Tegoroczny wyścig Le Mans odbędzie się bez udziału kibiców!
Wbrew temu co wcześniej zapowiedziano, tegoroczny 24-godzinny wyścig Le Mans odbędzie się bez udziału kibiców.
Tegoroczny 24-godzinny wyścig Le Mans odbędzie się w dniach 19-20 września. Jednak wbrew wcześniejszym zapowiedziom, kibice będą mogli obejrzeć rywalizację jedynie na ekranach swoich telewizorów.
Przeczytaj też: Aktor Michael Fassbender chce wystartować w Le Mans
Jeszcze w czerwcu Automobile Club de l’Ouest informował, że wpuści na trybuny ograniczoną liczbę kibiców, około 5 tysięcy. Widzowie Le Mans mieli być podzieleni na tzw. „bańki”, czyli grupy liczące po kilkaset osób. Jednak w ostatnich tygodniach we Francji zanotowany znaczy wzrost zachorowań na COVID-19. W związku z tym organizatorzy wyścigu zrezygnowali z planów wpuszczenia kibiców na trybuny. Jak powiedział prezes Automobile Club de l’Ouest, Pierre Fillon:
Wciąż było wiele znaków zapytania dotyczących zdrowia i bezpieczeństwa. Wiem, że nasi fani będą rozczarowani tą decyzją, ale biorąc pod uwagę zdrowie publiczne, jej podjęcie nie było trudne.
Wśród 62 zespołów zgłoszonych do 88. wyścigu 24h Le Mans są trzy ekipy, w których samochody będą prowadzić kobiety!
Kobiety już wcześniej zapisały się w historii najsłynniejszego wyścigu długodystansowego. W 1930 roku wzięły w nim udział Marguerite Mareuse i Odette Siko. Pięć lat później w rywalizacji wystąpiło aż 10 pań, co jest wynikiem niepobitym po dziś dzień. Najlepszy rezultat w historii kobiecych startów w Le Mans zdobyła w 1934 roku wspomniana wcześniej Siko – zajęła czwarte miejsce. W sumie od początku w legendarnym wyścigu uczestniczyło 61 kobiet. Najwięcej startów ma na koncie Anne-Charlotte Verney z Francji. Warto dodać, że na przestrzeni lat wiele kobiet zajmowało także istotne stanowiska w zespołach wyścigowych biorących udział w Le Mans.
Przeczytaj też: Trzy zespoły z kobietami w składzie podczas 24h Le Mans 2020!
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
gdyby odbył się bez udziału kierowców, to byłoby coś