Karolina Chojnacka

Tesla kontra Tesla. Który wariant Tesli Model 3 jest najszybszy?

Wynik nie jest chyba zaskakujący. Zresztą, przekonajcie się sami...

Możemy chyba śmiało powiedzieć, że Tesla ugruntowała swoją pozycję jako producent pojazdów elektrycznych, które są nie tylko zaawansowane technologicznie, ale także bardzo konkurencyjne w wyścigach typu drag race.

Widziałyśmy już kilka takich wyścigów, i w większości z nich elektrycznych samochód zdecydowanie wygrywał z samochodami napędzanymi silnikami spalinowymi.

Przeczytaj też: Tesla Model Y kontra Ford Mustang Shelby GT500 – elektryk rzuca wyzwanie amerykańskiej legendzie. Kto wygra wyścig?

Drag race, który zorganizował portal CarWow jest inny niż wszystkie. Tesla ściga się z Teslą. Będąc precyzyjnym, Tesla Model 3 ściga się z Teslą Model 3. A mówiąc jeszcze dokładniej… Tesla Model 3 Performance ściga się z Teslą Model 3 Long Range i Model 3 Standard Range Plus.

Wariant Performance dysponuje największą mocą z całej gamy – 450 KM (+ 639 Nm momentu obrotowego). Wariant Long Range wytwarza 346 KM mocy i 510 Nm momentu obrotowego. Oba modele mają dwa silniki, po jednym na każdą oś. Standard Range Plus ma napęd na tylne koła, a jego silnik generuje 283 KM mocy i 450 Nm momentu obrotowego.

Kto wygra?

Przeczytaj też: Tesla z panelami słonecznymi na dachu. Genialny patent na większy zasięg czy kompletna porażka?

Najnowsze

Oto prawdziwi „mistrzowie” parkowania. Masz swojego faworyta?

Parkowanie na chodniku, „na zakazie”, tuż przy skrzyżowaniu, na trawniku, miejscu dla niepełnosprawnych, drodze pożarowej, bramie, przejściu dla pieszych - sposobów na złe parkowanie jest wiele, a oglądając takie zestawienia jak to, można odnieść wrażenie, że kierowcy wciąż wynajdują nowe.

Jak informuje straż miejska z Płocka, która przygotowała to zestawienie, średnio otrzymuje 40-50 zgłoszeń dotyczących ruchu drogowego dziennie, a 90 proc. z nich dotyczy parkowania. W parze z kreatywnym pozostawianiem swojego pojazdu, idą zwykle litanie usprawiedliwień. Od oklepanego „Ja tylko na chwilę”, poprzez lekko bezczelne „A gdzie miałem zaparkować?”, aż po perełki w stylu „Ja tu pracuję, to mogę parkować na całej szerokości chodnika”.

„Mistrzyni” parkowania ucieka z miejsca kolizji

Czasami okazuje się też, że manewrem tak prostym jak parkowanie, można udowodnić, że nie powinno się mieć uprawnień do kierowania. W siedzibie straży miejskiej w Płocku wiele razy słyszano, od kierowców szczycących się prawem jazdy od co najmniej 10 lat, zaskakujące pytanie dotyczące popełnionego wykroczenia: „A jak wygląda znak D-40, bo jak zdawałem na prawo jazdy to on nie obowiązywał”. Niektórzy kierujący próbują też odwoływać się do innych instancji, na przykład tłumacząc, że mogli zablokować cały chodnik przed budynkiem, ponieważ „ochroniarz z tego budynku im pozwolił, więc co straży miejskiej do tego”.

Oto idealny film instruktażowy jak nie powinno się parkować

Strażnicy miejscy przypominają więc, że chociaż doskonale rozumieją problemy ze znalezieniem miejsca do parkowania, to nic nie usprawiedliwia samowolki w tym zakresie. Dobrze zastanowić się, czy warto ryzykować mandatem od 100 do 300 zł (zależnie od tego jak bardzo „kreatywnie” zaparkowaliśmy), żeby tylko oszczędzić sobie paru minut spaceru.

Najnowsze

Starym Golfem chciał wyprzedzić na czołówkę, ale zmienił zdanie i wydachował

To miał być prosty manewr, wykonany na prostej drodze i w miejscu dozwolonym. W ułamku sekundy jednak wszystko poszło nie tak.

Kierowca czerwonego Volkswagena Golfa III chciał wyprzedzić auto jadące przed nim. Poczekał ma moment, kiedy linia przerywana mu to umożliwi i przejedzie auto z naprzeciwka. Wtedy rozpoczął manewr.

Kierowca na ślepo zmienił pas i prawie doprowadził do tragedii

Natychmiast zorientował się, że z naprzeciwka jedzie kolejny samochód, a on wyjeżdża prosto na czołówkę. Natychmiast wcisnął hamulec i odbił kierownicą. Pozbawiony ABS-u Golf wpadł w poślizg, wybił się na usypanym wyżej od drogi piachu i wylądował na dachu.

Najnowsze

Kierowca tira na ekspresówce, odbijał się od barierki do barierki. Wynik wydmuchał imponujący

Mężczyzna kierujący tym ciągnikiem siodłowym z naczepą, stwarzał ogromne zagrożenie na drodze. Cudem nie doszło do tragedii.

Postronne osoby podróżujące osobówką, nagrały kierowcę tira, który jechał slalomem – od lewego pasa do pobocza i z powrotem. W pewnym momencie odbił się od prawych barierek i zniszczył te po lewej stronie, ponownie odbijając się w prawo.

Obywatelskie zatrzymanie pijanego kierowcy – godna pochwały, ale… bezmyślna akcja?

Jak możemy dowiedzieć się z opisu nagrania, za kierownicą tira siedział 28-letni obywatel Ukrainy. Po zatrzymaniu przez policję wydmuchał 3 promile alkoholu! Nie ma żadnej informacji o tym, żeby uderzył w inny pojazd, więc wnioskujemy, że tym razem udało się uniknąć nieszczęścia.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Dwa elektryki, dwóch aktorów i jedno ładowanie. Co wyniknie z tego połączenia?

Coś, co naprawdę warto zobaczyć! Keanu Reeves i Alex Winter w dwóch Porsche Taycanach, udowadniają niedowiarkom, na ile wystarcza jedno ładowanie samochodu elektrycznego. Zobaczcie sami!

„Dwóch przyjaciół. Dwa samochody. Jedno ładowanie” – tak Porsche opisuje krótki film, w którym aktorzy Keanu Reeves i Alex Winter testują elektryczne samochody. Jadąc przez słoneczną Kalifornię, aktorzy musieli wykonać trzy ćwiczenia. Jakie?

Na pierwszy ogień poszła próba przyspieszenia. Porsche Taycan Turbo (tym modelem jechali obaj aktorzy) przyspiesza od 0 do 100 km/h w 3,2 sekundy, co jest zasługą napędu elektrycznego generującego w szczytowym momencie nawet 670 KM. Z aktorami i ich elektrykami zmierzył się kierowca rajdowy Tanner Foust, który postawił na klasykę, czyli Porsche 911 GT3 RS.

Dwóch przyjaciół. Dwa samochody. Jedno ładowanie

Przeczytaj też: Nowy model Porsche Taycan zaprezentowany! Przejedzie ponad 480 kilometrów na jednym ładowaniu i jest… wyjątkowo tani

Następne zadanie polegało na wykonaniu hill climb. Na mierzącym około 3,2 kilometra odcinku krętych dróg Keanu Reeves i Alex Winter mogli przekonać się, jak jeździ Taycan Turbo. Obaj byli zachwyceni wrażeniami z jazdy i przyznali, że napęd elektryczny w niczym nie odstaje od tego „tradycyjnego”.

{{ gallery(3162) }}

Na koniec swej podróży aktorzy dotarli do Porsche Centrum Experience w Los Angeles, gdzie spróbowali swoich sił w driftingu. Nie każdy wie, że elektryczny Taycan pobił niedawno rekord Guinessa w kategorii „najdłuższy drift elektrykiem”. Jak z lataniem bokiem poradzili sobie Keanu Reeves i Alex Winter? Zobaczcie sami!

Przeczytaj też: Porsche Taycan Turbo S od Prior Design – przepis na tuning wprost z japońskiego warsztatu

Najnowsze