachodniej Europy dawno by już leżał w krzakach. Czyżby sformułowanie „gniotsa-niełamiotsa” było wciąż aktualne? Wszystko wskazuje, że tak.
Narratorem filmu jest miła pani, która po angielsku opowiada o motocyklu i jego możliwościach. Padają dane ze specyfikacyji, ale najciekawsze jest chyba to, że bez problemu można do pojazdu zamocować broń maszynową, którą obsługuje pasażer wózka bocznego.
Mimo całej swojej chropowatości i niewątpliwym uroku buraka pastewnego, trwający kilka minut film, prezentuje wszystkie istotne cechy, jakie motocykl w typie Urala mieć powinien. Choć maszyna nie wygląda i nawet nie stara się wyglądać jak nowoczesny pojazd, uzbrojony w najnowszą technologię, komputer pokładowy i inne dogodności, budzi przekonanie, że da się nim jeździć po bardzo zróżnicowanych drogach.
Producent IMZ-Ural zasila pojazdami swojej produkcji nie tylko rodzimy rynek, ale także eksportuje maszyny do wielu krajów świata, w tym do USA, gdzie są lubiane i dobrze się sprzedają. Jeździ nim np. Brad Pitt, który kocha motocykle i je kolekcjonuje (o jego Uralu pisałyśmy tu).
W drugim filmiku, który znalazłyśmy, widać Urala w warunkach zimowych. W terenie, w głębokim śniegu, czuje się dobrze i jest bardzo zwinny.
Czy Urala można kupić w Polsce? Można. Moją uwagę przykuł model o nośnej nazwie „Śnieżna pantera”. Nazwa została nadana nieprzypadkowo i nie jest też efektem jakichś romantycznych uniesień. Śnieżna Pantera, inaczej irbis, to zwierzę zamieszkujące góry i lasy Syberii, pasma Ałtaju i część Mongolii. Ale spotkać irbisa, zobaczyć go gdzieś z daleka, to wielkie szczęście, bo w czasach obecnych jest ich coraz mniej. Irbis ma biało-szare futro i w takich barwach stworzono model motocykla „Śnieżna Pantera”. Cena nie rosyjska, a europejska, bo prawie 12 000 euro (ok. 49 000 złotych. Popatrzeć można tutaj.
| Ural Śnieżna Pantera |
![]() |
|
fot. Ural
|
Najnowsze
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Mało kto tak mocno zmienił swoją tożsamość jak sportowe modele Forda w ostatnich latach. Zaczęło się od Mustanga, potem w zupełnie innym wydaniu wskrzeszono model Capri, by finalnie nowoczesność dopadła i Explorera. Co z tego wyszło i czy jeszcze zostało w tym [aktualnie] elektrycznym crossoverze coś z wielkiego, terenowego przodka? Sprawdzamy to w naszym teście. […] -
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…

Zostaw komentarz: