Karolina Chojnacka

Toyota zaprezentuje w przyszłym roku prototyp EV z akumulatorem półprzewodnikowym

Technologia ta zapoczątkowałaby nową erę pojazdów elektrycznych.

W wyścigu o wyprodukowanie pierwszego samochodu elektrycznego z akumulatorem półprzewodnikowym Toyota wysuwa się na prowadzenie.

Japoński gigant planuje zadebiutować z akumulatorem półprzewodnikowym w swoim pierwszym działającym prototypem w 2021 roku, a samochód produkcyjny trafi do sprzedaży na początku lat 20. XXI wieku.

Technologia ta zapoczątkowałaby nową erę pojazdów elektrycznych, ponieważ akumulatory półprzewodnikowe są bardziej kompaktowe, ładują się szybciej, są bezpieczniejsze i mają większą gęstość energii niż tradycyjne akumulatory litowo-jonowe, które są obecnie szeroko stosowane. Używają raczej stałego elektrolitu niż ciekłego lub żelowego elektrolitu polimerowego znajdującego się w jednostkach litowo-jonowych. Oznacza to, że wymagają mniejszej przestrzeni fizycznej do wytworzenia tej samej ilości energii i są mniej podatne na wybuch pożaru w przypadku uszkodzenia.

Przeczytaj też: Test Toyota Yaris Hybrid – miejski zwierzak

Szacuje się, że samochód półprzewodnikowy może mieć zasięg 1000 kilometrów, a ładowanie  go trwa 10 minut. Akumulatory półprzewodnikowe pogarszają się z biegiem czasu, a Toyota dąży do zachowania 90% wydajności akumulatora w ciągu 30-letniej żywotności. Toyota jest liderem w liczbie patentów na akumulatory półprzewodnikowe, posiadając ponad 1000 produktów związanych z tą technologią.

Jednak nadal występują trudności w wytwarzaniu baterii półprzewodnikowych. Wymagają ekstremalnie suchych warunków podczas produkcji, a wymagany surowy lit jest rzadkim zasobem. Aby przyspieszyć rozwój tej technologii rząd Japonii rozważa wydanie części nowego funduszu dekarbonizacji o wartości 2 bilionów jenów (19,2 miliardów dolarów) na budowę infrastruktury produkcji baterii półprzewodnikowych w tym kraju.

Volkswagen twierdzi, że do 2025 roku będzie produkować własne akumulatory półprzewodnikowe, a Nissan spodziewa się prototypu pojazdu z akumulatorem półprzewodnikowym w 2028 roku.

Toyota zaprezentuje w przyszłym roku prototyp EV z akumulatorem półprzewodnikowym

Oprócz pracy na akumulatorami półprzewodnikowymi, Toyota pracuje także nad rozwojem baterii magnezowej.

Badacze Toyoty oraz uniwersytetu w Houston rozwiązali dwa problemy wiążące się z technologią baterii magnezowych – dzięki nowej katodzie i nowemu elektrolitowi prototypowa bateria może pracować z pełną mocą w temperaturze pokojowej i zapewnia gęstość energii porównywalną z akumulatorami litowo-jonowymi.  Profesor Yan Yao z wydziału inżynierii elektrycznej i komputerowej uniwersytetu w Houston powiedział, że przełom udało się osiągnąć dzięki połączeniu nowej organicznej katody chinonowej i elektrolitu opartego na klastrach boru.

Hui Dong z uniwersytetu w Houston, jeden z autorów publikacji, powiedział:

Nowa bateria osiąga prawie o dwa rzędy wielkości większą gęstość mocy niż poprzednie prototypowe baterie magnezowe. Jest ona w stanie pracować przez ponad 200 cykli ładowania przy zachowaniu około 82% pojemności, wykazując tym samym wysoką stabilność. Możemy jeszcze bardziej zwiększyć jej stabilność, między innymi manipulując właściwościami membrany.

Przeczytaj też: Toyota i chiński BYD będą wspólnie rozwijać samochody elektryczne

Prace nad bateriami magnezowymi, prowadzone przez TRINA to jeden z kilku projektów badawczych Toyoty nad nową generacją akumulatorów. Najbardziej zaawansowany program badawczo-rozwojowy dotyczy baterii litowo-jonowych ze stałym elektrolitem. Ich gęstość energii ma być dwa razy większa od aktualnych baterii Li-Ion z elektrolitem ciekłym. Od 2019 roku Toyota współpracuje w tym zakresie z Panasonikiem, z którym stworzyła wspólny ośrodek badawczo-rozwojowy i zamierza połączyć siły w dziedzinie produkcji baterii. Współpraca z Panasonikiem ma ułatwić osiągnięcie do 2030 roku celu rocznej sprzedaży 5,5 miliona zelektryfikowanych samochodów Toyoty i Lexusa, w tym miliona aut bezemisyjnych.

Najnowsze

IONIQ 5 – Hyundai zdradzi kolejne szczegóły modelu w formie puzzli

Hyundai ujawni kolejne szczegóły nowego IONIQ 5 w kampanii w mediach społecznościowych.

Nowy IONIQ 5 to w pełni elektryczny SUV segmentu D, który zostanie wprowadzony na rynek w pierwszej połowie 2021 r. Model oparty jest na koncepcyjnym modelu elektrycznym 45, który Hyundai zaprezentował podczas targów IAA 2019 we Frankfurcie.

W ciągu najbliższych tygodni Hyundai ujawni nowe szczegóły nowego IONIQ 5 w kampanii w mediach społecznościowych. Nowe informacje będą udostępniane co tydzień pod postacią puzzli online. Materiały będą zawierały informacje na temat koncepcji wnętrza, bezpieczeństwa i funkcji łączności, a także możliwości ładowania. Puzzle online pozwolą poznać główne cechy nowego modelu jeszcze przed oficjalną premierą.

Nowy IONIQ 5 jest jednym z pierwszych pojazdów elektrycznych na świecie i pierwszym w gamie Hyundai, który został wyposażony w 800-woltową instalację elektryczną o wysokiej mocy. Umożliwia ona ładowanie z mocą 11 kW prądem przemiennym lub ultraszybkie ładowanie do 232 kW prądem stałym.

Najnowsze

Jak zadbać o silnik w niskich temperaturach?

Zwiększone spalanie i szybsze zużycie poszczególnych elementów silnika to często wynik zaniedbań, z pozoru błahych i bez znaczenia.

Zima jest szczególnie wymagającym okresem dla silników samochodowych, które w niesprzyjających warunkach muszą radzić sobie z dodatkowymi obciążeniami. Podobnie jak zimą troszczymy się o skórę narażoną na przesuszenia i podrażnienia stosując krem i zakładając ciepłe rękawiczki, tak samo powinniśmy zadbać o silnik i przestrzegać kilku zasad podczas rozruchu samochodu w niskich temperaturach.

Nie gazuj przed startem
W obecnych samochodach system uruchamiania silnika został w pełni zautomatyzowany. To komputer sterujący silnikiem dba o odpowiednią dawkę paliwa podczas pracy rozrusznika, żeby doszło do zapłonu. Wciskanie pedału gazu podczas uruchamiania samochodu zaburza ten proces, jest zupełnie niepotrzebne i może się skończyć awarią. Wielokrotne próby uruchomienia silnika poprzez wciskanie pedału gazu mogą spowodować uszkodzenie katalizatora na skutek niedoskonałego spalania mieszanki.

Ruszaj (nie) od razu
Zima to jedyny okres w roku, w którym układ smarowania powinien mieć nieco więcej czasu na rozprowadzenie oleju po całym silniku. Nawet w siarczyste mrozy należy rozpocząć jazdę już po 30-40 sekundach od momentu rozruchu. To wystarczający czas na to, by olej dotarł do wszystkich zakamarków. Więc jeśli czujesz, że samochód jest mocno zmrożony daj mu chwilę. Nie ma jednak potrzeby czyścić wszystkich szyb ze szronu przy włączonym silniku w oczekiwaniu, że to pomoże mu się rozgrzać. Silnik najszybciej i najefektywniej rozgrzewa się pod obciążeniem, czyli w czasie jazdy. Poza tym rozgrzewając silnik auta na postoju, popełniamy kilka błędów. Po pierwsze, zużywamy niepotrzebnie paliwo. Po drugie łamiemy prawo – za postój z włączonym silnikiem możemy dostać mandat. Niszczymy też silnik, który pracując bez obciążenia, rozgrzewa się powoli. Szybciej zużywa się też katalizator spalin i kosztowny filtr cząstek stałych w silnikach wysokoprężnych.

Nie gazuj po starcie
Bardzo częstym błędem, który popełniają kierowcy w zimie, jest wprowadzanie zimnego silnika po jego uruchomieniu od razu na wysokie obroty. Skraca to jego żywotność ponieważ olej silnikowy nie zawsze jest w stanie dotrzeć do wszystkich części wymagających nasmarowania. Zimny olej pracuje też pod wysokim ciśnieniem i przy dużych obrotach, co może doprowadzić do uszkodzenia wewnętrznych elementów silnika.

Lej olej szybkopłynący
Zimą zadbaj o to, by w jednostce napędowej mieć olej szybkopłynący. Wybierając środek smarny warto postawić na taki o niskiej lepkości, który podczas ujemnych temperatur zmniejsza opory wewnętrzne w silniku, szybko dotrze do najmniejszych jego elementów i będzie je należycie chronił – podobnie jak tłusty krem nawilżający chroni skórę rąk przed podrażnieniem.

Utrzymujące się w ostatnich latach dodatnie temperatury pod koniec roku potrafią osłabić naszą czujność i może się zdarzyć, że wyjdziemy bez czapki lub ciepłych rękawiczek w mroźny poranek. Tym bardziej warto pamiętać o tych kilku zasadach rozruchu silnika, które powinno się stosować nawet przy temperaturach w okolicach zera stopni.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Powstaje pierwsza na świecie fabryka produkująca paliwo neutralne dla klimatu. Motoryzacja staje się „bio”?

W Chile powstaje pierwsza na świecie zintegrowana, komercyjna fabryka produkująca paliwo neutralne dla klimatu, a Formuła 1 opracowała paliwo zgodne z ideą zrównoważonego rozwoju.

Chile – ze swoimi doskonałymi warunkami klimatycznymi do produkcji energii wiatrowej i związanymi z tym niskimi kosztami prądu – ma bardzo duży, międzynarodowy potencjał, jeśli chodzi o wytwarzanie, eksport i lokalne wykorzystanie „zielonego” wodoru. Aby go wyprodukować, do dysocjacji wody na tlen i wodór elektrolizery wykorzystują siłę wiatru. W drugim etapie plany przewidują odfiltrowywanie CO2 z powietrza, a następnie połączenie go z „zielonym” wodorem celem utworzenia syntetycznego metanolu. W efekcie powstaje odnawialny metanol; przy użyciu techniki MTG (Methanol To Gasoline) – która ma być licencjonowana i wspierana przez ExxonMobil – można go będzie przekształcić w paliwo przyjazne dla klimatu.

Siemens Energy wspólnie z producentem samochodów sportowych Porsche oraz szeregiem międzynarodowych firm rozwija i wdraża w Chile projekt pilotażowy, który ma doprowadzić do powstania pierwszej na świecie zintegrowanej, komercyjnej fabryki produkującej paliwa syntetyczne neutralne dla klimatu (tzw. e-paliwa) na przemysłową skalę. W fazie pilotażowej, już w 2022 r., powstanie około 130 tys. litrów e-paliw. W dwóch kolejnych fazach wydajność zakładów ma wzrosnąć do ok. 55 milionów litrów e-paliw do 2024 r. i ok. 550 mln dwa lata później. Głównym odbiorcą „zielonego” paliwa będzie Porsche. Partnerami projektu są także: firma energetyczna AME, chilijski koncern naftowy ENAP oraz włoska firma energetyczna Enel.

Powstaje pierwsza na świecie fabryka produkująca paliwo neutralne dla klimatu

Przeczytaj też: Wkrótce pojawi się więcej ciężarówek na wodór!

Pilotażowy projekt Haru Oni, prowadzony w prowincji Magallanes, wykorzystuje doskonałe warunki wietrzne, jakie panują na południu Chile, do produkcji neutralnego dla klimatu paliwa przy pomocy energii wiatrowej. Niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii ogłosiło, że w ramach krajowej strategii Niemiec na rzecz popularyzacji wodoru Siemens Energy otrzyma dotację na wsparcie projektu w wysokości około 8 milionów euro.

Siemens Energy jest współtwórcą projektu Haru Oni (znanego również jako projekt HIF) i pełni funkcję integratora systemów obejmującego cały łańcuch wartości – od wytwarzania energii z turbin wiatrowych Siemens Gamesa przez produkcję „zielonego” wodoru aż po konwersję na paliwo syntetyczne. Do wykorzystania lotnej energii wiatru doskonale nadaje się elastyczna w swoich zastosowaniach elektroliza Siemens Energy typu PEM (PEM = Proton Exchange Membrane).

Christian Bruch, dyrektor generalny Siemens Energy, wyznał:

Stworzenie zrównoważonej gospodarki energetycznej będzie wymagało ponownego przemyślenia pewnych kwestii. Energia odnawialna nie będzie już produkowana jedynie tam, gdzie jest potrzebna, ale tam, gdzie zasoby naturalne, takie jak wiatr i słońce, są dostępne na masową skalę. Na całym świecie powstaną więc nowe łańcuchy dostaw, które będą przesyłać energię odnawialną z jednego regionu do drugiego. Jest to szczególnie ważne dla Niemiec, które – podsumowując – muszą importować energię, jeśli mają zaspokoić swoje ogólnokrajowe zapotrzebowanie. Coraz większą rolę w magazynowaniu i transporcie energii będzie odgrywał wodór, dlatego poparcie niemieckiego rządu dla tego projektu stanowi ważny sygnał.

Oliver Blume, dyrektor generalny Porsche, dodał:

Elektromobilność ma w Porsche najwyższy priorytet. E-paliwa do samochodów są tu wartościowym uzupełnieniem – o ile produkuje się je w tych częściach świata, w których dostępna jest nadwyżka zrównoważonej energii. Stanowią one dodatkowy element na drodze do dekarbonizacji. Ich zalety tkwią w łatwości stosowania: e-paliwa mogą być używane w autach spalinowych i hybrydach plug-in, a do tego mogą wykorzystywać istniejącą sieć stacji paliw. Dzięki nim jesteśmy w stanie dodatkowo przyczynić się do ochrony klimatu. Jako producent wysokowydajnych i efektywnych silników dysponujemy szeroką wiedzą techniczną. Dokładnie wiemy, jakich parametrów paliwa potrzebują nasze silniki, by mogły pracować przy minimalnym wpływie na klimat. Nasze zaangażowanie w pierwszą na świecie komercyjną, zintegrowaną fabrykę e-paliw wspiera rozwój paliw alternatywnych przyszłości.

Niemieckie Ministerstwo Gospodarki i Energii wspiera projekt typu beacon w ramach krajowej strategii popularyzacji wodoru Peter Altmaier, minister gospodarki Niemiec, powiedział:

Wodór jest składnikiem kluczowym dla skutecznego przeprowadzenia transformacji energetycznej w każdym sektorze. Dlatego w ramach narodowej strategii wodorowej dążymy do wykorzystania możliwości, jakie wodór oferuje dla polityki klimatycznej, energetycznej i gospodarczej. Wiemy, że nie będziemy w stanie pokryć naszego krajowego zapotrzebowania wyłącznie z lokalnej produkcji i będziemy potrzebować międzynarodowych partnerstw. Dlatego bardzo się cieszę, że Siemens Energy i Porsche rozwijają moce produkcyjne w zakresie ekologicznego wodoru oraz jego pochodnych produktów w innych krajach, w połączeniu z importem struktur. Dzięki wykorzystaniu niemieckiego know-how innowacje z laboratorium po raz pierwszy na świecie znajdą zastosowanie w zintegrowanej, komercyjnej fabryce.

Jako główny użytkownik paliwa Porsche w pierwszej fazie planuje wykorzystać e-paliwa z Chile w projektach typu beacon. Obejmują one używanie e-paliwa w samochodach Porsche przeznaczonych do aktywności w sporcie motorowym oraz użytkowanych w centrach Porsche Experience Center, a perspektywicznie – także w seryjnych autach sportowych. Producent rozpocznie od początkowej inwestycji w wysokości około 20 milionów euro.

Zrównoważone paliwo jest przyszłością sportów motorowych, ale Porsche ma sporą konkurencję ponieważ gigant sportów motorowych, Formuła 1 opracowała paliwo zgodne z ideą zrównoważonego rozwoju, a pierwsze próbki zostały już wysłane producentom jednostek napędowych.

Formuła 1 nie zamierza się w pełni elektryfikować i pozostanie przy silnikach hybrydowych. Władze serii, uważają, że zamiast prądu, korzyści środowisku przyniesie rozwój biopaliw. FIA zapowiedziała, że coraz większy udział komponentów „bio” będzie wymagany już w krótkiej perspektywie czasu, a F1 dąży do tego, by samochody napędzane były w pełni zrównoważonym paliwem.

Formuła 1 stworzyła właśnie drugą generację biopaliw, powstałych poprzez rafinację bioodpadów, nieprzeznaczonych do spożycia przez ludzi lub zwierzęta.

Ross Brawn, dyrektor ds. sportowych F1, powiedział:

Formuła 1 od dawna służy jako platforma do wprowadzania nowinek w przemyśle motoryzacyjnym.

Jesteśmy zachwyceni postępem rozwoju paliw zrównoważonych, które doskonale wpisują się w nasz plan osiągnięcia neutralności węglowej do 2030 roku. Naszym głównym priorytetem w zakresie zrównoważonego rozwoju jest teraz wyznaczenie mapy drogowej dla silnika hybrydowego, który obniży emisję i przyniesie korzyści w samochodach drogowych.

Wierzymy, że mamy okazję osiągnąć to dzięki silnikom nowej generacji, łączącym technologię hybrydową ze zrównoważonymi paliwami.

Przeczytaj też: Mercedes inicjuje specjalny program na rzecz zwiększenia różnorodności i integracji. Czy zapewni wsparcie kobietom pracującym w motorsporcie?

Producenci silników obecnie w Formule 1 zostali poproszeni o sprawdzenie i walidację tej technologii, aby upewnić się, iż jest ona możliwa do użycia w wyścigach samochodowych.

Myślicie, że czeka nas teraz wyścig „zbrojeń” samochodów w biopaliwa, w którym będzie rywalizować Formuła 1 i Porsche?

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Bugatti Chiron Pur Sport – pierwsze jazdy testowe w Dubaju już za nim! Przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,3 sekundy

Państwo i miasto superlatywów, Dubaj. Największe miasto Zjednoczonych Emiratów Arabskich nad Zatoką Perską to synonim luksusu i ekstrawagancji – a także dom dla wielu klientów Bugatti.

Bugatti po raz pierwszy zaprezentował nowy Chiron Pur Sport w Dubaju. Stephan Winkelmann, prezes Bugatti, wyznał:

Chcieliśmy osobiście zaprezentować Chiron Pur Sport naszym lojalnym klientom w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, pomimo pandemii COVID-19.

Najbardziej zwinny członek rodziny Chiron wymaga czegoś więcej niż tylko teoretycznego wyjaśnienia za pośrednictwem strumienia wideo lub cyfrowej wideokonferencji. Klienci muszą jeździć Chiron Pur Sport i osobiście doświadczyć niesamowitej mocy i bocznej dynamiki.

Bugatti Chiron Pur Sport

Przeczytaj też: Bugatti Chiron Pur Sport – wkrótce ruszy produkcja hipersportowego samochodu

Bugatti skalibrował Chiron Pur Sport pod kątem zwinności, prowadzenia i wydajności jazdy. Oprócz ogromnej mocy i najwyższego komfortu oferuje również wysoki stopień codziennej użyteczności. Jest napędzany 8,0-litrowym silnikiem W16 o mocy 1500 KM i 1600 Nm momentu obrotowego.

Chiron Pur Sport rozpędza się od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,3 sekundy, do 200 km/h w zaledwie 5,5 sekundy, a do 300 km/h w nie więcej niż dwanaście sekund.

Bugatti Chiron Pur Sport

Projekt jest ekstrawagancki. Szerokie wloty powietrza z przodu zapewniają jeszcze bardziej efektowny wygląd, zapewniając jednocześnie idealny przepływ powietrza. Podstawowe linie biegną w poprzek wylotów powietrza na przednich skrzydłach jak ścięgna mięśni. Bugatti Chiron Pur Sport wydaje się bardziej płaski, szerszy i bardziej sportowy niż jego poprzednik.

Bugatti wyprodukuje tylko 60 sztuk Chiron Pur Sport. Wycenione na 3 miliony euro (netto) samochody są przeznaczone dla klientów, podekscytowanych możliwością pokonywania zakrętów w bocznym zakresie limitu dynamiki. 

Najnowsze